Dodano: 22 października 2009 r., 19:08:07
Ostatnia aktualizacja: 22 października 2009 r., 19:08:07
Cimoszewicz rezygnuje. Lewica odpuszcza wybory?
Główny kandydat i lider obecnych rankingów sondażowych do objęcia stanowiska Prezydenta RP, Włodzimierz Cimoszewicz, podał do wiadomości, iż nie zamierza startować w przyszłorocznych wyborach.
Donald Tusk, słuchając rozmowy Cimoszewicza jaką przeprowadziło radio TOK FM, musiał odetchnąć z ulgą. Największy rywal, postać z którą przegrywał w każdym niemal rankingu, zrezygnowała z wyścigu. <I>Nie zmieniłem swoich poglądów i nie myślę o kandydowaniu na prezydenta. Mówię to z pewnym zaambarasowaniem, bo znam te sondaże - powiedział dziennikarzom polityk, zaznaczając jednocześnie, iż nie chce być dłużej kojarzony z Lewicą - <I>Nie zgadzam się z taką bardzo młodzieńczą radykalizacją tej polityki. To, co robi SLD, świadczy o tym, że ci ludzie nie rozumieją rzeczywistych problemów naszego państwa i naszego społeczeństwa, nietrafnie odczytują tę rzeczywistość, ulegają coraz częściej populizmowi, łatwo rzucają bardzo mocne sformułowania.
Przypomnijmy, iż obecny parlamentarzysta europejski mógł być już prezydentem. W 2005 roku ogłosił jednak rezygnację z kandydowania oraz wycofanie się z życia publicznego, podając jako powody tej decyzji ataki ze strony przeciwników politycznych. Bezpośrednio wpłynęła na to tzw. "sprawa Anny Jaruckiej" (chodziło o bezprawną zmianę treści oświadczenia majątkowego polityka w kwestii akcji PKN Orlen).
Po wcześniejszej rezygnacji Jolanty Kwaśniewskiej, ostre słowa Cimoszewicza skierowane w stronę SLD, stawiają Lewicę w bardzo trudnej sytuacji. W jej szeregach bowiem nie ma już tak naprawdę żadnego poważnego kandydata, który mógłby z powodzeniem ubiegać się o fotel Prezydenta RP.