Dodano: 22 lutego 2010 r., 19:50:16
Ostatnia aktualizacja: 22 lutego 2010 r., 19:50:16
Ekstraklasa-All-Star-Game?
Lada chwila cała piłkarska Polska, żenująca chwilami swą miernością i przytłaczająca szarością, powróci na ligowe boiska i ekrany telewizorów wyposażonych w dekodery Cyfry Plus.
Tymczasem na siatkarsko-koszykarskich arenach, w Polsce i Stanach Zjednoczonych, rozegrano mecze, będące ozdobą ceniących się i cenionych lig oraz nadające kolorytu obu dyscyplinom.
W sobotę, przy akompaniamencie publiczności zgromadzonej w warszawskim Torwarze, odbyły się spotkania gwiazd Plus Ligi i Plus Ligi Kobiet, natomiast w niedzielę, w nieco większej - ponad dziewięćdziesięciotysięcznej - hali w Texasie, fani basketu podziwiali coroczną All-Star-Game.
Te dwa wydarzenia, pamiętając o różniącej je skali rozmachu organizacyjnego i wyłożonych nań funduszy, uznane zostały - jak co roku z resztą - za niebywałe sukcesy. I kto by się przejmował tym, że zawodnicy zagrali na pół gwizdka? Nikt nie zwraca uwagi na wynik, kiedy siatkarze częściej atakują „szczupakiem”, zagrywki zamieniają na dośrodkowania, a amerykańscy koszykarze w All-Star-Weekend mylą nominalne pozycje na parkiecie, zapominając o czymś, co buńczucznie nazywane jest defensywą.
Polskiej piłce przydałby się taki event. Może All-Star-Game to zbyt zuchwałe miano, ale Mecz Najlepszych można byłoby zorganizować. A ile z tego pożytku! Zyskują kibice, zyskuje PZPN, zyskuje Ekstraklasa, zyskuje telewizja. Nawet piłkarzom, którzy do rozegrania mają - o zgrozo! - aż 13 meczów w nadchodzącej rundzie, jeden mecz więcej na pewno nie zaszkodzi.
Takie spotkania w Polsce miały już miejsce. Ostatnie zorganizowano, na życzenie holenderskiego selekcjonera, w 2008 roku. Reprezentacji Polski zagrała z obcokrajowcami występującymi w polskiej lidze i… przegrała w kiepskim stylu (obcokrajowcy zasługiwali na dużo więcej, niż rezultat 3-2). Tego rodzaju wydarzenia powinny stać się tradycją polskiej Ekstraklasy. Mecz Najlepszych ligowców „Północ vs. Południe, „Wschód vs. Zachód”, czy „Polacy vs. Obcokrajowcy” mógłby być najlepszą okazją do promocji naszej ligi tam, gdzie rozmów o rodzimym futbolu zaprzestano już dawno - w domach polskich kibiców. Nowe stadiony są szansą, której nie można zmarnować, ale żeby w pełni wykorzystać aurę, niesioną przez Euro 2012, należy jak najszybciej zadbać o sportowo-kulturalną reklamę Ekstraklasy.
Prócz aktualizowania szaty graficznej oficjalnej strony internetowej, PZPN powinien zadbać o kibiców. Głównie o tych, którzy na stadiony dopiero się wybierają lub chęć wybrania się zaledwie deklarują. Dobra i bezpieczna zabawa będzie najlepszą zachętą. Na witrynie internetowej można zaś zorganizować głosowanie, w którym fani wybraliby piłkarzy nominowanych do występu w Meczu Najlepszych.
Komentarz autora:
http://kopnij.blox.pl/2010/02/Ekstraklasa-All-Star-Game.html