Rodzaj: Recenzja
Dodano: 30 czerwca 2010 r., 08:50:38
Region: Świat
Ostatnia aktualizacja: 30 czerwca 2010 r., 08:50:38
Gotan Project - "Tango 3.0"
okładka płyty
Od dobrych kilkunastu lat zajmuję się recenzowaniem twórczości z kręgu muzyki elektronicznej. Nie oznacza to jednak, że unikam innych gatunków.
Jeśli artysta-kompozytor ma do zaproponowania coś na swój sposób oryginalnego i ciekawego, a do tego umiejętnie wykorzysta możliwości instrumentów elektronicznych, to z pewnością wzbudzi moje zainteresowanie. Nawet w przypadku kiedy takie dokonania z muzyką elektroniczną sensu stricto będą miały niewiele wspólnego. Nie inaczej było z francusko-argentyńskim zespołem/projektem Gotan Project.
Swego czasu muzycy dali się poznać szerszemu gronu polskich odbiorców na festiwalu w Sopocie. Występ jednak nie spotkał się z dobrym przyjęciem, a szkoda. Muzyka wtedy zaprezentowana była osadzona w argentyńskich klimatach (tango) i mocno okraszona elektronicznymi brzmieniami. Nie była to twórczość z kręgu "lekko, łatwo i przyjemnie". Raczej coś dla koneserów. Być może dlatego reakcja publiczności była taka a nie inna (prowadzący koncert niejako wymusił bis mimo, że z widowni było słychać gwizdy i okrzyki "nie").
Płyta "Tango 3.0" miała premierę w kwietniu 2010 i jest trzecim studyjnym krążkiem zespołu. Jak można się domyślić po tytule słuchacze, którzy sięgną po tę pozycję będą czarowani różnymi wersjami tanga nie tylko w formie instrumentalnej. Na płycie usłyszymy echa jazzu, country, reggae i wielu innych gatunków. Wszystko umiejętnie wplecione w klimat wspomnianego argentyńskiego tańca. Nie uświadczymy tu już tak wielu brzmień elektronicznych jak w początkowej fazie działalności grupy. Są jednak obecne. Odeszły nieco w tło, ale czasami wybijają się na pierwszy plan (np. w "pociągowej" piosence "Mil Millones") i ciekawie wzbogacają niemal wszystkie kompozycje. Interpretacje zespołu mogą być dla wielu odbiorców zaskakujące (dziecięcy chórek w utworze "Rayuela"), ciekawe, intrygujące czy też udziwnione. Nie zmienia to faktu, że artystom udało się wykrzesać pokaźną dawkę świeżego powiewu z tematu, który wydawałoby się, że jest już maksymalnie wyeksploatowany.
Co można napisać tytułem podsumowania? Muzyka nastrojowa, czasami dynamiczna, świeża i wpadająca w ucho. Mimo swoistej monotematyczności nie nudzi. Do posłuchania (np. w jakiejś nastrojowej kawiarni, nie tylko przy kawie) i do... potańczenia.
Ocena autora:
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(30 czerwca 2010 r., 09:12:14)
Moją przygodę z Gotan zakończyłem na ich pierwszej płycie. Świetny zespół, jednak tak jak wspomniałeś to muzyka o pewnej stałej stylistyce. Dla mnie stała się wtórna, dlatego nie kupię ich nowego materiału, jednak jeśli ktoś chce poznać twórczość zespołu to na pewno nie będę odradzał jej nabycia. Ostatnio grupa wystąpiła w Poznaniu zbierając pochlebne recenzje. Wydaje mi sie, ze na żywo ta muzyka zyskuje. Warto pogrzebać i przesłuchać inne projekty sygnowane G-Stone, polecam Peace Orchestra.
1 - 1 z 1 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
14 lipca 2009 r.
18 maja 2012 r.
3726
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat