Dodano: 03 maja 2010 r., 15:21:10
Ostatnia aktualizacja: 03 maja 2010 r., 15:21:10
NBA: Bucks poza play-off! Pierwsze mecze 2. rundy za nami
Smutek zawodników Bucks /fot. picapp.com
Atlanta Hawks wykorzystała atut własnej hali i wygrała mecz numer siedem przeciwko Milwaukee Bucks, awansując tym samym do półfinału Konferencji Wschodniej.
Już od pierwszej minuty zgromadzeni w Philips Arena kibice nie mieli żadnych wątpliwości co do tego, która z drużyn awansuje do kolejnej rundy play-off. Czwarty mecz w serii siedmiu spotkań padł łupem koszykarzy gospodarzy, którzy nie dali wczoraj przyjezdnym żadnych szans. Przewaga siedmiu punktów, jaka osiągnięta została po pierwszej kwarcie (20:13 dla Jastrzębi), powiększana była stopniowo w każdej kolejnej odsłowne meczu. Ostatecznie, po naprawdę ciekawym spotkaniu, Hawks wygrali z Bucks 95:74 i awansowali do dalszych gier.
Bardzo dobre zawody po zwycięskiej stronie rozegrał duet Horford-Crawford. Ten pierwszy zaliczył 16 punktów i 15 zbiórek, natomiast, jak zwykle wchodzący z ławki rezerwowych, Crawford po raz kolejny okazał się najlepszym strzelcem drużyny (22 "oczka"). Dobrze zaprezentowali się także Mike Bibby i Josh Smith (obaj po 15 zdobytych punktów).
Kibice, zawodnicy i włodarze klubu z Milwaukee pomimo porażki nie muszą chodzić ze spuszczonymi głowami. Tegoroczny sezon zasadniczy oraz zacięta rywalizacja z Jastrzębiami w pierwszej rundzie play-off pokazały, że drużyna oparta na Brandonie Jenningsie, Andrew Bogucie, Johnie Salmonsie i Jerrym Stackhousie to bardzo perspektywiczny projekt.
Na ekipę z Atlanty już od kilku dni w półfinale Konferencji Wschodniej czekają zawodnicy Orlando Magic z Marcinem Gortatem w składzie. Do pierwszej konfrontacji obu drużyn dojdzie już jutro, we wtorek 4 maja.
W pozostałych rozegranych wczoraj spotkaniach (już na szczeblu półfinałów) Los Angeles Lakers pokonali u siebie Utah Jazz 104:99 (aż 31 punktów Kobe Bryanta), a Cleveland Cavaliers, również na własnym parkiecie, odnieśli wiktorię w meczu z Boston Celtics 101:93. Największy wkład w wynik ze strony CAVS miał MVP sezonu zasadniczego LeBron James - 35 "oczek", 7 zbiórek i 7 asyst. Ekipy LAL i Cavaliers prowadzą w swoich seriach po 1:0.