Dodano: 08 listopada 2011 r., 19:54:31
Ostatnia aktualizacja: 08 listopada 2011 r., 19:54:31
Mężczyzna + samochód = dramat
Zagadka: Szybko się porusza, nie ma mózgu, sieje śmierć, co to jest? Młody mężczyzna w samochodzie lub na motocyklu. Podoba się żart? Panom pewnie nie, może jest lekko przerysowany, ale całkiem pasuje do realiów.
Młodzi mężczyźni powinni mieć ustawowy zakaz robienia prawa jazdy, dopóki nie osiągną 30 lat lub inaczej, dopóki nie przejdą chociaż setki testów u psychologa i psychiatry oraz przymusowego zmniejszenia poziomu testosteronu. Ostatnio byłam świadkiem wyczynu faceta, który niesiony dumą w postaci odrestaurowanego i wypicowanego BMW E30 wersja M3, przeciął trójpasmówkę, bez wcześniejszego oznajmienia tego zamiaru, zaczepiając o hondę z matką i dzieckiem w środku, honda gwałtownie się zatrzymała a samochód za nią uderzył w jej tył. Inny przypadek, młody mężczyzna kierujący samochodem dostawczym naraził na śmierć parę staruszków na przeciwległym pasie. Młodzi mężczyźni na motocyklach to dramat jakiego chyba nie trzeba nikomu, kto jest uczestnikiem ruchu drogowego, przedstawiać. Zastanawiam się skąd to się bierze, ale chyba wiem. Dziecięca fantazja odpowiada za dziecięcą odpowiedzialność na drodze, niektórzy mężczyźni, po zakupie pierwszego samochodu czy zakupie samochodu marzeń, zachowują się jak pięcioletnie dzieci, które dostały resorówkę a później w wiadomościach podają bilans ofiar.Samochodzik na drodze to nie zabawka, motocykl też nie. Niestety panowie mają to do siebie, że zamiast myśleć wolą się popisywać, a nóż jakaś blachara zauważy ich starania, zamiast patrzeć na drogę wolą patrzeć na pobocza, zwłaszcza gdy spostrzegą parę chodzących cycków i pośladków. Panowie ponoć kochają rywalizacje, szkoda że nie tą zdrową tylko np tą na drodze. To faceci, szczególnie młodzi, uwielbiają nabić się procentami w czasie imprezy po czym wsiąść za kółko. W tak radosnym nastroju pędzą po drodze jak oszaleli, zahaczając po drodze to znak, to dziecko, to drzewo... w przypadku drzewa przynajmniej mamy jednego idiotę mniej. Statystyki policyjne uwzględniają na szczęście płeć sprawców przestępstw drogowych i moja propozycja ustawy nie będzie tylko popiskiwaniem żadnej seksistowskiej jednostki, jakie na tym portalu co jakiś czas skomlą. Statystyka ta jest po prostu "piękna"- 95,8% wypadków, przekroczeń prędkości, idiotycznej brawury na drodze to domena mężczyzn. Gratuluje panowie! Nie jedna kobieta pewnie chciałaby mieć taki techniczny umysł jak wy, ale dziecinady i tej drogowej inteligencji, to na szczęście żadna wam nie zazdrości, chociaż nieznośna lekkość bytu jest godna zazdrości, gorzej jeśli kosztuje ona życie i to nie tylko swoje. Irytuje mnie czasami to zdanie, często padające z męskich usta czyli "no tak, baba na drodze" ,czasami się z tym zdaniem zgadzam. Szczerze mówiąc, gdy jedzie ze mną mój facet i trafi się jakaś zawalidroga na drodze, gdzie dopuszczalna prędkość to 50km/h, to wolę usłyszeć "no tak, baba prowadzi" niż usłyszeć to samo, mijając roztrzaskany samochód w rowie i czarny worek na poboczu.
Może nie każdy mężczyzna prowadzi nas na zatracenie...na drodze, ale czasami myślę sobie, że jak już tworzymy w naszym kraju ustawy absurdy, ustawy będące "widzi mi się", ustawy dyskryminujące czyli też absurdy, to dlaczego nie taką? Wszak lepiej mieć porysowany samochód po parkowaniu baby, niż połamany kręgosłup po brawurowym popisie chłopa.
Komentarz autora:
http://www.arslege.pl/aktualnosci/kto-najczesciej-powoduje-wypadki-drogowe-,1297