Dodano: 09 kwietnia 2010 r., 14:44:16
Ostatnia aktualizacja: 11 kwietnia 2010 r., 23:20:57
Północ sobie, południe sobie
Pałac Prezydencki w Biszkeku
Demonstracje opozycji obaliły prezydenta Kirgizji Kurmanbeka Bakijewa. Bogata, północna część wraz ze stolicą Biszkekiem, stała się matecznikiem partii, na czele której stoi była Minister Spraw Zagranicznych, a teraz Premier Rządu Tymczasowego - Roza Otunbajewa. Zacofane i biedne południe, jak na razie, sprzyja obalonemu prezydentowi.
Trwające od kilku dni w Kirgistanie zamieszki doprowadziły wczoraj do dymisji rządu. W krwawych demonstracjach zginęło ponad 70 osób, rannych jest około 500. Opozycja utworzyła tymczasowy rząd.
Premierem została Roza Otunbajewa, która ogłosiła, że jej rząd przejmuje władzę na 6 miesięcy.
Kurmanbek Bakijew opuścił stolicę kraju i udał się do miasta Osz. To właśnie tam w czwartek doszło do konfrontacji między zwolennikami i przeciwnikami prezydenta. Opozycjoniści zajęli budynek rządowy. Do starć doszło też w Narynie i Issyk-kule.
*Kurmanbek Bakijew objął władzę po obaleniu Askara Akajewa po rewolucji tulipanowej w 2005 roku.