Dodano: 12 maja 2010 r., 09:57:24
Ostatnia aktualizacja: 12 maja 2010 r., 10:02:16
Klaus Schulze - "Tradition & Vision" (UE-21)
Na początku 2000 r. światło dzienne ujrzał obszerny box Klausa Schulze pn. "Ultimate Edition" z niepublikowanymi wcześniej kompozycjami.
"Ulitmate Edition" to w rzeczywistości wznowienie wydanych wcześniej limitowanych serii: "Silver Edition" (10 płyt), "Historic Edition" (10 płyt), Jubilee Edition" (20 płyt) plus 10 dodatkowych płyt. W sumie 50 krążków i ponad 50 godzin muzyki.
Taka obszerność (a wcześniej ograniczona dostępność) spowodowała, że poszczególne płyty poznawałem sukcesywnie i nie po kolei. Większość z nich przypadła mi do gustu, ale postanowiłem nic nie pisać na temat moich wrażeń, bo ogrom twórczej pracy artysty był niejako nie do ogarnięcia przy takiej ilości muzyki. Jak to w życiu bywa zmieniłem zdanie i po wysłuchaniu płyty oznaczonej jako UE-21 (JE-1) chwyciłem za pióro.
Co tak mnie poruszyło? Niby nic wielkiego, ale ta jedyna kompozycja, która znajduje się na krążku (podzielona wprawdzie na części, ale tylko umownie - na płytce jest jedna ścieżka, trwająca ponad 78 minut) "poraziła" mnie nie tylko swoją długością ale też przemyślanym stopniowaniem nastrojów. Od początkowych "wietrznych klimatów" osadzonych mocno w nastrojach znanych z innego dzieła artysty ("Timewind") poprzez stopniowe przyśpieszanie aż po charakterystyczny dla kompozytora dynamiczny trans. Poszczególne zmiany dynamiki zachodzą prawie niepostrzeżenie. Aż dziw bierze, że twórca porwał się na tak rozbudowaną i w przeważającej części niezwykle nasyconą barwami kompozycję i jednocześnie uniknął popadania w przynudzanie czy monotonność. Można rzec, że słucha się tego z "wypiekami na twarzy".
Wprawdzie nie poznałem wszystkich pozycji wchodzących w skład 50-płytowego wydawnictwa, ale "Tardition & Vision" (UE-21) uważam za jedną z najlepszych płyt w boxie (łącznie z UE-49 "Cello").