Dodano: 13 maja 2009 r., 03:27:16
Ostatnia aktualizacja: 14 maja 2009 r., 14:33:35
Najlepsze ośrodki narciaskie czynne przez okrągły rok
Ocieplenie klimatu nie wpłynęło znacząco na pogorszenie letnich warunków śniegowych i w Alpach wciąż można jeździć na nartach cały rok. Jest co najmniej kilka ośrodków narciarskich, które będą czynne w lipcu i sierpniu tego roku.
Każdy, kto raz spróbował i stracił głowę dla białego szaleństwa, z pewnością nie może doczekać się następnej zimy. Tymczasem, gdy w Polsce na przełomie maja i czerwca topnieje ostatni śnieg, a sprzęt narciarski już od dawna spoczywa w piwnicy lub garażu, alpejscy górale szykują się na letni sezon narciarski. Po kwietniu, do którego przeciąga się sezon zimowy, przychodzi przestój. Ni to zima, ni to lato i pierwsze wiosenne naprawdę ciepłe dni spędzamy w plenerze, ale gdy tylko nadchodzi lato, wielu narciarzy pośpiesznie podąża w góry i decyduje się na spędzenie całego swojego urlopu na śniegu.
Mimo że w Polsce wciąż nie jest to popularny pomysł na wakacje, a biura podróży mają bardzo ubogą ofertę w tym zakresie, w Alpach krótkie spodenki i buty narciarskie są na porządku dziennym. Nawet w najgorętsze dni czynne są wypożyczalnie i serwisy sprzętu narciarskiego oraz kolejki linowe i wyciągi. Dla narciarzy dziwna jest tylko temperatura, która latem w alpejskich dolinach dochodzi do +30 stopni Celsjusza. Pomimo upału w wysokich partiach, a zwłaszcza na lodowcach, temperatura spada w nocy nawet poniżej +5st. To wystarczy, aby nad ranem śnieg stał się na tyle zmrożony, by warunki przypominały najprawdziwszą zimę.
<zdjecie 2 r>
Letnie narciarstwo to nie jest sport dla lubiących długo pospać. Podczas upalnych dni z mokrego stoku trzeba uciekać już o 11:00, gdyż temperatura może wahać się od +10 do +25 stopni Celsjusza, ale przy sprzyjającej aurze natura podaruje nam dwie dodatkowe godziny zabawy na śniegu. Wiele zależy od nasłonecznienia stoków, zachmurzenia, wiatru, a nawet od wilgotności powietrza. Przydają się nieprzemakalne buty - trzeba pamiętać, że nie jest możliwy zjazd do miejscowości w butach narciarskich, gdyż na dole nie ma śniegu i wyprawa z dolnej stacji kolejki do autobusu lub przez parking w plastikowym obuwiu po asfalcie może skończyć się, w najlepszym wypadku, uszkodzeniem sprzętu. Dlatego też warto mieć ze sobą kalosze, aby móc przebrać się na górze i wrócić do domu w miarę komfortowo, a zarazem suchą stopą.
Na letnią wyprawę narciarską do wyboru mamy kilka ośrodków. Jednym z najmniej odległych dla Polaków jest lodowiec Tux w dolinie Zillertal. Tutaj do dyspozycji mamy 86 km tras, jednak nie ma co się łudzić - czynnych przez cały rok jest zaledwie kilka. Stoki narciarskie sięgają tu wysokości 3250 m.n.p.m., co jest nie bez znaczenia dla jakości pokrywy śnieżnej. Drugim popularnym ośrodkiem letnim jest lodowiec Kitzsteinhorn, rozciągający się okolicach miejscowości Kaprun. Często w środku lata na lodowcu znajduje się wciąż ponad 3 metry śniegu, jednak nie powinniśmy spodziewać się tu idealnych warunków - śnieg często jest rozmiękczony. Na pocieszenie warto wspomnieć, że w drugim tygodniu lipca natkniemy się na Polskie Dni, podczas których będziemy mogli dowoli kosztować polskiego piwa, zasięgnąć lekcji u polskich instruktorów czy zatańczyć do polskiej muzyki. Innym popularnym, a zarazem jednym z najbardziej polecanych przez narciarzy ośrodków, jest szwajcarski Zermatt oraz sąsiadujący z nim Saas Fee. Ośrodki te oferują łącznie 40 km tras otwartych latem i jest to prawdopodobnie najlepiej rozwinięty kurort pod względem letniego narciarstwa. W okolicy znajdziemy sporo kempingów, zamieszkałych głównie przez narciarzy i snowboardzistów. Podczas gdy na dole panuje tu typowo piknikowa atmosfera, warunki na górze zaskoczą nawet największych sceptyków. Dodatkowo ciągle przebywamy w bliskim towarzystwie monumentalnego szczytu Matterhorn, co powoduje, że odczucia wizualne są wprost zapierające dech w piersiach.
Równie ciekawym kurortem jest włoskie Passo di Stelvio. Jeśli tego miejsca nie odwiedzimy latem, to nie odwiedzimy go wcale, gdyż wraz z nadejściem zimy życie w tym miejscu zamiera. Jest to na tyle pewny ośrodek, że często ćwiczy tu włoska kadra narodowa. Do przełęczy Stelvio prowadzi piękna malownicza droga, uznawana za jedną z najpiękniejszych w Europie. A jeśli nawet to nie wzbudzi uśmiechu na twarzy małżonki, możemy w mgnieniu oka przenieść wakacje nad oddalony o kilkaset kilometrów Adriatyk.
Istnieje wiele mniej lub bardziej ciekawych ośrodków, oferujących latem czynne stoki narciarskie. Warto zajrzeć na takie lodowce jak Soelden, Tignes, Stubaital. Każdy z nich gwarantuje śnieg latem, a wizyta w jednym z tych miejsc pozostawi niesamowite wspomnienia. Kontakt ze śniegiem latem jest dla prawdziwych narciarzy czymś bezcennym i pozwala przetrwać kolejne pół roku. Dodatkowo istnieje duże prawdopodobieństwo, iż wrócimy z nową parą nart za 30% ceny, co spowoduje, że po podsumowaniu 10-dniowy wyjazd stanie się naprawdę tanim sposobem spędzania wakacji.