Dodano: 17 lipca 2009 r., 19:10:58
Ostatnia aktualizacja: 17 lipca 2009 r., 19:10:58
Kochani! Jeszcze Murzyn!
„ Boże, gdzieś ty się nie mył? Choć tutaj bracie! On się nie mył wcale, zobaczcie!”
Cytując słowa Tadeusza Rydzyka w tytule artykułu, chcąc być precyzyjnym w wyrazie powinienem słowo „Murzyn” napisać małą literą. Wszak taki właśnie szacunek, można by rzec eufemistycznie - małoliterowy, ma znany redemptorysta dla innego człowieka, różniącego się od wspomnianego kolorem skóry. Oczywiście wszystko dzieje się na oczach wiernych, a także celebrytów, m.in. byłego premiera Rzeczpospolitej Polski, Jarosława Kaczyńskiego. Oczywiście nie gdzie indziej, jak na Jasnej Górze. Oczywiście za pełnym przyzwoleniem licznie zgromadzonych. Za przyzwolenie rozumiem przyjęcie słów, tu cytuję, „ Boże, gdzieś ty się nie mył? Choć tutaj bracie! On się nie mył wcale, zobaczcie!”, jako dobrego żartu, powodu do śmiechu. Tak mówił ksiądz o czarnoskórym zakonniku. Wiele słów krytyki już padło pod adresem dyrektora Radia Maryja, z różnych powodów, a wymieniać ich nie potrzeba, bo nie w tym rzecz.
Ciężko było się spodziewać, żeby Tadeusz Rydzyk jeszcze nas czymś zszkokował. Znany jest ze swoich antysemickich poglądów, z tego że wykorzystuje swą pozycję dla celów marketingowych oraz pozyskiwania władzy. Tym razem zatem nie zrobił czegoś, czego nie można by się po nim spodziewać. To był tylko niewinny, rasistowski żart wobec kolegi zakonnika. Przynajmniej tak chyba należy sądzić. Komentatorzy mass-mediów taką postawę oczywiście krytykują, ale to nie oni mają wpływ na kształt tego zjawiska. Episkopat jak zwykle przymyka oko.
Ale teraz do sedna.
Z taką postawą Rydzyka obywatele mogą walczyć jedynie swą dezaprobatą i wewnętrznym osądem. Jednak gdy śmiechem na rasistowski kawał księdza na Jasnej Górze zanosi się były premier, coś jest bardziej niż tylko nie w porządku. Jarosław Kaczyński w ten sposób daje zrozumieć, jak bardzo uzależniony jest od Radia Maryja i od dyrektora tegoż. Prezes PiS-u zdaje sobie sprawę ze swojej słabości, z tego, iż duża część jego elektoratu znajduje się pod kontrolą słowa Tadeusza Rydzyka i że nie może się mu sprzeciwić. Nie potępi rasizmu, antysemityzmu, bo mu to nie na rękę. To jest słabość. To jest uległość. Jarosław Kaczyński jest marionetką. A w takiej sytuacji obywatel ma niewiele, ale jednak większe pole do działania, niż tylko dezaprobata.
Nieprzychylność polityczna wobec partii prezesa Kaczyńskiego to jednoczesny sprzeciw wobec polityki dyrektora Radia Maryja. To wyrażenie braku tolerancji dla rasizmu.To również niechęć wizji marionetki w rękach redemptorysty jako człowieka mającego w Polsce jakąkolwiek władzę.
Na podsumowanie przytoczę tylko słowa Jana Pawła II, “polityka i religia to dwa różne światy. Polityka i religia muszą zostać rozdzielone".