Rodzaj: Raport
Dodano: 25 czerwca 2009 r., 16:11:30
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 13 lipca 2009 r., 11:46:56
Homoseksualizm. Duma czy uprzedzenia?
Ponad 90% Polaków wyznaje, że w ich otoczeniu nie przebywa żadna osoba o odmiennej orientacji seksualnej. Wśród nich żyje jednak 17 tys. par homoseksualnych wychowujących dzieci. Do homoseksualizmu coraz częściej przyznają się również nasi celebryci.
Ostatnimi czasy środowiska homoseksualne postanowiły przełamać dominujący w Polsce homofobiczny sposób myślenia. Rozpoczęły akcje pozwalające ludziom o odmiennej orientacji na przerwanie „zabawy w chowanego” i śmiałe odkrycie swojej prawdziwej tożsamości. Chodził o ukazanie homoseksualizmu nie tylko jako aktu seksualnego, ale także jako stylu życia. Stylu, któremu podporządkowani są różni ludzie. Faktem jest bowiem to, że tak jak różnią się od siebie ludzie heteroseksualni, tak i wśród homoseksualistów znajdujemy różne typy osobowości. By je poznać nie wystarczy zapoznać się z pobieżnymi informacjami, które przedstawiają nam media.
Telewizja, prasa i internet, zasypują nas ostatnimi czasy nowinkami dotyczącymi seksualnej odmienności celebrytów. Do homoseksualizmu przyznały się takie gwiazdy jak: Tomasz Jacyków, Michał Piróg, Jacek Poniedziałek czy Jakub Janiszewski. Mniej otwarcie mówią o swojej odmienności kobiety. W 1998 roku Izabela Filipiak dokonała oficjalnego coming outu. W ślad za nią poszła Marzena Chińcz i Ewa Schilling.
Z czasem ujawnienie swoich preferencji seksualnych stało się modą, a nie sposobem na walkę z polską homofobią. Wszystko za sprawą Tomasza Raczka, który za pośrednictwem mediów zdecydował się na ujawnienie szczegółów swego związku z Mariuszem Szczygielskim. Wspierany przez najpopularniejsze tabloidy i telewizyjne programy, stał się symbolem gejowskiej wolności i odwagi by o tę wolność walczyć. Trudno jednak ocenić czy w rzeczywistości miał on na celu walkę o prawa dla homoseksualistów, czy chodziło raczej o zyskanie rozgłosu i kolejny komercyjny sukces. Ukoronowaniem coming outu Raczka i Szczygielskiego stała się Róża Gali dla pary roku, co jak przyznaje na swych łamach popularny magazyn: „wywołało na sali powszechne zadowolenie i wielki aplauz”. Mogłoby się więc wydawać, że Polska nie jest krajem homofobów, a tematyka homoerotyzmu nie stanowi dla nas tematu tabu. Nie pozostawajmy jednak zbyt długo w sferze tego typu wyobrażeń. Prawda jak zawsze leży po środku. A ujawnianie seksualnych preferencji przez nasze gwiazdy, podobnie jak ciąże, rozwody i inne skandale, nie zawsze jest walką o prawa mniejszości. Wielokrotnie pozostaje bowiem jedynie walką o wywołanie choć chwilowego szumu wobec własnej osoby.
Autor: Alunia
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
13 lipca 2009 r., 11:46:56
Usunięcie nazwiska spowodowane niesłusznym pojawieniem sie go w artykule
2.
25 czerwca 2009 r., 19:26:16
3.
25 czerwca 2009 r., 16:12:58
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(17 lipca 2009 r., 21:36:56)
Zastanawiam się czy na prawdę tak myślisz, czy piszesz w ten sposób żeby wzbudzić dyskusję i kontrowersje. Jeżeli na prawdę masz takie poglądy, to zaczynam się Ciebie bać i wróże karierę w naszym rządzie. Tam takie pomysły jak Twoje, rodzą się jak grzyby po deszczu.
(17 lipca 2009 r., 20:20:36)
Co do pedofilii to należałoby podzielić na działy. Jeśli pan (np. ksiądz) dobiera się do małoletnich chłopców, to jest mniej normalne, niż do dziewczynek.
Drugi przypadek, który należy rozróżnić - są b. rozwinięte i cwane dziewczyny w wieku niecałych 15 lat, które znają się na rzeczy i potrafią uwieść grubego starego satyra, który nie jest pedofilem, ale w świetle prawa nim zostanie, jeśli coś wespół wysmażą. Z drugiej strony są prawdziwi pedofile, którzy dobierają się do paroletnich dzieci.
Nie wrzucałbym wszystkich do jednego worka.
Są - jak mniemam - także ludzie ciekawi różnych spraw, w tym zdjęć z małymi dziećmi, których sami nie robią, ale z ciekawości by to obejrzeli. Choć raz w życiu. I tu także bym nie uznał takich oglądaczy za p., choć oczywiście jest to naganne, ale naganne jest oglądanie zwłok po wypadkach, zabijanie jeńców albo zwierząt, choć to chyba nie jest karane.
(17 lipca 2009 r., 20:13:29)
*Inwalidztwo nie jest przecież określeniem pejoratywnym. Na parkingu "stanowisko dla inwalidów" nie jest przecież "stanowiskiem dla debili". Myślę, że pedofilię można traktować podobnie jak homoseksualizm. To jest ta sama kategoria: dziupla nie dla ptaszka.*

I tak, i nie. Często kolega do kolegi albo rodzic do dziecka zwraca się - co ty, masz dwie lewe ręce; jesteś inwalidą, że niczego nie potrafisz zrobić?", czym narażają się także mańkutom...
Są ludzie, którzy ukrywają swoje inwalidztwo z obawy o utratę pracy albo, że wyślą ich na badania lek. Inni z kolei przesadzają z ukazywaniem swego inwalidztwa albo nawet oszukują, że są większymi i. niż w istocie są. Aby wyłudzić grupę albo miejsce na parkingu...

Większość ludzi nie chce być inwalidami, gejami, grubasami i łysymi, także karłami lub garbusami. Nasze dzieci także nie powinny wpisywać się w takie określenia. Jeśli tak, to znaczy, że i. oraz h. nie uważamy za wzór dla naszej rodziny.
(17 lipca 2009 r., 19:46:18)
Dobre pióro masz, Alunia. Będę Cię śledził;)
(16 lipca 2009 r., 08:26:36)
Rzeczywiście, definicja Kopalińskiego nie jest tu fortunna. Ja proponuję uznać h. za trzecią formę inwalidztwa, zatem trzeba ją zmodernizować, zwłaszcza że i dzisiaj nie wytrzymuje ona "życia", wszak jeśli ktoś z nas ma małe inwalidztwo (wzrok, ubytek palca itp.) to jest w jakimś sensie inwalidą, ale znikomym, zatem do pracy może się udawać. Prawdopodobnie istnieją def. inwal. na użytek ZUS, zatem są one "ostro" przedstawione. Homos. nie mógł być tam uwzględniony, bowiem tym problemem nikt się nie zajmował w tym ujęciu.
Co do inwalidów psychicznych, to jest wielu naukowców, geniuszów (film "Piękny umysł"). Schizofrenia także jest inwalidztwem (wg mnie), a przecież niektórzy mogą pracować. A ilu ludzi ma różne fobie, strachy i uznają przesądy (np. nie przejdzie za czarnym kotem, ale czeka na innego albo zmieni kurs). To wszystko zaliczyłbym do inw. umysłowego, zwykle niewielkiego albo groteskowego, jednak w granicznych sytuacjach mamy dramaty. W mediach występują rozmaici nawiedzeni...
(16 lipca 2009 r., 01:24:17)
Cytuje: "inwalida osoba pozbawiona całkowicie a. częściowo zdolności do pracy z powodu kalectwa a. utraty zdrowia". Homoseksualista chyba tej zdolności nie jest pozbawiony, przy pomocy miłości do tej samej płci?

Pedofil a homoseksualista dla mnie to duża róźnica.
(16 lipca 2009 r., 00:29:22)
"Pedofilię można traktować podobnie jak homoseksualizm" - mógłbyś to rozwinąć?
(16 lipca 2009 r., 00:17:25)
Podkreślam - pedofil, czyli inwalida seksualny, może być noblistą.
(16 lipca 2009 r., 00:16:33)
Inwalidztwo nie jest przecież określeniem pejoratywnym. Na parkingu "stanowisko dla inwalidów" nie jest przecież "stanowiskiem dla debili". Myślę, że pedofilię można traktować podobnie jak homoseksualizm. To jest ta sama kategoria: dziupla nie dla ptaszka.
(16 lipca 2009 r., 00:06:01)
co do słownictwa - to właśnie od nas także to zależy. Proponuję kulturalne inwalidztwo fizyczne, psychologiczne i seksualne. Na garbatego nieładnie mówić "garbus", na h. - "pedał". Podobno na Murzyna nieładnie jest tak mówić w USA i pomału u nas. Niech prof. Miodek i Bralczyk coś wymyślają... Ostatnio widziałem wywiad Raczka. Fajny gość, ale nie można się oprzeć pytaniu - kto w związku jest aktywny, kto bierny, a może w obu rolach są równie dobrzy. Czy Raczek jest typowym człowiekiem? Nie jest? Ma wadę? Ma. No to mówmy o tym delikatnie, ale odważnie - h. mają wadę! Są inwalidami! Dopóki o tym nie mówią, to nie widać, że są inw. Jeśli Kowalski nie ma palca u nogi to jest i. i też tego nie widać! A jak ma płetwę zamiast stopy to także jest i., ale może być najlepszym pływakiem.
(15 lipca 2009 r., 23:59:55)
Cóż to jest inwalida?
Słownik Opalińskiego – „inwalida osoba pozbawiona całkowicie a. częściowo zdolności do pracy z powodu kalectwa a. utraty zdrowia”.

Inwalida to zatem człowiek nietypowy. Zatem h. wyczerpuje to określenie. I nie ma co się obrażać, bo – jak napisałem – z kalectwem można żyć i nawet nie musi to być widoczne! Nikt nie chce być ani inwalidą fiz., ani inw. psych., ani inw. seks. (homos. i innymi), a jeśli już się przydarzy być jakimkolwiek inwalidą, to uznajemy to za dopust Boży, chyba że ktoś chce zarobić na swoim inwalidztwie, bo i tacy są ludzie… Chyba żaden rozsądnie myślący człowiek nie uważa, że h. z punktu widzenia typowości to zwyczajny, wzorcowy człowiek? Tak jak półmetrowy lub trzymetrowy człowiek nie jest wzorcowy, tak h. również.

Istotnie, dwie babeczki mnie rajcują, ale dwóch panów mnie zniesmacza. Czy zatem jestem normalny, czy już kwalifikuję się do leczenia? Może złożyć na Mirnala donosik i zaszkodzić jego karierze?

(15 lipca 2009 r., 23:58:51)
Jednych to brzydzi drugich kręci. Ciekawe jest to, że tak na prawdę brak odpowiedniego słownictwa by o tym mówić. Nie tylko Jocerowi sprawia trudność opisywanie tego typu spraw. Sfery intymne charakteryzowane są przez dwa rodzaje określeń-potoczne ( niekiedy wulgarne) lub medyczne. Kiedy powstanie wersja pośrednia pozwalająca na swobodę wypowiedzi w tym temacie??
(15 lipca 2009 r., 23:51:14)
Homo generalnie nie jest złe, jeśli dotyczy dwóch obcych babeczek, na które można popatrzeć (mówi to, obcy tym babeczkom, facet). Natomiast jak łączą się dwaj panowie, to wcześniej czy później, jeden z nich umieszcza swojego ptaszka tam, gdzie inny pan ma kał. Stąd też, za "kaftana" mam kolegę, którego to kręci. Sorry, za styl, ale inaczej tego ubrać nie chciałem.
(15 lipca 2009 r., 23:50:24)
Inwalidzi nie są to chyba osoby, których nie stać na lekarstwa. Takimi osobami zajmuje się opieka społeczna, ale komisja lek. nie przyznaje grupy z powodu braku pieniędzy.
Nikt nie zawęża przypadków do sprawy wielogłowia. Nie każdy inwalida chce od razu skorzystać z państwa, wszak wielu z nas ma niedomagania wzroku i mamy okulary. Nikomu nie przychodzi starać się o grupę inw., ale część z nas będzie inwalidami wzroku za N lat. Aby być h. wcale nie musimy się zaakceptować! Większość jest heteros. i nie musi studiować znaczenia a tym bardziej nie musi się akceptować. Tak jak jesteśmy Polakami – nie zastanawiamy się nad tym, skoro nie musimy. Dopiero trudne czasy nas zmuszają do określenia (okupacja, emigracja). Zatem – wielu inwalidów fizycznych (kiepski wzrok, brak palca u ręki) pracuje normalnie i nie chcą być oni określani jako i. Znani są świetni naukowcy, którzy są i. psychicznymi ("maja coś z deklem", jak to się pot. mówi).
(15 lipca 2009 r., 23:42:40)
Można się spierać w tej kwestii do woli, a każdy i tak zachowa własne zdanie. Mimo wszystko użyłabym tu innego określenia niż inwalidztwo...Poza tym nie miałabym nic przeciwko temu żeby mój brat, siostra czy dziecko było homoseksualistą. Każdy ma prawo do miłości, a w dzisiejszych czasach nie jest to powód do wstydu, czy napiętnowania.
(15 lipca 2009 r., 23:33:27)
Grupę inwalidzką nie dostają tylko ludzie, którzy nie mają ręki, nogi ect. Taką możliwośc mają również Ci, którzy są cięż ko chorzy, nie mają środków na opłacenie lekarstw i inne różne przypadki. Nie zawiężajmy tej grupy do niesamowitych przypadków ludzi z trzema głowami.
A co do h. Żeby byc homoseksualistą trzeba się zaakceptowac. Trzeba pogodzic oczekiwania świata zewnętrznego z swoją własną naturą. Więc po niekąd h. jest wyborem. Może ma Pan racje mówiąc, że to sprawa genów, że człowiek się z tym rodzi. Osobiście nie mam pojęcia jak to jest, ale dla mnie homoseksualiści to nie inwalidzi!
(15 lipca 2009 r., 23:18:59)
Natomiast wspólne jest i to, że nie znam rodziców, którzy chcieliby mieć dzieci jako inwalidów w trzech wymienionych grupach. Trzy grupy nie są zaraźliwe, zatem same podobieństwa… Jeśli h. nie jest chorobą, to jednak jest ułomnością, wszak ani drogie Panie nie chciałyby by być lesbijkami, ani żadna z Pań nie chciałaby mieć brata geja. Tak jak nie chciałybyście mieć dwóch głów lub 4 palców u ręki.

Raka także większość by nie chciała mieć. Jeśli już coś się przytrafi - a to h., a to rak, to należy być kulturalny, wyrozumiały i tolerancyjny, jednak nikt normalny nie chce mieć ani raka ani h. w swoich genach.

(15 lipca 2009 r., 23:16:38)
Szanowne Panie!
H. od kilkunastu lat nie jest formalnie uznawane za chorobę. Tak orzekli amerykańscy naukowcy. Przy okazji - sepsa także nie jest chorobą… H. nie jest także wyborem, wszak podobno jest to zakodowane w genach. Owszem, można sterować bycie gejem w pewnym zakresie (poprzez tłumienia albo poprzez rozwijanie cech h.), ale generalnie albo się jest h. albo się nim nie jest. Oczywiście, można nim bywać, zresztą jeśli ktoś nie ma partnera, to trudno orzec (na pierwszy rzut oka), czy jest homos., czy heteros. Ale wielu ludzi także mniej lub bardziej udaje inwalidę fizycznego albo psych. z rozmaitych powodów. Inwalidztwo fizyczne także nie jest chorobą. Także nie ma lekarstwa (np. na brak ręki). Na inwalidztwo psych. i seksualne można wpływać poprzez próby leczenia. Tak czy owak – ja bym te 3 grupy włożył do klasy „inwalidzi”. A że renty jeszcze nie wypłacają. A jak mają wypłacać, skoro tego problemu nie uznano za inwalidztwo.
(15 lipca 2009 r., 23:08:29)
Czyli jak z rakiem, który choroba jest.
(15 lipca 2009 r., 22:32:35)
Zgadzam się z Kahną. Homoseksualizm to świadome odstępstwo od ogólnie przyjętej normy.Inwalidztwo zaś to choroba, ułomność, na którą wpływu nie mamy. Homoseksualizm stanowczo zaś chorobą nie jest. Nie ma na niego lekarstwa, nie jest zaraźliwy, nie sprawia, że "pacjent" musi zostać odizolowany. Renty niestety też nam nie zagwarantuje...
(15 lipca 2009 r., 22:14:33)
Ja nie zgadzam się z Panem Mirnalem. Uważam, że homoseksualizmu nie można nazywac inwalidztwem! Jeżeli natomiast mamy szufladkowac to dla mnie, homoseksualizm jest odstępstwem od normy, chorobą ale nie inwalidztwem/kalectwem. Człowiek, który jest inwalidą psychicznym/fizycznym jest zazywczaj również inwalidą seksualnym, jest to jednak wynikiem wyżej wymienionych. Często ludzie posiadający stopień niepełnosprawności nie są inwalidami z wyboru. A homoseksualizm dla mnie to wybór.
(15 lipca 2009 r., 21:48:41)
Jak się Państwu podoba pogląd, że inwalidztwo (ułomność) ma 3 postaci(e) - fizyczne, psychiczne oraz seksualne? Pewien inwalida na umyśle z Japonii zabił Holenderkę i ją skosztował (dla wrażliwych nie polecam) -
http://www.blogcatalog.com/search.frame.php?term=issei+sagawa&id=3b4eb0c064e81816b736d9055e34a1ed
natomiast pewna część społeczeństwa należy do homoseksualnego świata i się z tym obnosi, zaś moda jest na popieranie tych ludzi i ich zachowań i to kwalifikuje się jako ułomność seksualna (inwalidztwo s. - trzeci rodzaj inwalidztwa). Przedstawiciele owych trzech inwalidztw bywają ludźmi na poziomie, kulturalni, dobrze wychowani itp. Mogą być nawet geniuszami. Jednak nie zmienia to faktu, że są inwalidami, kalekami. Czy ktokolwiek z Państwa jest skłonny się ze mną zgodzić?
(13 lipca 2009 r., 18:58:37)
No to na Gazecie Wirtualnej pojawiło się prawdziwe dziennikarstwo! Barwo!
(13 lipca 2009 r., 11:52:08)
Chciałam przeprosić wszystkich czytelników a także Panią Monikę Mostowik za błędne przypisanie jej nazwiska do tego artykułu. Fakt wpisania tu nazwiska Pani Mostowik wynikał z źle zinterpretowanej przeze mnie treści jednego z opowiadań autorki oraz nierzetelnych źródeł informacji, na które natrafiłam pisząc ów tekst.
(26 czerwca 2009 r., 13:43:32)
Nie ważne co mówią,byleby mówili? ;)

Ciekawą tematykę poruszyłaś i zwięźle ujęłaś problematykę, choć to 'temat rzeka'. Wielki plus dla Ciebie za ten raport.
1 - 25 z 28 komentarzy12Następna
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
23 czerwca 2009 r.
11 lipca 2011 r.
575
Inne z kobieta
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska