Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Raport
Dodano: 14 marca 2011 r., 20:51:48
Ostatnia aktualizacja: 14 marca 2011 r., 21:55:55
Bóg jada w McDonaldzie
Większość z nas dalej uważa że amerykanie to społeczeństwo bardzo postępowe, nowoczesne i liberalne, niestety to nie do końca prawdziwy obraz Stanów Zjednoczonych Ameryki.
Gdy znajdziemy się w Nowym Jorku, zasmakujemy prawdziwej amerykańskiej wolności, różnorodności ras, wyznań i przekonań, obleczonych w opakowanie american life style jak z reklam i filmów. Gdy pojedziemy na południe lub w południowo - zachodnie rejony zderzymy się z tym czego nie znamy z panującego w kinach i kolorowej prasie wizerunku. Najbardziej religijne stany USA to Missisipi, Texas, Tennessee, Utah, Alabama i Arkansas- większość ludności tych stanów rzecz jasna stanowią chrześcijanie. Stan Tennessee jest słynny z Ku Klux Klanu, to właśnie w tym stanie organizacja została powołana do życia. Ogólnie 92% Amerykanów wierzy w Boga a prawie połowa (48%) wierzy że ich kraj jest pod szczególną opieką Boga, niektórzy chrześcijańscy "przywódcy" religijni wysnuli nawet teorię że zamach na World Trade Center był karą bożą za złe zachowanie Amerykanów. Więcej niż połowa bo 58% amerykanów uważa że ich siła i pozycja jest efektem ich silnej wiary w Boga, podobna ilość amerykanów uważa że do kierowania się odpowiednimi wartościami w życiu należy być wierzącym. Sześciu na dziesięciu amerykanów wyznaje że w ich życiu dokonało się jakieś niezwykłe, religijne przeżycie, które głęboko ich odmieniło. Trudno też dopuścić do świadomości że Amerykanin może modlić się co dzień jednak 36% amerykanów modli się nawet kilka razy dziennie. Gdy u nas toczy się spór o to by w szkole nie było religii, w Stanach Zjednoczonych, 71 % amerykanów opowiada się za tym by każdy dzień w szkole rozpoczynał się modlitwą. Trudno w to uwierzyć ale niestety taka jest prawda. Prawda nieco bolesna bo to USA jawi się jako policjant świata a często zachowuje się jak policjant psychopata. Być może to efekt religijności, przecież to często ludzie religijni swoje najgorsze zachowania tłumaczą właśnie wolą bożą i karaniem zła czyli tego co ich Bóg uzna za złe (a więc oni sami) Gdy usprawiedliwisz interwencję zbrojną wolą bożą, to samopoczucie od razu staję się lepsze bo sumienie nie ciąży gdyż zostaje wyczyszczone przez chore "widzi mi się" religii. Gdy Bush rozpoczął swoją wojnę na Bliskim Wschodzie, nazwał to wielką krucjatą i co gorsza wielu amerykanów przyznało mu rację, wierząc że walczy ze złem. Ronald Regan użył kiedyś słynnego określenia "imperium zła" w odniesieniu do Związku Radzieckiego a Amerykanie poparli go wierząc że walczą z amoralnym komunizmem prezentującym zło. 78 % amerykanów wierzy że diabeł istnieje, nie wiele mniej wierzy że podczas końca świata Jezus zstąpi na ziemie i rozegra się bitwa między nim a Szatanem - Armagedon. Na szczęście - w tym nieszczęściu- amerykanie są też bardziej otwarci niż inni współwyznawcy, cechuje ich również brak dogmatyzmu to jednak niknie przy ich bardzo wysokim mniemaniu o sobie. Bardzo wielu amerykanów uważa że są czymś w rodzaju kolejnego "narodu wybranego" i mają misję do spełnienia jaką jest pilnowanie porządku na świecie i niesienie postępu. Jednak czy tak religijny naród faktycznie jest postępowy? Wiemy że to Stany Zjednoczone są źródłem wielu idei, domem wielu wybitnych naukowców i krajem zaskakujących odkryć jednak ten stan rzeczy również można łatwo wytłumaczyć. Tak bogate państwo może sobie pozwolić na dobre zaplecze naukowe, może również pokwapić się o sprowadzenie wybitnych umysłów z innych krajów, kusząc ich dobrymi warunkami materialnymi.
Od wojny w Wietnamie w świadomości Amerykanów co raz częściej pojawia się głos o ich błędnym postępowaniu. Wojny Busha sprawiły iż ten głos jest jeszcze wyraźniejszy. Globalizacja i łatwy dostęp do internetu w pozostałych częściach Świata uzmysławia im także że wcale nie są tak kochanym przez wszystkich narodem, jak im się wydawało. Co raz częściej Amerykanie są świadomi tego że Europa naśmiewa się z amerykańskiego stylu życia kojarząc go z grubym głupkiem siedzącym cały dzień w McDonaldzie lub z polityką agresji zamiast dialogu. Religijność Amerykanów również staje się powodem drwin w co raz bardziej liberalnej i laickiej Europie. Mimo to społeczeństwo amerykańskie w większości, dalej żyje w przekonaniu iż ma stoi wyżej niż jakiekolwiek inne narody a ich kultura jest najlepsza i żadna inna nie jest w stanie jej dorównać. Większość zachowań jakie kojarzymy z Amerykanami to nie tylko wyluzowanie ale gnuśność, lenistwo, obżarstwo, pycha i ignorancja teraz można jeszcze dorzucić religijne ogłupienie. Czasami oglądają amerykańskie programy mam wrażenie że ich religijność miesza z typową amerykańską sztucznością zachowań. Popularny w polskiej telewizji publicznej program "Dom nie do poznania" (Extreme Home Makeover) jest tego świetnym dowodem, ckliwość zawarta w tym programie przyprawia o mdłości a jedyna reakcja uczestników często zawiera się w trzech słowach, powtarzanych w różnej tonacji "oh my god!" Każdy niemal odcinek ociera się o Boga i podkreślanie wiary w niego jako siły do przenoszenia gór. Egocentryzm amerykanów można zobaczyć m.in w ich produkcjach filmowych, jeśli Ziemię czeka jakiś kataklizm to zawsze zaczyna się od USA i często to USA chroni Świat przed wielką zagładą...oczywiście z bożą pomocą. To się przekłada na realia, po ataku na World Trade Center oraz huraganach na południu Stanów, bardzo wielu Amerykanów doszło do wniosku że koniec Świata jest bliski, nie biorąc pod uwagę innych katastrof i wojen w innych częściach globu, jako takiego samego znaku.
Religijność amerykanów w połączeniu z ich stylem życia i prawem obowiązującym w większości stanów, tworzy czasami niebezpieczne grupy, jakich nie znajdziemy w innych krajach gdzie chrześcijaństwo również jest silne. Ku Klux Klan to tylko wierzchołek góry lodowej i organizacja powszechnie znana. Mix "chrześcijańskich wartości" z ideologią białej hegemonii daje nam organizacje wyjątkowo niebezpieczną, zaślepioną nienawiścią o dużych wpływach. Inną grupą jest Armia Boga (Army of God) chrześcijańska grupa terrorystyczna, która za cel stawia sobie głównie...zabijanie lekarzy dokonujących aborcji i kobiet, które się na nią zdecydowały. Aryan Nation to z kolei ugrupowanie neonazistowskie, funkcjonujące jako odnoga Kościoła Jezusa Chrystusa-Chrześcijanina. Aryan Nation jest zaliczana przez FBI do niebezpiecznych grup terrorystycznych. Poza tym w USA działa ok trzech tysięcy niezależnych ugrupowań religijnych, połowa z nich to sekty czerpiące z chrześcijaństwa i judaizmu, niektóre tworzą bardzo zamknięte społeczności na wydzielonym i dobrze strzeżonym terenie, za murami ich twierdz często rozgrywają się dramaty wielu ludzi, najczęściej kobiet. Cóż, uzmysławiając sobie czym jest USA mam nadzieję że panowanie Stanów Zjednoczonych Ameryki kiedyś zmaleje na rzecz Europy a najlepiej jeśli odejdą tak jak inne imperia czyli z hukiem ale na zawsze.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
14 marca 2011 r., 21:55:55
2.
14 marca 2011 r., 21:02:48
3.
14 marca 2011 r., 20:59:26
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
08 lutego 2011 r.
27 stycznia 2012 r.
770
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat