Kategoria: Ciekawostki
Rodzaj: News
Dodano: 17 lutego 2010 r., 12:19:37
Region: Świat > Europa > Szwajcaria
Ostatnia aktualizacja: 17 lutego 2010 r., 12:57:20
Połknięcie zapisu tachografu miało zapobiec karze
Podczas mojej dzisiejszej drogi do pracy, odbywanej oczywiście przy akompaniamencie radiowej „Trójki”, usłyszałem o zdarzeniu, które „wbiło mnie w fotel” i zmusiło do refleksji na temat granicy ludzkiego poświęcenia w sytuacjach ekstremalnych.
Mianowicie, pewien zdesperowany kierowca tira, po zatrzymaniu przez szwajcarską „drogówkę”, połknął zapisy tachografu z obawy przed karą, jaką dostanie za przekroczenie czasu pracy.
34-letni kierowca pochodzący z Bałkanów, a prowadzący ciężarówkę zarejestrowaną we Włoszech, został zatrzymany na autostradzie w kantonie Tessin (na południu kraju Helwetów), po spędzeniu 18 godzin za kółkiem. Okazało się, że mężczyzna bez chwili przerwy przejechał ponad tysiąc kilometrów. Dlatego kierowca zamknął się w szoferce i w akcie desperacji połknął zapisy tachografu. W efekcie nadmiaru celulozy, niemożliwej do przyswojenia przez organizm - aż w takiej ilości naraz, rozbolał go brzuch i policja musiała wezwać na miejsce zdarzenia karetkę. Obyło się na szczęście bez poważniejszego uszczerbku na zdrowiu. Poświęcenie kierowcy nie pozwoliło mu na uniknięcie mandatu za popełnione wykroczenie.
Kary pieniężne dla kierowców i przedsiębiorców za przekroczenie dozwolonego czasu prowadzenia pojazdu są niemałe. Kary te ponosi zarówno kierowca jak i jego pracodawca. Natrafiłem na bardzo podobny przypadek, jak ten opisany wyżej, z tym, że pozbawiony „elementu celulozowego”. Zdarzenie miało miejsce w Niemczech. Kontrolerzy Federalnego Urzędu Transportu Towarowego (BAG) skontrolowali na przejściu granicznym Waldhaus samochód ciężarowy zarejestrowany na Słowacji przy jego wyjeździe. Stwierdzili oni czas prowadzenia pojazdu - 18 godzin i 25 minut. Przekroczenie maksymalnie dopuszczalnego dziennego czasu prowadzenia pojazdu wynoszącego 10 godzin obejmowało 8 godzin i 25 minut. Z przedłożonych podczas kontroli dokumentów wynikało, że w przypadku tego transportu chodziło o towar wrażliwy na czas przewozu (pilny). Z uwagi na przekroczenie czasu prowadzenia pojazdu oraz przy uwzględnieniu dalszych naruszeń przepisów BAG ustanowił dla kierowcy karę pieniężną w wysokości 750,00 DEM i osobno dla słowackiego przedsiębiorcy karę pieniężną w wysokości 1.500,00 DEM. Sąd Grodzki w Kolonii jednoznacznie zatwierdził praktykę BAG polegająca na tym, że w przypadku daleko idących naruszeń praw personelu kierującego pojazdami karze grzywny pieniężnej podlegać powinien również przedsiębiorca transportowy i jego naganne zachowanie też powinno podlegać postępowaniu karnemu.
Uświadomienie sobie przez kierowcę, zatrzymanego w Szwajcarii, skutków popełnionego wykroczenia musiało wywołać u niego szok. Wydaje mi się, że posunięcie się do tak ekstremalnego czynu jakim było zjedzenie zapisu tachografu powodowane było zapewne jego ogromnym strachem i przerażeniem przed grożącymi konsekwencjami prawno-finansowymi, które mogłyby negatywnie wpłynąć na jego sytuację materialną i relację zawodową z pracodawcą (ewentualna utrata pracy). Kara za popełnione wykroczenie drogowe oraz za „celulozowy posiłek” z pewnością musiała być dla niego dotkliwa. W Polsce bowiem, zgodnie z wytycznymi Głównego Inspektora Transportu Drogowego dotyczącymi kontroli przepisów o czasie pracy kierowców, za samowolną ingerencję w dane zapisane w cyfrowym urządzeniu rejestrującym, na karcie kierowcy przewidziana jest kara pieniężna w wysokości 5000 zł. Samowolna ingerencja w funkcjonowanie cyfrowego urządzenia rejestrującego zainstalowanego w pojeździe podlega zaś karze pieniężnej w wysokości 2000 zł. Wspomniane przepisy karno-prawne wynikają z obowiązku nałożonego na kierowcę i jego pracodawcę, którego treścią jest zapewnienie prawidłowego i odpowiedniego stosowania, z jednej strony, urządzeń rejestrujących, a z drugiej strony, karty kierowcy, w przypadku, gdy kierowca zobligowany jest do prowadzenia pojazdu wyposażonego w urządzenia rejestrujące.
Autor: qlqu
Komentarz autora:
Źródła: Polskie Radio “Trójka”; www.psm.pl; www.gitd.gov.pl; fot. picapp.com
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
17 lutego 2010 r., 12:57:20
przestawianki wyrazowe
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(17 lutego 2010 r., 13:57:55)
Na szczęście czas pracy to czas pozostawania do dyspozycji pracodawcy:) Zapewniam Cię Axun, że przez chwilkę poświęconą przeze mnie na skrobnięcie słownych koślawości zmaterializowanych w formie niniejszego newsa, też pozostawałem do dyspozycji przełożonych:) Nikt, ani nic przez to nie ucierpiało. Na pewno nie polskie PKB. Ptfu. Może przesadziłem. Zapomniałem o Was, odbiorcach treści newsa:) Ad meritum - Axun masz świętą rację co do presji ciążącej na kierowcach. Nie mają lekkiego kawałka chleba. Szkoda, że inni użytkownicy dróg(ich rodziny...) muszą często ponosić skutki wywieranej na kierowcach presji...Pablo: na zapas życzę smacznego !:)
(17 lutego 2010 r., 13:27:50)
Qlqu, to Ty zamiast w pracy pracować, piszesz na GW. Ładnie, ładnie... ;P Co do kierowcy tira - cóż, tonący brzytwy się chwyta. Trzeba też spojrzeć na to z innej strony. Właściciele firm przewozowych często wymuszają na swoich pracownikach (kierowcach), by ci podkręcali tempo jazdy, skracali przerwy lub w ogóle je pomijali. Wiem co piszę, bo jeden z moich znajomych jeździ tirem na trasach międzynarodowych i takie rzeczy nie są niczym dziwnym w tej firmie (a to wcale nie mała firma, i znana na cały kraj).
(17 lutego 2010 r., 13:19:51)
Na drugie śniadanie to przyjdzie czas ok. 15:) olimpiada trochę mnie rozstroiła...
(17 lutego 2010 r., 13:12:18)
Ten drugi link, pablo, owszem, owszem - spodobał się, zwłaszcza parada kolumbijskiego bramkarza !:)to co, teraz u Ciebie czas na drugie śniadanie ?:)
(17 lutego 2010 r., 13:04:12)
http://www.youtube.com/watch?v=oRYzSZxdp9Y - to jest jako taka "klasyka" tirowych wyczynów na drogach:)
(17 lutego 2010 r., 13:00:25)
Wbrew pozorom to poważna sprawa. Prowadzenie osobówki przez 10 godzin to już wysiłek. Prowadzenie TIRa kolejny dzień z rzędu przez 10 godzin to trzy razy taki wysiłek. W ogóle nie dziwię się, że kary są tak wysokie. 18 godzin może jechać tylko kamikaze ze wschodu :)
(17 lutego 2010 r., 12:38:23)
Heh:) akurat śniadanie zjadłem a tu taki gastronomiczny artykuł... Widziałeś Qlqu ten filmik: http://www.youtube.com/watch?v=BiK1A-83_4o :)? a tu jest filmik troche z innej beczki, ale przy okazji znalazłem i pomyślałem, że Ci się spodoba - postmodernistyczny Dudek Dance: http://www.youtube.com/watch?v=bdDd3Zx38PU :D:D
1 - 7 z 7 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
20 stycznia 2010 r.
14 stycznia 2012 r.
2278
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat