Kategoria: Technologie > Internet
Tagi: Chiny, cenzura
Rodzaj: Raport
Dodano: 08 stycznia 2009 r., 14:33:18
Region: Świat > Azja
Ostatnia aktualizacja: 08 stycznia 2009 r., 14:33:18
Chiński rząd chce "oczyścić" internet
AP/ Greg Baker
Władze Chin rozpoczęły kampanię przeciwko "niezdrowej, wulgarnej i pornograficznej" zawartości internetu. Opublikowały listę 19 stron, które nie uległy żądaniom o usunięcie niestosownych treści. Niezliczone kampanie tego typu są prowadzone w Państwie Środka od kilku lat i nic nie zmieniają. Są jednak jasnym sygnałem, że władza nie śpi.
Na liście Chińskiego Centrum ds. Nielegalnych Informacji w Internecie znalazły się między innymi Google i najpopularniejsza wyszukiwarka w Chinach, Baidu. Według jednego z urzędników, strony te mogą zostać zamknięte, jeśli nie wykasują obraźliwych materiałów.
Chiny uważają, że obrona publicznej moralności to ich obowiązek. Największy niepokój urzędników zdają się budzić "ładne dziewczyny w sugestywnych pozach, które są osiągalne" poprzez różne strony internetowe. Obawiają się oni, że taka i inna "niezdrowa" zawartość może zaszkodzić fizycznemu i psychicznemu zdrowiu młodych ludzi.
Wymówka dla cenzury?
Nowa kampania jest prowadzona przez wszystkie z siedmiu chińskich ministerstw. Opublikowały one nazwy 19 obrażających moralność stron, które zignorowały ostrzeżenia i nie usunęły niestosownych treści. Mają one się czym prędzej "oczyścić", w przeciwnym razie: - Będziemy demaskować, karać i zamykać strony, które zawierają dużo wulgarnych treści - ostrzega jeden z urzędników, Cai Mingzao, w chińskiej telewizji publicznej CCT.
Władze oczekują, że obywatele będą ich oczami i uszami w walce przeciwko nieczystości. Istnieje jednak obawa, że walka ta nie jest wymierzona tylko w treści wulgarne. Chiński rząd ściśle kontroluje internet, blokując niektóre strony i cenzorując drażliwe materiały. Kampania ta może zostać użyta jako pretekst do zduszenia innych poglądów politycznych w kraju, który nie pozwala na publiczną krytykę władz. Jedna ze stron, poddana państwowej nagonce, Tianya, jest bardzo popularna wśród tych, którzy pragną wyrazić swoje niezadowolenie wobec rządu.
Autor: paulina
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(09 czerwca 2009 r., 18:31:16)
Zawsze sądziłem, że zainteresowanie "ładnymi dziewczynami w sugestywnych pozach, które są osiągalne" (składnia wymiata:)) jest przejawem "zdrowia fizycznego i psychicznego młodych ludzi" :D
(12 kwietnia 2009 r., 23:21:38)
propagadna Kasiu :) jak w Polsce kiedyś. "Każda śrubka wytworzona w polskich zakładach wysokiej jakości...". Lud się przeciwko im zbuntuję... kiedyś, bo teraz jest za słaby.
(12 kwietnia 2009 r., 18:14:16)
Internetu nie panują, więc po co w ogóle próbować?
1 - 3 z 3 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
20 kwietnia 2009 r.
04 stycznia 2010 r.
1736
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat