Dodano: 25 marca 2010 r., 17:35:59
Ostatnia aktualizacja: 25 marca 2010 r., 18:27:58
W sercu hip-hop, a w duszy marzenia
Michał uczy się w liceum, słucha hip-hopu i chodzi na siłownię. Kiedy jest wkurzony to musi coś zniszczyć. Czasami miewa gorsze dni i chodzi zdołowany, ale na ogół stara się zachowywać uśmiech.
Elf: Co jest dla ciebie najważniejsze w życiu?
Michał: Pieniądze (uśmiech).
E: Dlaczego?
M: (zmieszany) Nie, no może nie kasa jest najważniejsza. Jak każdy chciałbym dużo zarabiać, mieć rodzinę i wypasiony dom z ogrodem.
E: Czym chciałbyś się zajmować w przyszłości?
M: Marzę o własnym zakładzie samochodowym.
E: Od dawna interesujesz się motoryzacją?
M: Właściwie od dziecka. Zawsze miałem do tego głowę. Zawsze pomagałem ojcu, gdy miał coś do zrobienia przy aucie, sam też często siedzę przy swoim motorze. Silniki nie są mi obce!
E: Oglądasz wyścigi?
M: Zdarza mi się. Czasami nawet lubię popatrzeć jak Kubica mknie po żużlowym torze. Lubię też piłkę nożną.
E: Której drużynie kibicujesz?
M: FC Barcelonie. Rzadko gram z kolegami.
E: Czym różni się kolega od przyjaciela?
M: Koledzy są od zabawy, pomogą, kiedy trzeba komuś dokopać. Przyjacielowi można więcej powiedzieć.
E: Więcej? Myślałam, że można mu powiedzieć wszystko.
M: (po chwili) Masz rację, wszystko…
E: Masz przyjaciela?
M: Tak.
E: Na czym wobec tego polega przyjaźń?
M: Na wzajemnym pomaganiu. Jak mam jakiś problem albo kiedy świat przestaje być różowy, po prostu idę do niego i mówię, o co kaman. To jest obustronne, Rafał dobrze wie, że także może na mnie liczyć.
E: Jak odnajdujesz Rafała w swoim przyszłym życiu? Do kiedy trwa przyjaźń?
M: Nie wiem, do kiedy trwa przyjaźń, staram się o tym nie myśleć. Teraz jest jak jest, za dziesięć lat wszystko będzie inaczej - będę miał żonę, dzieci, rodzinę… Nie wiem, jak potoczą się losy mojego przyjaciela. Nie wiem czy przyjaźń jest wieczna.
E: Co jest najważniejsze w miłości?
M: Myślę, że szczerość i zaufanie. Zaufanie to podstawa każdego związku.
E: Ważna jest dla ciebie rodzina?
M: Teraz? Jakoś idzie wytrzymać. Staram się utrzymywać dobre kontakty z bratem i z rodzicami. Chociaż różnie bywa.
E: Twój brat jest taki jak ty?
M: To znaczy?
E: No, czy słucha hip-hopu i grzebie w silnikach?
M: O, nie, pod tym względem się nie dogadujemy. Kuba ma osiem lat, od hip-hopu woli techno, a do garażu prawie wcale nie zagląda. Ciągle bawi się klockami, układa z nich różne dziwne rzeczy. I samoloty. Jego samoloty na serio wyglądają jak prawdziwe.
E: Lot był kiedyś jednym z największych marzeń człowieka. O czym ty marzysz?
M: (uśmiech) Chciałbym pojechać na Miami.
E: Czy warto realizować marzenia? Nawet, jeżeli ma się sporo do stracenia?
M: Warto. Bo dla spełnienia warto żyć.
Komentarz autora:
Załączam ulubioną piosenkę Michała - "Rozwijam skrzydła" (Onar)