Dodano: 01 stycznia 2011 r., 12:31:03
Ostatnia aktualizacja: 01 stycznia 2011 r., 12:31:03
Felietonnik: W objęciach Morfeusza
Równie refleksyjny, co absurdalny. Z założenia osobisty, ironiczny, przekorny i żartobliwy. Dziennik jest jak taśma klejąca. Trudno zacząć, potem jakoś się ciągnie.
Nowy rok jest jak dziennik, czyli jak taśma. Trudno zacząć, potem jakoś się ciągnie. A i tak wszyscy zapominamy skleić jej końcówkę, by potem mieć łatwiej. Wchodzimy więc w ten nowy rok skacowani, z bólami brzucha i głowy, z urwanymi taśmami i filmami. I jeszcze we wszystkich mediach wałkowane są w kółko te same 3 tematy: ilość rannych od fajerwerków, co podrożeje w nowym roku i jak bawił się prezydent. Postanowienia noworoczne odkładamy na następny dzień.
Tak naprawdę o północy w naszym życiu zmieniła się tylko jedna rzecz. Tylko jedna! Oczywiście oprócz daty w kalendarzu, która jest wysoce umowna, a system dni przestępnych wyraźnie wskazuje, że coś nie gra, że coś źle to wszystko podzielili. Nic dziwnego, skoro robili to ludzie, którzy nie wiedzieli, że ziemia jest okrągła, a Polska najważniejsza. Chodzi o procenty, a dokładnie 23. Tylko to się zmieniło. Dziś o północy wszyscy Polacy hucznie przywitali 23-procentowy podatek VAT.
Politycy doskonale wiedzieli, kiedy zmusić wszystkich Polaków do oddania im swoich pieniędzy. Nie było żadnych Rejtanów rozdzierających koszulę. Dlaczego? Najsprawniejszym w rozdzieraniu koszul i spódnic bojom polskim o północy było wszystko jedno, a wielu już pewnie spało. Wiadomo człowiek śpiący - człowiek mało asertywny. Wiedziało już o tym chociażby siedmiu krasnoludków, którzy gdy tylko Śpiąca Królewna zasnęła, mogli ją przenosić i obracać ile tylko chcieli.
I pamiętajcie: wysyłając SMS-a na nową loterię Polsatu 7420 "Milion od zaraz" zapłacicie już nie 4,88 ale 4,92 zł.