Dodano: 08 maja 2010 r., 13:19:04
Ostatnia aktualizacja: 08 maja 2010 r., 13:19:04
Fatima Mrugana
Troje dzieci widzących Marię
Niewątpliwie rola Kościoła we współczesnym świecie jest znacząca. Można zaryzykować stwierdzenia, że cała cywilizacja zachodnia jest naznaczona chrześcijaństwem, w którym ten Kościół zajmuje jedno z najprzedniejszych miejsc. W XXI wieku, po przekroczeniu progu nowego millenium ludzkość wciąż pozostaje pod wrażeniem przeróżnych proroctw.
Kościołowi również nie są one obce. Chyba najbardziej znaną, a jednocześnie nie wyjaśnioną pozostaje III Tajemnica Fatimska.
W 1917 roku trójce portugalskich dzieci (Franciszkowi, Hiacyncie i Łucji) objawiała się Maria, matka Jezusa. Podczas kolejnych objawień przekazała im słynne trzy Tajemnice Fatimskie.
Pierwsza z nich dotyczyła ustanowienia nabożeństwa do Niepokalanego Serca Maryi. Druga była ukazaniem przerażającej wizji piekła. Trzecia… no właśnie…
Najdłużej żyjąca z trójki dzieci Łucja, mówiła o tej tajemnicy, że była ona przeznaczona „dla samych papieży”. Do 1944 nie była ona spisana, jednak Łucja, która w ostatnim czasie ciężko chorowała, za namową biskupa spisała je na papierze. Dokument przekazano papieżowi Janowi XXIII. Jak utrzymują oficjalne źródła, treść tajemnicy została przeczytana przez papieża między 1958 – 59 rokiem, a następnie złożona w tajnym archiwum Watykanu. Do 26 czerwca 2000 roku, żaden z papieży nie decydował się na jej ujawnienie. Jednak tego dnia papież Jan Paweł II odtajnia jej treść i udostępnia wszystkim zainteresowanym jej poznaniem.
Siostra Łucja napisała:

Objawienia fatmiskie - 1917
„Zobaczyliśmy w nieogarnionym świetle, którym jest Bóg, "coś podobnego do tego, jak widzi się osoby w zwierciadle, kiedy przechodzą przed nim", biskupa odzianego w biel "mieliśmy przeczucie, że to jest Ojciec Święty". Wielu innych biskupów, kapłanów, zakonników i zakonnic wchodzących na stromą górę, na której szczycie znajdował się wielki krzyż zbity z nieociosanych belek jak gdyby z drzewa korkowego pokrytego korą; Ojciec Święty, zanim tam dotarł, przeszedł przez wielkie miasto w połowie zrujnowane, pół drżący, chwiejnym krokiem udręczony bólem i cierpieniem, szedł, modląc się za dusze martwych ludzi, których ciała napotykał po swojej drodze; doszedłszy do szczytu góry, klęcząc u stóp wielkiego krzyża został zabity przez grupę żołnierzy”.
Aż nie chce się uwierzyć, że przez 50 lat (licząc tylko od daty dostarczenia oficjalnego dokumentu papieżowi) tak krótka i lakoniczna notatka była pieczołowicie skrywaną tajemnicą. Tajemnicą, której treść ujawniono podobno w 1964 przywódcom atomowych mocarstw, co zaowocowało podpisaniem umowy „Atom Stop”. Co więcej, podobno
Paweł VI, zapoznając się z notatką Łucji, miał być szczerze wstrząśnięty i stanowczo odmówić jej ujawniania opinii publicznej. Czy cytowana wcześniej treść może wywoływać takie sensacje? Kiedy się ją czyta, pytaniem, które się wręcz narzuca jest zdanie „Gdzie ta tajemnica”?

Portugalia - Fatima
W świecie krążą rozmaite wersje Trzeciej Tajemnicy Fatimskiej. Są bardzo rozbudowane i szczegółowe. Opisują linie frontów między walczącymi siłami dobra i zła. Stanowią świetny materiał na kolejny film z gatunku history-fiction. Abstrahując jednak od tych „podróbek” można nadal pozostać przy pytaniu: czy to jest prawdziwa treść tajemnicy? A może tylko kilka jej fragmentów sklejonych w jeden kawałek, który rzucono mediom? A może…
A może, św Malachiasz, Nostradamus, Sybilla grecka i wielu innych proroków, ciągle mówią o tym samym, co zostało przekazane Łucji… Niestety, ta ostatnia z trójki dzieci, zmarła w 2005 roku, pozostawiając za sobą prawdę ciągle zamkniętą w tajnych archiwach Watykanu.