Dodano: 26 lipca 2009 r., 00:54:19
Ostatnia aktualizacja: 05 sierpnia 2009 r., 21:48:21
HIV i AIDS - warto wiedzieć
W sali był tylko jeden pacjent. Dwadzieścia kilka lat. Na łóżku przyjmował pozycję półsiedzącą i oddychał przez maskę tlenową.
Widać było po nim ogromne zmęczenie i niepewność. Sine wargi, zaangażowanie wszystkich dodatkowych mieśni oddechowych w akt oddychania wskazywały na ciężką duszność. Mimo podawania czystego tlenu. Miałem go dokładnie zbadać. Widziałem już pacjentów w takim stanie. Widziałem znacznie młodszych w takim stanie. Jednak to nie przestaje przerażać, bo spodziewałem się diagnozy. Gdy rozpoznałem u pacjenta mięsaka Kaposiego byłem już pewny, że jest zakażony wirusem HIV i ma pełnoobjawowe AIDS, a jego problemy z oddychaniem to pneumocystodoza płuc, choroba dla AIDS charakterystyczna. Wyniki wskazywały stan schyłkowy. Pani docent, która prowadziła zajęcia, spytała chorego, czy ten zgadza się na przeniesienie. Miał siłę wyłącznie skinąć głową. Gdy wyszedłem z sali, zapytałem o co chodzi z przeniesieniem. Pacjent miał trafić na oddział intensywnej opieki medycznej, a tam miał być podłączony do respiratora, ponieważ w każdej chwili zagrażała mu całkowita niewydolność oddechowa. Dawano mu znikome szanse przeżycia.
Pacjent niedługo potem zmarł.
Zakaził się od swojego partnera.
Ryzyko zakażenia podczas stosunków analnych jest ponad dziesięciokrotnie wyższe, niż podczas stosunku waginalnego. Dlatego właśnie homoseksualiści częściej stają się nosicielami HIV i dlatego tak ważne jest w ich przypadku zabezpieczanie się prezerwatywą.
Pacjent nie zmarłby, gdyby rozpoczął leczenie. Nie chciał powiedzieć, czemu tego nie zrobił, choć wiedział, że jest chory. Dzisiejsze leki i schematy leczenia pozwalają zakażonym HIV mieć spodziewaną średnią długość życia niemalże taką samą jak średnia populacyjna.
Wiedza o jego chorobie spowodowała, że nie miał już żadnych innych partnerów seksualnych. To bardzo ważne. Zakażeni HIV często uważają, że skoro są już zakażeni, to przecież im już nic nie grozi. A to nieprawda. Jest wiele typów i podtypów wirusa i nadkażenie powoduje szybszy rozwój AIDS i jego cięższy przebieg.
Współżycie z wieloma partnerami bez zabezpieczenia znacznie zwiększa ryzyko zachorowania na choroby przenoszone drogą płciową! Jeżeli współżyjesz z wieloma partnerami, badaj się. Myślenie, że Ciebie to nie spotka jest zgubne.
Prezerwatywy prawidłowo stosowane mają blisko stuprocentową skuteczność w zabezpieczeniu się przed zakażeniem. Ale nigdy 100%! Wbrew swej prostocie, prezerwatywy często stosowane są niewłaściwie!
Kobiety są 50 razy bardziej narażone na zakażenie podczas stosunku z mężczyzną będącym nosicielem niż mężczyźni współżyjący z zakażoną kobietą.
Nie homoseksualizm wpływa na zwiększone ryzyko zakażenia wirusem, a stosunki analne.
Kobieta w ciąży zakażona HIV, właściwie leczona, ma niemalże 99% szans na urodzenie zdrowego dziecka!
W Polsce najczęściej zakażeniu ulegają narkomani przez zakażony sprzęt to iniekcji dożylnych.
Wirus HIV jest mało odporny na czynniki fizyczne i chemiczne. Ginie po kilku minutach w temperaturze 60 stopni Celcjusza i niszczy go mydło. Po narażeniu na skażony materiał należy narażone miejsca ciała przemyć wodą i mydłem i zgłosić się do specjalisty chorób zakaźnych!
Historii takich, jak ta, którą opisałem, jest już znacznie mniej niż kiedyś, ale nadal zbyt dużo. Polskie społeczeństwo o HIV i AIDS, czynnikach ryzyka, możliwości leczenia wie bardzo mało, edukacja w tym zakresie jest znikoma. Wielu strasznych śmierci można by uniknąć, gdyby ktoś tym problemem zechciał się na poważnie zająć. Dziś nosiciele HIV mogę wieść względnie normalne życie, a często kończą w skrajnym stanie na OIOM-ie z pełnoobjawowym AIDS, którego lekarze często już nie mogą opanować.
O tym warto wiedzieć.