Dodano: 04 listopada 2009 r., 00:54:51
Ostatnia aktualizacja: 17 grudnia 2009 r., 16:38:39
Mesdames Messieurs je voudrais vous présenter la Tour Eiffel
La Tour Eiffel z Pont de Bir Hakeim
Tyle razy, ile jestem w Paryżu nie mogę się oprzeć jej widokowi, muszę ją zobaczyć, zrobić zdjęcie. Wizyta w tym mieście bez kontaktu wzrokowego z nią jest nieważna, niezaliczona. Widać ją z daleka, ale najlepiej kiedy jestem blisko niej.
Z nadwagą w postaci 60 ton makijażu (czyt. farby konserwującej), by uchronić przed ingerencją czynników zewnętrznych. Mimo tych ułomności zakochałem się w niej od pierwszego wejrzenia. Może, dlatego że jestem inżynierem jej aparycja tak bardzo przypadła mi do gustu. Na moje nieszczęście otwarta dla wszystkich. Najbardziej znany i oblegany zabytek Paryża. Mowa tu o La Tour Eifffel, czyli Wieży Eiffla. Mierzy 324 metry, dane z 2000 roku, po zamontowaniu na samym szczycie nowego nadajnika. Składa się z trzech pięter. Do drugiego wejdziecie, bądź wjedziecie. Ja proponuję wspinaczkę, bo warto, po to, by zobaczyć tony żelastwa z bliska (one jedynie mnie podniecają?). Na ostatnie, gdzie będziecie mogli zobaczyć Gustawa Eiffla, który odkupił prawa do wieży od dwóch młodych zdolnych inżynierów, wjedziecie windą. To, co ujrzycie, czyli panoramę Paryża, zaprze Wam dech w piersiach. Zresztą zobaczcie sami. Ile razy jestem w Paryżu, tyle razy udaję się, by ją zobaczyć, to prawdziwa miłość.