Dodano: 04 lipca 2009 r., 23:30:54
Ostatnia aktualizacja: 04 lipca 2009 r., 23:30:54
Nawracanie na ekranie, czyli turecki sposób na oglądalność
Co się stanie, jeśli umieścimy muzułmańskiego imama, chrześcijańskiego księdza, buddyjskiego mnicha i rabina w jednym pokoju z 10 ateistami?
Producenci tureckiego kanału telewizyjnego Kanal T mają nadzieję, że próba odpowiedzi na to pytanie pobije rekordy oglądalności. Dlatego postanowili rozpocząć emisję nowego teleturnieju, w którym duchowi przewodnicy, przedstawiciele czterech największych wyznań świata, będą próbowali nawrócić grupę niewierzących.
Nagrodą dla konwertytów ma być pielgrzymka do świętego dla wybranej religii miejsca: Mekki dla muzułmanów, Watykanu dla chrześcijan, Jerozolimy dla Żydów i Tybetu dla buddystów.
Jednak przywódcy religijni oficjalnie świeckiej, lecz w gruncie rzeczy muzułmańskiej, Turcji nie są zachwyceni tym pomysłem. Odmówiono wydelegowania imama do występu w przedsięwzięciu.
- Coś takiego, tylko po to, żeby podnieść oglądalność, to zniewaga dla wszystkich czterech religii - stwierdził przewodniczący tureckiej Rady Najwyższej ds. Wyznań, Hamza Aktan. - Religia nie powinna być przedmiotem programów rozrywkowych.
Twórcy "Zawodów pokutników", które mają pojawić się antenie we wrześniu, pozostają niewzruszeni i odrzucają oskarżenia o "spłycanie religii".
- Oferujemy największą nagrodę na świecie, wiarę w boga - powiedział Reutersowi dyrektor naczelny Kanal T, Seylan Soylu. - Nie popieramy ateizmu. Bóg jest wspaniały, bez względu na to, którą religię wyznajesz. Ważne jest, aby wierzyć.
Projekt ten ma zwrócić uwagę na kwestię tożsamości religinej w kandydującej do Unii Europejskiej Turcji, gdzie o problemie (braku) wolności niemuzułmańskich mniejszości alarmują organizacje praw człowieka.
Krytycy rządzącej partii AK (Partii Sprawiedliwości i Postępu), proislamskiej choć oficjalnie świeckiej, oskarżają ją o uktyte motywy religijne. AK odpiera zarzuty.
Do udziału w programie zgłosiło się ok. 200 osób, 10 uczestników zostanie wybranych w przyszłym miesiącu. Grupa ekspertów-teologów ma potwierdzić, że są to prawdziwi ateiści, a nie jedynie żądni sławy poczukiwacze darmowych wakacji.