(Dziś, 00:19:30)
torq: po zdjęciu "Zamieszki w Lhasie 2008r." napisałeś POŁOWIE, nie powinno być czasem POSŁOWIE? Mogę się mylić. Co do tekstu, super, co do Tybetu i Chin, cóż. Nic nie zostanie zrobione. Jak napisałeś Chiny to ogromny rynek zbytu, nikt nic nie zrobi. Wystarczy spojrzeć na ilość fabryk produkujących podróbki wszelkiej maści markowych ciuchów itp. Co, nie da się ich zlokalizować, by zamknąć? Fabryka to nie główka szpilki. Dlatego Chiny mają przewagę, dopóki ich rynek nie nasyci się dobrami, dopóty Tybet nie będzie wolny. Światu nie zależy na Tybecie. Co może mu zaoferować Tybet? A Chiny? Tanią siłę roboczą, obszary pod fabryki itd, itd. Zastanawiam się co będzie po Chinach? Być może, jeśli Czarny Ląd by się szybciej ucywilizował byłaby szansa osłabienia pozycji Chin. Jest jeden problem, tam ważniejsze są czystki etniczne. W Chinach mamy władzę centralną, to jest ich przewaga, niestety.