Rodzaj: Felieton
Dodano: 23 maja 2010 r., 23:52:58
Region: Świat
Ostatnia aktualizacja: 23 maja 2010 r., 23:52:58
Astrologia po dziś...
Historia astrologii europejskiej jest obszernym fragmentem dziejów człowieka. Od początku opierała się na fundamentach nauki i religii. Słowo „astrologia” pochodzi z języka greckiego. „Astro” – oznacza gwiazdy, ciała niebieskie na firmamencie. „Logos” – tłumaczy się jako słowo, naukę. Astrologia więc jest umiejętnością odczytywania mowy gwiazd.
Współczesna cywilizacja wydaje się nie rozumieć i drwić z tej dziedziny, jako niepoważnej, bajkowej i zmyślonej. Nie zawsze jednak tak było…
Pierwsze teksty astrologiczne pochodzą z okresu ok. 4000r. p.n.e. z Mezopotamii. Późniejsi Sumerowie, Akadyjczycy, Babilończycy i Asyryjczycy prowadzili systematyczne obserwacji nieba i wysnuwali na tej podstawie bezpośrednie związki, między ruchami ciał niebieskich a wydarzeniami politycznymi i społecznymi. W połowie I tysiąclecia p.n.e. astrologia rozkwitała w Egipcie. Astrologów niezależnie od regionu określano jednak mianem „Chaldejczyków” od Chaldei w Babilonii. Właśnie jeden z kapłanów chaldejskich imieniem Barossos (był kapłanem Baala) założył w III w. p.n.e. szkołę astrologów na wyspie Kos, czym niejako wprowadził astrologię do kultury grecko-rzymskiej.
Tadeusz Doktór pisał: „Grecki racjonalizm i humanizm przyczynił się do uporządkowania warsztatu astrologicznego i szczególnego rozwoju astrologii, zajmującej się losem poszczególnych ludzi. Dopiero w tych czasach, podstawowym działem astrologii stała się astrologia urodzeniowa, wnioskująca o charakterze i losach człowieka, na podstawie interpretacji obrazu ciał niebieskich, w chwili urodzenia. Również Grecy jako pierwsi, zaczęli drążyć aspekty filozoficzne astrologii, m.in. zagadnienie wolnej woli, czyli poniekąd nieuchronnego losu zsyłanego przez gwiazdy. Jako ciekawostkę można przytoczyć jeden ze ówczesnych sposobów rozwiązania problemu determinizmu - dyskutowaną przez stoików zasadę apatii, w postaci skrajnej autokontroli emocjonalnej, uwalniającej człowieka od wpływu ruchu ciał niebieskich na jego stany psychiczne”.
W kulturze rzymskiej astrolodzy byli istotnym elementem życia społecznego. Zmieniło się to jednak po wydaniu dekretu cesarza Tyberiusza, który nakazał wygnanie ich poza mury Rzymu. Nie dziwi to bynajmniej, biorąc pod uwagę fakt, że Tyberiusz będąc na swym wygnaniu na wyspie, z utęsknieniem wyczekiwał powrotu do stolicy. Żądał więc pomyślnej wróżby od swego osobistego astrologa. Niestety bez powodzenia. Scenę tą świetnie ukazano w książce „Ja, Klaudiusz”. Jednak do czasu ogłoszenia rozporządzenia astrologia była w wielkim poważaniu. Cesarz August (przybrany ojciec Tyberiusza) nakazał nawet umieszczać znaki zodiaku na tarczach żołnierzy. Gdy rozporządzenie Tyberiusza weszło w życie, lud i tak udawał się do wygnanych astrologów po porady i wróżby.
Sytuacja skomplikowała się, kiedy na arenę polityczno-religijną weszło chrześcijaństwo. „Początkowy okres chrześcijaństwa w rozumieniu religii państwowej, charakteryzował się intensywną walką z religiami świata antycznego, m.in. za sprawą przewijających się w nich wątków astralnych, a astrologiczno-religijna koncepcja duchów planetarnych, posiadających umiejętność czytania z gwiazd, traktowana była jako wysługiwanie się demonom. Wiele zastrzeżeń wywoływał także determinizm zawarty w astrologii, będący oczywistą konkurencją dla determinizmu zawartego w religii. Fortunnie, demoniczne siły związane z gwiazdami były w zasadzie tylko pozornie niebezpieczne dla wolnej woli człowieka, gdyż według krzewicieli wiary, astrologiczne prognozy po prostu się nie sprawdzają.” – pisze T. Doktór.
Katolicyzm skutecznie zmarginalizował astrologię w oczach ludu, z drugiej jednak strony przygarnął ją, znalazł odpowiednią interpretację i wprowadził na salony. Astrolodzy znaleźli się ponownie na dworach królewskich, cesarskich i… papieskich. Sielanka trwała do roku 1628. Z powodu nieudanej przepowiedni z tego roku papież Urban VIII wydał bullę przeciw astrologii z powodów osobistych, gdyż przepowiednia papieskiego astrologa dotyczyła śmierci papieża na 1631 rok i spowodowała konklawe. Ten sam papież wydał też słynny dekret, w którym przewidziana była ekskomunika dla każdego katolika, któryby kichnął w kościele. Jakkolwiek pozycja astrologa była dobrze sytuowana wiązała się w dawnych czasach z dużą odpowiedzialnością i ryzykiem. Wróżbita za niespełnioną lub niepomyślną wróżbę płacił co najmniej karą więzienia, a niejednokrotnie i głową. Tym nie mniej przedtem i potem wiele znanych osobistości nauki jak choćby Newton (parający się dodatkowo okultyzmem) czy Kopernik (korzystający z pism innego astrologa Ptolemeusza) byli astrologami. Ptolemejska wizja wszechświata była oficjalną wersją świata nauki i religii przez setki lat. Dziś w szkołach nie mówi się jednak, że sam Ptolemeusz był wybitnym astrologiem i autorem wiekopomnego dzieła pt. „Tetrabiblos”, traktującego o sposobach czytania z gwiazd. Astronomia była nauką późniejszą, która wcześniej wchodziła w skład astrologii. Ze względów kulturowo-religijnych jednak została „wypromowana” w umiejętny sposób by zasłonić pewne historyczne fakty. Jednakowoż astrologia jako dyscyplina akademicka utrzymywała się jeszcze do XVIII w. Franzowi Mesmerowi udało się wtedy jeszcze obronić pracę doktorską, w której uzasadniał wpływy planetarne oddziaływaniem magnetycznego fluidu, ale to był już definitywny koniec akademickiej kariery astrologii.
Przez wiele lat sam byłem wielkim sceptykiem systemu astrologicznego. Znałem go jednak pobieżnie i kojarzył mi się z bzdurnymi, masowo pisanymi notkami dla prasy. Zgłębiając jednak temat okazało się, że nie myliłem się co do bzdurności horoskopowych notek. Jednocześnie sprawdziłem prawdziwe oblicze astrologii. Pierwsze moje horoskopy zaskakiwały mnie samego swoją trafnością. Podobnie zaskoczeni byli przyjaciele i znajomi. Do dziś jednak pozostaje to dla nich chyba bardziej tajemniczą egzotyką, niż zjawiskiem naturalnym. Pociąga ich mistyczna mgiełka tej sztuki, jednak nie zawsze chcą się do niej zbliżyć, gdyż boją się gniewu bożego spisanego w bulli papieża Urbana.
Autor: Jadziohal
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(06 lipca 2011 r., 11:30:54)
Bo boi sie pomylki, marna z niej wrozka... o wlasnie... wrozka, a nie astrolog - to roznica
(06 lipca 2011 r., 10:52:57)
Prawdziwa wróżka nie poda Ci daty śmierci.
1 - 2 z 2 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
11 kwietnia 2010 r.
12 lutego 2012 r.
924
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat