Kategoria: Offtopic
Rodzaj: Felieton
Dodano: 10 maja 2010 r., 00:09:37
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 10 maja 2010 r., 18:15:45
Kibel naszego życia
Ubikacja to najważniejsze miejsce w domu. Możemy spać na materacach, gotować na palniku i butli gazowej, jeść z plastikowych talerzy, siedząc po turecku na ziemi, ale jeżeli w ubikacji nie ma sedesu, to jest to największa tragedia.
Każdy ma swój „kibel”. Tam uwalniamy się od wszelkiego balastu, nie tylko ciała, ale też i duszy. Kibel emocjonalny nie sposób przecież nosić w sobie. Są oczywiście i tacy, tak zwani kolekcjonerzy, którzy za nic w świecie nie chcą oddać niczego, nawet jeżeli byłoby to nic nie warte. Noszą potem ten śmietnik ze sobą przez całe życie. Gorzej jest, jak te śmieci zaczynają wypełniać człowieka po brzegi i wysypują się dookoła niego, zaśmiecając tym samym otoczenie. Nie jeden człowiek, w odruchu przyzwoitości, chciałby biedakowi pomóc i bałagan posprzątać. Niestety, to trud daremny. Emocjonalne śmieci należy wynieść do kibla i może to zrobić tylko i wyłącznie ich właściciel.
Tak czy owak śmieci nosimy wszyscy, mniejsze lub większe, ale wszyscy. Strzępy uczuć, podgniłe emocje, zatęchłe nostalgie, martwe smutki i w agonii wijące się wspomnienia. Więcej w nas martwego niż żywego ciała duszy. Zakurzone cmentarzyska, po których hula wiatr nadziei. Tylko właściwie nadziei na co? Na to, że niechciane i bolesne samo się ulotni? Niestety, syty posiłek i tak znajdzie swoje miejsce w klozecie. To, co było potrzebne, już zostało z niego wyciągnięte, a niepotrzebne odpadki należy wydalić. Z duszą, jak mniemam, jest podobnie. Człowieka, który by, dajmy na to, postanowił nigdy nie wypróżniać się, nazwalibyśmy głupcem lub wręcz samobójcą. Jak w takim razie nazwać tych, którzy robią to samo z resztkami strawy duchowej?
Metafora kibla przylgnęła do mnie jakieś osiem lat temu, po obejrzeniu, fantastycznego zresztą, filmu Toma Tykwera „Księżniczka i wojownik”. Reżyser wprost fenomenalnie ukazał człowieka jako zbiór przeżyć i doświadczeń go determinujących. Główny bohater, młody silny mężczyzna, posiada jedną dolegliwość, mianowicie wciąż płaczące oczy. Płaczące nieoczekiwanie i niepohamowanie. Płaczące za czymś, za kimś, wciąż i bez wytchnienia. Bohater tykwerowskiej wizji znajduje swój kibel, zna zresztą jego miejsce dokładnie. Wraca tam po własnego siebie, którego przed laty tam zostawił.
Ja swój kibel też posiadam. Nie tylko ten z ceramicznym klozetem, ale też taki specjalny, do którego wyrzucam wszystkie emocjonalne fekalia. Czasem te resztki są bardzo stare i długo chowane, dla niepoznaki poowijane w lśniące papierki. Niby ładnie wyglądają, ale i tak cuchną na kilometr. Bądź co bądź, papierkiem smrodu nie zabijesz. Nie ma zmiłuj, lądują w kloacznym dole.
Autor: Maria
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
10 maja 2010 r., 18:15:45
Jak zwykle mnóstwo przecinków i innych rzeczy.
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(11 maja 2010 r., 01:48:29)
Zbrodnia nie może mieć uzasadnienia.
Liwiusz Tytus
(10 maja 2010 r., 23:38:02)
Nie, no troszkę wyraziłam się nie składnie, ale może dlatego, że nawiązywałam do tego co napisała Klio. Bardzo źle zniosłam na przykład film Katyń. Sceny masowego mordu mną wstrząsnęły i chodzi mi tu o sposób zabijania. Po prostu taka jestem, prawdę znać trzeba, ale nie muszę jej oglądać w formie filmu. Sytuacje, gdzie ból i cierpienie wynika z transformacji człowieka w sadystyczną istotę piekielną, są dla mnie nie do przejścia (psychicznego przejścia) i obojętnie czy oglądam seryjnie pomordowanych więźniów Dachau, żołnierzy z Katynia czy też powolną śmierć zwierząt koszernych.
(10 maja 2010 r., 23:03:22)
Maria... Nic cię tak nie dotyka jak masowe zbrodnie? Pojedyncze - luzik? :)
(10 maja 2010 r., 18:07:58)
Yeppi, dzięki za korektę. Punkt 2 załatwię od razu a resztę troszkę później :)
(10 maja 2010 r., 18:06:22)
Klio, ja jestem strasznie delikatna jeżeli chodzi o takie historie. Nic mnie tak nie dotyka jak masowe zbrodnie.
(10 maja 2010 r., 18:03:56)
Masz rację, Yeppy, czasem człowieka dopada taki "rachunek sumienia" jak się za bardzo "uwikła w życie" ale nie ma w tym pesymizmu. To raczej takie wyartykułowane uporządkowanie ducha :)
(10 maja 2010 r., 09:01:17)
1. 'Noszą potem ten śmietnik ze sobą przez całe życie. W sumie to mi to nie przeszkadza, bądź, co bądź każdy jest kowalem własnego losu.' - coś mi tu nie gra.

2. 'wysypują się naokoło' - myślę czy nie lepiej byłoby napisać 'dookoła'

3. powtórzenia

W zasadzie zaaplikowałaś pewną porcję retrospekcji i za to plus.
Choć to pierwszy Twój artykuł, jaki czytam, który zdaje się być pisany w wielkich emocjach. Trochę w nim brak ogłady. Co w zasadzie jest dość przyjemne.
(10 maja 2010 r., 01:16:02)
Super Jak na filozofa przystało :) Ja jednak w dygresję lekko zboczę ...Kible, sedesyy, szalety, szamba... "emocjonalnie obciążona" wyobraźnia poszybowała...
Pomyśleć, że prastare ustępy - odpowiedniki dzisiejszych szamb, są zbiorem cennych odkryć dla potomnych. Przez wieki, użytkownicy gubili w miejscach ustronnych różnego rodzaju przybory, ozdoby i mnóstwo innych - bardzo interesujących, z dzisiejszego punku widzenia, rzeczy.
Szalety przy ubeckich kazamatach, teraz pokryte betonem, kryją często szczątki ofiar, zakatowanych w imię skrzywionej ideologii.
Z ubikacji willi NKWD, stojącej w pobliżu masowego grobu policjantów, zakatowanych w Miednoje, lub Ostaszkowie, prowadziły rury wprost do dołu z zakopanymi ofiarami.
Mocz ma specyficzne właściwości - rozpuszcza kości. Ziemia na tym grobie ma kolor niebieski, od barwy mundurów pochowanych tam polskich , przedwojennych Polcjantów.
Myślisz, że Actimel pomoże, Mario?
1 - 8 z 8 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
10 kwietnia 2010 r.
19 lutego 2012 r.
2804
Inne z offtopic
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska