Dodano: 03 maja 2009 r., 20:56:18
Ostatnia aktualizacja: 03 maja 2009 r., 23:09:53
3 dni święta flagi i 362 dni święta krzyża
Minęły trzy dni świąt narodowych i państwowych. A co pozostałą częścią roku?
Już tłumaczę. W Polsce mamy w sumie 2 dni świąt narodowych wolnych od pracy tj. 3 maja, 11 listopada oraz coraz ważniejsze pracujące Święto Flagi 2 maja. W kalendarzu istnieją również: jedno święto państwowe – 1 maja i Nowy Rok, pozostałe wszystkie są świętami kościelnymi( nawet 15 sierpnia czyli dzień Święto Wojska Polskiego jest w ustawie zapisane jako Wniebowzięcie Najświętszej Maryi Panny). Sam nasuwa się wniosek że mieszkamy w kraju w którym „religia” jest stawiana przed i ponad państwem i narodem.
Popatrzmy na dowolny kraj europy zachodniej lub największego „producenta” kultury masowej czyli USA. Flagi są wszędzie. Wystarczy obejrzeć dowolny film, program czy serial, by w tle na budynkach, w klasach w szkołach, przed domami zobaczyć gwieździstą flagę. A teraz spójrzmy na telewizję z kraju w którym dominuje Islam. Symbol religijny (półksiężyc) zdecydowanie przeważa nad symboliką narodową, a czasami nawet stanowią jedność.
A w Polsce? Przed polską szkołą flagi są wywieszane dwa razy do roku a krzyż wisi w każdej klasie. Ponad 9 na 10 polaków ma w domu krzyż ale zaledwie 1 na 10 polską flagę nie wspominając już o godle. Mówiąc żartobliwie, polskim godłem narodowym powinien być krzyż a nie orzeł. Pod tym względem jest nam bliżej do krajów islamskich znanych ze swojego” fanatyzmu religijnego”, niż do świata zachodniego do którego tak bardzo chcemy należeć.
Krzyż jako symbol chrześcijaństwa a w Polsce również katolicyzmu jest w naszym kraju wszechobecny(choć ostatnio bardziej są w modzie pomniki JPII). Jest on symbolem, że tak naprawdę liczy się tylko nasza wiara w Boga reprezentowana przez ziemski Watykan ułatwiający nam drogę do Nieba a nie teraźniejszy piedestał.
Wydaje mi się że Polacy podświadomie mają problem z dwuwładzą, państwo - kościół i dlatego nie do końca szanują swój kraj. Nie ma pojęcia dbania o dobro wspólne jak np. sprzątanie po psie czy nie śmiecenie na ulicy, ale składka na potrzeby kościoła(np. remont dachu) zawsze znajdzie szeroki odzew. A teraz wyobraźmy sobie że burmistrz/prezydent przeprowadza publiczną składkę na remont dachu urzędu miasta. Nierealne. Chętniej pomożemy finansowo instytucji w której przebywam godzinę tygodniowo niż w remoncie drogi którą jedziemy codziennie kilka razy.
Nie postuluję zrywania krzyży ale większego wyeksponowania symboli narodowych i ich równouprawnienia z krzyżami. Po pewnym czasie zaowocuje to większy przywiązaniem do państwa, społeczeństwa co z kolei przerodzi się w większą dbałość o nasze najbliższe otoczenie. Tak, flaga w każdej klasie!