Kategoria: Mężczyzna > Kobiety
Rodzaj: Felieton
Dodano: 15 stycznia 2010 r., 22:50:47
Region: Polska > małopolskie
Ostatnia aktualizacja: 16 stycznia 2010 r., 00:49:59
Osiągnąłeś limit kilometrów, „serwisuj”!
menstruacja - tryb serwisowy
Temat artykułu pojawił się z nikąd, niczym strzały w jednej z części przygód Tytusa, Romka i Atomka. Ot tak, w czasie codziennej przerwy przeznaczonej na konsumowanie porannej kawy. Razem z kolegami doszliśmy do wniosku, że pewien stan kobiety można odnieść do serwisowania pojazdu mechanicznego.
Artykuł nie jest chęcią pokazania samczej dominacji, jak również nawoływaniem, by traktować kobietę przedmiotowo, a tym bardziej, a może i przede wszystkim sprowadzenia jej do roli pojazdu mechanicznego.
Stan, który będzie w nim poruszony, a w który wprowadza się każda kobieta, odbywa się cyklicznie. Ja, typowy samiec nie zgłębiam dlaczego. Po prostu tak jest, tak chciała natura czy też ewolucja. Z własnych doświadczeń małżeńskich wiem, że jeśli moja szanowna małżonka w taki stan właśnie, z naturalnej koleji rzeczy popadnie, to jest to znak, że lepiej jej na drodze nie stawać. Konsekwencje mogą być niemiłe, a skutki takiego starcia bolesne, by nie powiedzieć, że opłakane.
Czy domyślacie się Panowie, o jakim stanie jest mowa? Kobiety jak sądzę już pewnie tak. Zgadłyście moje drogie Panie i brawa za inteligencję. Panowie będziecie się jeszcze mogli wykazać w dalszej części mojego artykułu, więc głowy do góry.
Chodzi tu ni mniej ni więcej, by być poprawnym politycznie, o okres, menstruację, nie będąc, o „trudne dni”, a wprost rzecz ujmując, o ciotkę. Każdy z Panów doskonale zna ten stan „malarski”. Znajdą się pewnie zwolennicy, którzy w takim stanie „malują”.
nadmiar w tamponie tudzież w podpasce
Cóż, kwestia gustu. A jak wiadomo „de gustibus non est disputandum”, czyli przekładając na język bardziej zjadliwy dla przysłowiowego Kowalskiego - o gustach i guścikach się nie dyskutuje.
Nie będę wyjaśniał, dlaczego ten stan powstaje, jakie są jego skutki. Zajmę się zachowaniami, jakie towarzyszą tym paru dniom w miesiącu „każdej” kobiety. Albowiem, odbijają się one szerokim echem wśród męskiej populacji.
Każdy dorosły samiec, przynajmniej ten, który nawiązuje regularne stosunki z samicą, doświadczył z pewnością takiego stanu na własnej skórze. No, może nie stanu, ale jego efektów ubocznych. Oficjalnie nazywa się to burzą hormonów, przygotowaniem podwalin do powstania nowego życia. Jeśli jednak do powstania owego życia nie dojdzie z wiadomych przyczyn, to towarzyszą mu pewne zachowania, o niespotykanych do tej pory rozmiarach. Dla większości męskiej gawiedzi są one niezrozumiałe, by nie powiedzieć, że wręcz dziwne. Oto kilka przykładów części składkowych takiego stanu:
 płacz, w nadmiernych ilościach i w nieoczekiwanych momentach
 radość, salwy śmiechu w ilościach i okolicznościach podobnych do tych z płaczu
 nienawiść, która często wiąże się krzykiem, płaczem, radością i epitetami
 miłość (czyt. seks), która często wiąże się…, no właśnie jedynie z przytulaniem, całowaniem
 foch, nie wiadomo dlaczego, po co i jak długo potrwa, itp.
Na takie właśnie cyklicznie występujące odruchy jest narażony każdy samiec. Niby oswojony, aczkolwiek za każdym razem czuje się zaskoczony. Z góry stoi na przegranej pozycji. Dobrze wie, że nie ma szans na bliższe spotkania z samicą i swoje potrzeby musi zaspokajać przez…
Przypomina mi to sytuację z moim samochodem. Drogie samice bez obrazy. Być może, któraś z Was zrewanżuje się artykułem o zachowaniach samców. Bardzo proszę.
Wracając do samochodu, to fakt, że nie ma on tak cyklicznych i częstych ataków. Niemniej jednak od czasu do czasu humory swoje pokazuje również. A to nie zapali, bo zimno (typowy comiesięczny foch w przypadku samicy). A to zgaśnie. A to coś tam się popsuje. I co się dzieje w takich sytuacjach? Teraz mężczyźni mają szansę się wykazać i zrewanżować kobietom. Aczkolwiek Panie, które są kierowcami, również doskonale wiedzą, o jakim stanie mowa. Tak, Panowie i Panie-kierowcy, bardzo dobrze. Przechodzi w stan serwisowy, czyli tzw. fochowy. Niby działa, ale zajrzeć pod maskę trzeba i na wizytę w serwisie trzeba się nastawić. Samochód jak kobieta, również sygnalizuje swojemu kierowcy, że pora zająć się tym czy owym. Robi to za pomocą żółtej kontrolki pojawiającej się na desce rozdzielczej.
Tak, śmiem twierdzić i przyrównać opisywany przeze mnie stan kobiety do trybu serwisowego pojazdu. Fakt, kobietę od samochodu odróżnia kolor kontrolki - czerwony, ale stanem serwisowym można go nazwać. Niby w porządku, a użyć jednak nie można i pod maskę zajrzeć trzeba. Jak nie samemu, to poprzez serwisanta (czyt. kobietę).
wymiana tamponu tudzież podpaski
Stan ten nie kończy się jedynie na opisywanym trybie. Wiąże się przede wszystkim z okresowymi przeglądami, czyli wymianą zużytych elementów. Tak, aby pojazd nie uległ zatarciu, zapaskudzeniu, zaśmierdzeniu. Regularnie trzeba wymieniać filtr oleju, paliwa, powietrza i kabiny. Nie można również zapomnieć o samym oleju. „Bez smarowania ani rusz”, jak mówi przysłowie przekazywane z pokolenia na pokolenie wśród mechaników. Oszczędzanie raczej nie popłaca. Kupujemy, zatem części oryginalne, rekomendowane przez producentów pojazdów, a nie tanie zamienniki, na których daleko się nie zajedzie.
Czy nie przypomina to Wam, i Paniom i Panom, comiesięcznych zakupów tamponów czy też podpasek? Kobieta również wybiera te, które są rekomendowane przez producentów za pomocą reklam w TV. Na zamiennik się raczej nie połakomi, bo wie, że to nie popłaca. Jednym słowem, o pojazd trzeba dbać, tak jak o siebie. Czyli o swoją higienę osobistą musi również dbać kobieta. Szczególnie będąca w tym stanie.
Czy Wy również zauważacie analogię pomiędzy trybem serwisowym pojazdu, a okresem cyklicznie występującym u kobiet? I niech mi ktoś powie, że pojazd mechaniczny nie jest płci żeńskiej.
Cóż drogie Panie, teraz możecie mnie nazwać męską szowinistyczną świnią albo, co będzie lepszym rozwiązaniem, napisać artykuł o samczych zachowaniach, tudzież stanach.
Z wyrazami szacunki…samiec.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
16 stycznia 2010 r., 00:49:59
kolejna poprawa literówek
2.
15 stycznia 2010 r., 22:57:40
zmiana podpisów pod zdjęciami, wkradły się nieprzewidziane błędy :(
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(19 czerwca 2010 r., 10:11:37)
cóż Torq, wreszcie się doczekałem :)
(17 czerwca 2010 r., 09:38:19)
No Dep masz psychofana :))
(16 czerwca 2010 r., 23:54:33)
Na Zeusa, jaki popapraniec!
(16 czerwca 2010 r., 15:00:44)
wykasować spamera
(16 czerwca 2010 r., 00:54:15)
A co to za debilizm?
(06 czerwca 2010 r., 11:50:30)
Proponowałbym usunięcie tych dziwnych, spamerskich komentarzy i zablokowanie IP: 213.5.71.85. ;)
(15 maja 2010 r., 21:17:37)
:)
(07 lutego 2010 r., 19:14:36)
Po prostu... tak hardcore'owa wariacja fotki.pl :P
(07 lutego 2010 r., 18:05:48)
Doskonale wiedziałam czego się spodziewać, ale nie sądziłam, że będzie tak bezczelnie ludzko przedstawione :P
(07 lutego 2010 r., 16:04:36)
@Reactor - żaden? Szczerze mówiąc miałem zamiar o tej stronie zrobić artykuł potępiający głupotę i jako przykład najwyższego zniesmaczenia...ale jak kumpel wszedł na stronę to nie mogłem patrzeć na nią po 2 sekundzie. Nie wiem czemu,ale gorsze reakcje miałem niż przy 2 girls 1 cup :)
@Depech - nie interesują mnie układy. Mniejszości, większości, średniości. Mówię to co myślę, często tego żałuję, ale wiem przynajmniej, że nikt mi niczego nie dyktuje i że jestem w stanie samodzielnie myśleć i wypowiadać się :)
@yeppy :) nie wiem jak stoisz z angielskim, ale już sama nazwa bardzo dobrze obrazuje "content" strony :) no chyba, że chciałaś sprawdzić, że to jest to o czym myślisz :P
(07 lutego 2010 r., 15:43:22)
rozśmieszacie mnie nadal z tym zniesmaczeniem :), AGREST, lepiej mnie nie plusuj, bo ja jestem tutaj w mniejszości :)
(07 lutego 2010 r., 09:28:30)
Agrest, jedno co ci powiem, to postawiłeś wysoko poprzeczkę :). Chyba już żaden artykuł tu nikogo nie zgorszy w świetle twojego porównania.
(07 lutego 2010 r., 09:24:27)
Moja ciekawość mnie zabije kiedyś... Mogłam nie sprawdzać co to za stronka :)
(07 lutego 2010 r., 00:44:04)
Ja mimo wszystko daje plus. Mnie również ciężko zgorszyć (wyjątkiem jest strona rate my poo) a analogia malarska mi się podobała. Zapanował natomiast ciekawy paradoks - wielu tutaj komentowało, że jest obrzydzona i tak dalej...a niektóre komenty są bardziej pozbawione smaku niż sam artykuł (wg tych osób)
(18 stycznia 2010 r., 19:17:39)
Znakomite ujęcie problemu Tieve :) Wzruszyłem się.
(18 stycznia 2010 r., 17:23:18)
Tieve - jesteś bezbłędna. Widzisz Depech... ja sama jestem uczulona na każde słowo, które skierowane jest w stronę kogoś, kto jest mi bliski. Po mnie można jechać, ale po nikim kogo kocham. Jednakże... sam naraziłeś Żonę na różnorakie komentarze.
(18 stycznia 2010 r., 17:00:32)
Jezu, człowiek się męczy, pisze o pierdołach: Haiti, Iran, kultura masowa. I co? Pożar? A gdzie tam słomiany ogień!! Depech zazdroszczę Ci popularności, a co za tym idzie publiki, 43 komentarze na temat menstruacji Twojej żony. Człowieku sam Andy Warhol nie powstydziłby się takiego literackiego "performance" :)
(18 stycznia 2010 r., 16:59:08)
Jest już kupa, za nią idzie eldupa :)
(18 stycznia 2010 r., 16:50:12)
Co innego żyć z kimś, mieszkać, dzielić życie, a co innego pokazywać mu swój umazany w gównie papier toaletowy po wydarciu dupy! :D Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać.... Jedną sprawą jest życie i różne sytuacje losowe, a co innego wejść na GW i napisać, że widziało się pełny tampon swojej żony. To się nazywa dopasowanie, bo ja swojemu facetowi za coś takiego (teoretycznie, bo nie miało by to miejsca) dałabym nieźle popalić, a Twoja żona się cieszy i jeszcze jej się podoba.
(18 stycznia 2010 r., 16:40:19)
Ciastek: ubawiłem się Twoją odpowiedzią i muszę skomentować. Powiadasz, że jeśli moja małżonka się przede mną obnaża tamponem, to jest ekshibicjonizm w marginalnym gronie? Młody człowieku, to się nazywa życie, współżycie dwojga ludzi. Idąc Twoim tokiem myślenia, jeśli wrzucam przy żonie skarpetki do brudów, to również będzie to ekshibicjonizm w węższym gronie? Zrozumiesz pojęcie współżycia i doświadczysz innych ekshibicjonizmów po wyjściu z domu czy też zamieszkaniu na stałe z jedną osobą. Pozdro :)
(18 stycznia 2010 r., 16:09:54)
Czyli Ciastek na maturze.
(18 stycznia 2010 r., 14:13:22)
ciastek... odwołując się do literatury Młodej Polski rozwiń myśl: "przyjacielowi od siedmiu boleści reactorowi."
(18 stycznia 2010 r., 13:52:15)
Prosiłem o uśmiech i serdeczny palec, a w zamian dostaje tampony. Fascynująca jest ta powszednia kaszanka i flaki ;)
(18 stycznia 2010 r., 13:43:49)
depech, Twoja pierwsza reakcja (jak to zwykle bywa przy pierwszych reakcjach) na mój komentarz była prawidłowa. Jeśli komuś dajesz się podpuszczać to swojemu przyjacielowi od siedmiu boleści reactorowi. Nikogo nie chciałem urazić, stwierdziłem fakt. Jeśli Twoja małżonka pokazuje Ci swoje tampony, jest ekshibicjonistką, jak Ty. Na węższym forum, ale zawsze. Tieve też napisała, że serio chciała wiedzieć. Swoją drogą, pomijając już brak moich złych intencji... wystawiając swoje życie prywatne tak jak w tym artykule, musisz się liczyć z tym, że ktoś prędzej czy później po Twojej szanownej małżonce "pojedzie"...
(18 stycznia 2010 r., 13:37:40)
Jak dla mnie inteligenty i bystry artykuł;) analogia jak najbardziej trafna xD duży +
1 - 25 z 60 komentarzy123Następna
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
01 listopada 2009 r.
22 listopada 2011 r.
2337
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska