Kategoria: Sport > Siatkówka
Rodzaj: News
Dodano: 23 września 2009 r., 14:46:45
Region: Świat > Europa
Ostatnia aktualizacja: 24 września 2009 r., 09:50:55
Dublet w Mistrzostwach Europy? Teraz panie!
Wznieść puchar przed własną publicznością i wraz z nią fetować trzecie w historii Mistrzostwo Europy - bezcenne. Ta myśl z pewnością przyświeca polskim siatkarkom, które już w piątek, meczem z Hiszpanią, rozpoczną rywalizację o tytuł najlepszej drużyny Starego Kontynentu.
Pierwsze pytanie, jakie stawia sobie przeciętny kibic siatkówki w Polsce, brzmi: Czy panie są w stanie powtórzyć sukces panów i zdobyć złoty medal? Na odpowiedź zapewne przyjdzie nam poczekać przynajmniej do meczu grupowego z Holandią, kiedy poznamy rzeczywistą siłę naszego zespołu. Jeśli o mistrzostwie decydowałaby analogia, to Polki triumf miałyby w kieszeni... Ale tak łatwo nie będzie.</akapit>
Analogie, czyli nowy trener, kontuzje gwiazd, głód sukcesu</akapit>
Daniel Castellani objął kadrę Polski po zakończeniu sezonu ligowego i w ciągu niespełna czterech miesięcy swojej pracy doprowadził naszych siatkarzy do zwycięstwa w Mistrzostwach Europy - imprezy, której nigdy wcześniej wygrać się nie udało. Od samego początku los rzucał mu kłody pod nogi. Najpierw kontuzja wykluczyła z gry podstawowego atakującego, Mariusza Wlazłego. Później okazało się, że uraz barku Michała Winiarskiego jest poważniejszy niż początkowo sądzono i konieczny był zabieg. Na domiar złego w sparingowym meczu z Bułgarią Sebastian Świderski zerwał ścięgno Achillesa i musiał poddać się operacji. Z drużyny mającej walczyć o tytuł wypadło trzech kluczowych zawodników, bez których, jak się wydawało, nie mamy co myśleć o podium. Ale powołana w ich miejsce młodzież, z Bartkiem Kurkiem na czele, spisywała się rewelacyjnie. Doświadczenie nabyte w tegorocznej Lidze Światowej zaowocowało pewnością siebie i wiarą we własne możliwości już podczas Mistrzostw Europy w Izmirze. Wspierani przez Piotra Gruszkę, Daniela Plińskiego i Pawła Zagumnego zagrali turniej życia (przynajmniej jak do tej pory) i wprawili w stan euforii miliony Polaków.</akapit>
Podobnie jest z trenerem żeńskiej reprezentacji, Jerzym Matlakiem. W sezonie 2008/2009 wraz z Farmutilem Piła wywalczył trzecie miejsce w Mistrzostwach Polski i zaraz po ich zakończeniu objął posadę selekcjonera drużyny narodowej. Siatkarki również trapione były przez kontuzje. Ostatecznie na Mistrzostwach Europy nie zagrają m.in. gwiazda Serie A, atakująca Katarzyna Skowrońska - Dolata, Anna Podolec, Katarzyna Skorupa oraz Małgorzata Glinka, która niedawno urodziła dziecko. W atmosferze skandalu z gry w reprezentacji zrezygnowała dwukrotna mistrzyni Europy, Dorota Świeniewicz. Zawodniczka nie wytrzymała presji i po bezpardonowych atakach internetowych idiotów postanowiła zakończyć karierę. Dygresja: (abstrahując od tego, czy w ogóle warto przejmować się komentarzami pojawiającymi się w sieci, często przecież wypisywanymi przez kompletnego łamagę, który nie umie prosto odbić piłki) jak widzimy, „Polak - internauta - pseudokibic” potrafi, siedząc przed komputerem, jednym kliknięciem zniszczyć karierę jednej z najjaśniejszych gwiazd polskiej siatkówki ostatnich lat. W obliczu tych absencji trener Matlak musiał szukać zmienniczek. Zaufał m.in. młodej Joannie Kaczor i doświadczonej Oli Jagieło, a te jak do tej pory odwdzięczają mu się dobrą grą. I znów, połączenie doświadczenia Izy Bełcik, Eleonory Dziękiewicz czy Anny Barańskiej z młodością Asi Kaczor i Agnieszki Bednarek może przynieść wymierne skutki.</akapit>
Na pierwszy rzut oka widać, że obie nasze seniorskie reprezentacje przechodzą podobną drogę przed najważniejszym turniejem w sezonie. Nowy trener, absencje niekwestionowanych gwiazd i podobna filozofia łączenia młodości z doświadczeniem to trop, który opłacił się w przypadku męskiej kadry. Czy i tym razem zda egzamin? Jakie są nasze oczekiwania i jak przedstawiają się nasze szanse?</akapit>
Oczekiwania i szanse</akapit>
Polki zagrają w grupie A kolejno przeciwko Hiszpanii, Chorwacji i Holandii. Zarówno przyjezdne z Półwyspu Iberyjskiego, jak i z Bałkanów są zdecydowanie w zasięgu podopiecznych Jerzego Matlaka. Są to ekipy niżej notowane w światowym rankingu. Z Oranje będzie wojna i okazja do rewanżu za dwie tegoroczne porażki „biało - czerwonych”. W serii World Grand Prix, w Kielcach i w Hong Kongu, Holenderki łatwo zwyciężyły 3:0 i w całym cyklu zajęły wysokie 4. miejsce. Będzie to kluczowe spotkanie dla układu sił w kolejnej fazie rozgrywek, w której na trzy drużyny z grupy A czekają trzy z grupy C, a zagrają w niej: Rosja, Bułgaria, Belgia oraz Białoruś. - W walce o medal rzecz sprowadza się do dwóch meczów - z Holandią w pierwszej rundzie i Rosją w drugiej. Wygrana w jednym z nich powinna dać nam półfinał. Jeśli zwyciężymy obie ekipy to dojdziemy do czwórki z pierwszego miejsca - mówi były selekcjoner reprezentacji Polski i twórca jej największych sukcesów, Andrzej Niemczyk. Droga do najlepszej czwórki może nie jest specjalnie wyboista, ale są na niej dwie poważne przeszkody. A i Belgijki podczas turnieju eliminacyjnego do Mistrzostw Świata w Rzeszowie pokazały, że nie można ich lekceważyć.</akapit>
Przed Mistrzostwami Europy mężczyzn niewielu było odważnych, którzy wróżyliby „biało - czerwonym” triumf w całym turnieju. Michał Bąkiewicz mówił wprost, że „nikt nie postawiłby na nich złamanego grosza”. A jednak się udało, choć kibice i media nie były do końca przekonane, czy bez trzech armat stać Polaków na zwycięstwo. Dzięki temu presja była mniejsza, luz w grze większy, a w takich warunkach łatwiej o niespodziankę.</akapit>
Podobnie jest teraz z paniami. Tak naprawdę jedynym racjonalnym argumentem przemawiającym za polską kadrą jest przywilej własnej hali, gra przed najlepszą publicznością na świecie. Osłabienia są dość znaczne, a i tak Polki wymieniane są wśród faworytów. Ale jest też zła wiadomość - w gronie pretendentów do mistrzostwa wymienia się również Holenderki i Rosjanki, które znalazły się w naszej „połówce” tabeli. A w półfinale miejsca tylko dwa...
Skład Polek, szukamy liderki</akapit>
Obyło się bez większych niespodzianek. W obliczu licznych absencji trener Matlak nie miał znacznego pola manewru. Od początku swojej pracy z drużyną narodową stawiał na piętnaście zawodniczek, z jednej musiał zrezygnować. Padło na libero, Agatę Sawicką.
Pełny skład reprezentacji Polski na Mistrzostwa Europy przedstawia się następująco:</akapit>
rozgrywające: Milena Sadurek-Mikołajczyk, Izabela Bełcik;
środkowe: Eleonora Dziękiewicz, Agnieszka Bednarek-Kasza, Katarzyna Gajgał, Dorota Pykosz;
przyjmujące: Klaudia Kaczorowska, Anna Woźniakowska, Anna Barańska (kapitan), Aleksandra Jagieło;
atakujące: Joanna Kaczor, Natalia Bamber;
libero: Mariola Zenik, Paulina Maj.
Dziennikarze zastanawiają się, która zawodniczka może stać się liderką tej drużyny. Najczęściej pojawiają się dwa nazwiska: Barańska i Kaczor. Pierwsza, po rezygnacji Doroty Świeniewicz, została wybrana kapitanem zespołu. Trener bardzo jej ufa, a kibice pokładają olbrzymie nadzieje. W turniejach towarzyskich spisywała się ze zmiennym szczęściem - MVP turnieju w Piemoncie, chimeryczna postawa w cyklu World Grand Prix. Dysponuje potężną zagrywką, mocnym atakiem i stosunkowo równym, precyzyjnym przyjęciem. Jej mankamentem jest niski wzrost i częste bicie przed siebie, czego efektem są liczne bloki. Jeśli to poprawi ma wszelkie dane ku temu, by stać się takim liderem. Joanna Kaczor to z kolei bardzo młoda zawodniczka, która sezon w Muszyniance Fakro spędziła w kwadracie dla rezerwowych. Jednak w meczach reprezentacji rozkręca się z meczu na mecz, dostaje coraz więcej piłek i zdobywa zaufanie rozgrywających. Ma znakomite warunki fizyczne (188 cm). niestety często przytrafiają jej się proste błędy. Potrzebuje kilku piłek, aby wejść w mecz. Jeśli ma swój dzień to jest nie do powstrzymania dla rywalek. Ale tak naprawdę, czy lider w ogóle jest nam potrzebny? Jak pokazały ME mężczyzn, każdy mecz kreuje innego lidera, zawodnika, któremu "idzie". I w tym tkwi największa siła zespołu.</akapit>
Czy to możliwe, aby stać się siatkarską potęgą zarówno wśród panów, jak i pań? Jak mawiał Kazimierz Górski: - Dopóki piłka w grze... A zatem nie dywagujmy, nie zastanawiajmy się co będzie, tylko kibicujmy siatkarkom w każdym meczu, aby niesione dopingiem kilku milionów gardeł w hali i przed telewizorami wykrzesały z siebie wszystkie siły i walczyły o każdą piłkę. W końcu nawet przegrać, ale po walce to nie wstyd. Pierwszy mecz w piątek o 20. w Polsacie.</akapit>
Autor: kriz
Komentarz autora:
do zobaczenia na meczu z Holandią w Łodzi:p:D
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
24 września 2009 r., 09:50:55
Powtórzenie i literówka
2.
23 września 2009 r., 21:10:47
Dopatrzyłem się jeszcze kilku literówek
3.
23 września 2009 r., 17:19:52
miało być logo ME, ale się nie udało, więc jest takie;] dodanie zdjęcia
4.
23 września 2009 r., 15:37:25
komentarz dot. zdjęcia
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(23 października 2009 r., 16:18:50)
Ziom, zawsze możesz napisać jakiś felieton z perspektywy czasu dotyczący tych mistrzostw, w którym wpleciesz elementy podsumowania. Taka propozycja. Czekam na nowe teksty :)
(23 października 2009 r., 15:19:00)
Niestety z braku neta po przeprowadzce nie miałem możliwości podsumowania imprezy:/ Ale wiadomo, były to najlepsze mistrzostwa w historii. Byłem, widziałem z bliska...potwierdzam;] I można ogłosić - jesteśmy potęgą siatkarską, przynajmniej na "europejskim podwórku", bo żaden inny kraj nie zdobył medalu zarówno wśród panów, jak i pań. A naszym się udało pomimo licznych braków kadrowych i tragedii Matlaka. Barańska i spółka pokazały, że w cztery miesiące można zbudować zespół, który z sukcesem powalczy np. z taką Rosją. Szkoda tej Holandii, ale cóż, były lepsze. Brązowy medal to i tak olbrzymi sukces tej drużyny.
(24 września 2009 r., 16:33:02)
Wziąłem i za Was zgłosiłem błąd w serwisie :P Bardzo mnie się podoba to, że po wrzuceniu nie masz gdzieś artykułu tylko poprawiasz błędy. Moim zdaniem, poziom Twoich tekstów jest na prawdę wysoki i powoli tworzycie taką "elitkę". Bynajmniej nie chodzi o lizanie pośladków, ale jest tu kilka osób, które robią mi dobrze, umożliwiając przeczytanie tekstów w języku polskim. Dzięki temu odrywam się powoli od chińskiego Onetu....
(24 września 2009 r., 09:51:56)
A dziękuję, bardzo mi miło;]
(23 września 2009 r., 23:10:10)
Lubię czytać Twoje artykuły;)
(23 września 2009 r., 17:11:35)
Spróbuj dodać zdjęcie jeszcze raz, mi też się nie udało za pierwszym razem ostatnio. Za drugim było już ok. A co do tytułu artykułu - to oby tak było i panie też sięgnęły po medal.
1 - 6 z 6 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
10 maja 2009 r.
17 maja 2012 r.
759
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat