Dodano: 16 listopada 2009 r., 21:16:29
Ostatnia aktualizacja: 03 stycznia 2010 r., 18:32:54
Bezsilny wobec fatum
http://www.grecja4u.pl/wp-content/upload
Kim był Perykles? "Człowiekiem." Prawidłowo.
Jego matka śniła, że urodziła lwa. Po kilku dniach powiła Peryklesa. Komediopisarze nazywali go cebulogłowym, historycy - wybitnym strategiem. Jak nazwiesz go Ty?
Perykles lubił przyrodę, sztukę i filozofię. Podziwiał Anaksagorasa, swojego wiernego przyjaciela. Podziwiał go jako polityka i mówcę. Zawsze chciał, żeby go słuchano…
Przeciwnicy i polityczni rywale młodego wodza szybko znikali. Kimon i Tukidydes (nie historyk, a jego imiennik) zostali wygnani, Efialtes - zamordowany. Władzę objął Perykles. Musiał "być dobry", bo wybierano go rok za rokiem.
Perykles należał to tego typu ludzi, którzy chcą działać. Robić coś dla dobra swojego kraju, tu: miasta. Ten Grek zrobiłby właściwie wszystko, żeby dodać sławy swoim Atenom. Kochał sztukę i chciał, żeby kochali ją i inni. Dlatego… zaczął płacić przychodzącym do teatru za to, że obejrzeli sztukę. Wynagrodzeniem za "stracony dzień" miały być 2 obole. A oprócz tego - warte powtórzenia katharsis antycznej sceny.
Perykles wpadł też na pomysł wybudowania świątyń, miejsc kultu bogów. Religia łączyła ludzi, a poza tym… czego by nasz strateg nie zrobił dla Aten… Ateny były całym jego światem. Podziwiał to miasto od urodzenia do śmierci i codziennie odkrywał je na nowo.
W celu budowy Partenonu Perykles przeniósł skarbiec Związku Morskiego prosto do Aten. Zatrudniono prawdziwego mistrza rzeźby, Fidiasza, który pracując wraz z architektami zbudował świątynie. Ateńczycy byli zachwyceni, Perykles - dumny. Oszukane poczuły się "jedynie" inne polis ze Związku Morskiego. Reprezentacyjny budynek nie robił na nich wrażenia, gdyż wzniesiono go za ich pieniądze. Niepocieszonym cudem greckiej architektury przewodniczyła Sparta, której nie podobało się również to, że Ateny stały się najsilniejszą polis. W 434r p.n.e. przekonana o niezawodności wychowania żołnierzy, Sparta zaatakowała miasto Peryklesa. Rozpoczęła się wojna peloponeska.
Doskonale walcząca Sparta (z pomocą Persji) do roku 404 p.n.e. całkowicie pobiła polis ateńską. Pokonani zmuszeni byli do wydania floty (z wyjątkiem 12 okrętów). Do Aten dotarła zaraza. Zaczął się kryzys.
U Peryklesa - jak u każdego - choroba zaczynała się niewinnie. Rozpalona głowa, zaczerwienione, piekące oczy… Ostry kaszel, wymioty, bóle opanowujące całe zaczerwienione, sine, pokryte pęcherzykami lub wrzodami ciało… Na końcu śmierć.
Ludzie zaczęli lekceważyć bogów. Umierali przecież wszyscy: kobiety i dzieci, wierzący i niewierzący. Chorzy tracili nadzieje. Ulice były pełne trupów.
Na takie Ateny czerwonymi oczami patrzył Perykles.