Kategoria: Sport > Koszykówka
Rodzaj: News
Dodano: 15 kwietnia 2010 r., 15:21:01
Ostatnia aktualizacja: 15 kwietnia 2010 r., 15:21:01
Sezon zasadniczy zakończony. Teraz czas na play-off
fot. picapp.com
W nocy ze środy na czwartek rozegrano ostatnie mecze sezonu regularnego ligi NBA. Rzutem na taśmę udział w play-off zapewniły sobie chicagowskie "Byki". Pożegnanie z rozgrywkami zasadniczymi miło wspominał będzie również Marcin Gortat.
Awans rzutem na taśmę
Dosłownie w ostatniej chwili udział w play-off zapewnili sobie koszykarze z Chicago. "Byki" ostatnie miejsce dające awans do dalszej części sezonu wywalczyli dzięki piorunującej końcówce, wygrywając w samym tylko kwietniu sześć z ośmiu spotkań. Bardzo ważny mecz miał miejsce w niedzielę, 11 kwietnia, w Toronto. Na parkiecie bezpośredniego rywala w walce o ósme miejsce na Wschodzie Bulls wygrali 104:88. W dwóch kolejnych grach drużyna z Wietrznego Miasta odniosła jeszcze dwa zwycięstwa (z wyżej notowanymi ekipami z Bostonu i Charlotte), pokazując, iż miejsce wśród zespołów walczących o mistrzostwo ligi bezsprzecznie się im należy.
Miano największych przegranych Konferencji Wschodniej przyznać tym samym można koszykarzom Toronto Raptors. Przewaga, jaką drużyna z Kanady miała nad Bulls, została roztrwoniona niemal w jeden miesiąc. Pomiędzy 14 marca a 14 kwietnia "Dinozaury" przegrały aż 10 spotkań. Duży wpływ na taką postawę zespołu miał fakt kontuzji jej liderów. W decydującym momencie z powodu urazów mecze opuścić musieli Chris Bosh oraz Hedo Turkoglu.
Magic przekraczają kolejną granicę
"Zakończyliśmy sezon pokazując dojrzałość naszego zespołu" - tak na pomeczowej konferencji prasowej podsumował wygraną 125:111 nad 76ers Dwight Howard. Środkowy Magic zaliczył tego dnia 15 "oczek" oraz 12 zbiórek i był jednym z najlepszych graczy swojej drużyny. Warci wymienienia są również Jameer Nelson (zdobywca 21 punktów) oraz Vince Carter (17 punktów oraz 6 asyst).
Bardzo dobre spotkanie zaliczył również Marcin Gortat. "Polish Hammer" rozegrał przeciwko 76ers ponad 15 minut, zdobywając w tym czasie 16 punktów. Gortat popisał się przy tym bardzo dobrą skutecznością rzutów z gry (5/6 za dwa) oraz osobistych (sto procent skuteczności). Urodzony w Łodzi koszykarz zebrał także z tablicy sześć piłek. Dobry występ Polaka na koniec sezonu bardzo cieszy, bowiem zwiastować może zwyżkę formy w okresie, w którym na parkietach NBA zaczynają się największe emocje.
Magic w ostatnim meczu sezonu zasadniczego pokusili się o przekroczenie kolejnego progu. Już wcześniej, wygrywając z "Niedźwiadkami" z Memphis, ekipa z Florydy okazała się pierwszą drużyną w tegorocznych rozgrywkach, która zdołała pokonać przynajmniej raz wszystkie inne zespoły w lidze. We wczorajszym spotkaniu natomiast, Magic pobili należący dotychczas do Houston Rockets rekord ilości celnych rzutów za trzy punkty (837) w sezonie regularnym.
Play off czas zacząć - Konferencja Wschodnia
Cleveland Cavaliers - Chicago Bulls
Chicago Bulls, którzy udział w play off zapewnili sobie dopiero w ostatnim meczu, już w pierwszej rundzie zmierzą się z najwyżej rozstawioną drużyną całej NBA. Pomimo zadowalającego bilansu z sezonu zasadniczego ("Byki" wygrały dwa z czterech bezpośrednich spotkań z CAVS), podopieczni trenera Vinny'ego Del Negro nie powinni liczyć na serię dłuższą niż pięć meczów. Pomimo bardzo udanego końca sezonu ośmiokrotni mistrzowie NBA nie powinni liczyć na więcej, niż jedna wygrana. Przewidywany wynik serii - 4:1 dla Cleveland.
Mina Jordana (z prawej) mówi wszystko
Orlando Magic - Charlotte Bobcats
Wicemistrzowie ligi z Orlando nie są w dobrej formie. Teoretycznie mocniejszy skład, w przeciągu całego sezonu osiągnął identyczny bilans jak przed rokiem - 59 wygranych i 23 porażki. Za drużyną z Florydy przemawia jednak dłuższa i mocniejsza ławka rezerwowych, fenomenalny pod koszem Dwight Howard oraz większe doświadczenie w meczach o wyższą stawkę. "Rysie" natomiast będą próbować wykorzystać jak najwięcej szans do tego, by rywalom uprzykrzyć życie. Pierwszy w historii awans do strefy pucharowej to już duży sukces, jednak Michael Jordan - tym razem w roli właściciela klubu - będzie musiał odłożyć marzenia o kolejnym mistrzostwie ligi przynajmniej na dwanaście miesięcy. Przewidywany wynik serii - 4:0 dla Magic.
Atlanta Hawks - Milwaukee Bucks
Dla wielu awans do play off drużyny z Milwaukee to spora niespodzianka. Przed sezonem niewielu ekspertów przewidywało tak udany koniec. Tymczasem "Kozły" z Brandonem Jenningsem w składzie (główny kandydat do tytułu Najlepszego Debiutanta Roku; średnio 15,5 pkt/mecz i 5,7 asyst/mecz) wygrali 46 z 82 spotkań i zajęli 6. pozycję na Wschodzie. Wynik taki sprawił, że w pierwszej rundzie play off podopieczni Scotta Skilesa zmierzą się z Atlanta Hawks. Niestety, "Jastrzębie" nie są raczej w ich zasięgu, co doskonale obrazują statystyki sezonu regularnego (więcej wygranych spotkań - ogólnie i w konfrontacji bezpośredniej). Hawks to także jedna z najbardziej zaciekle walczących drużyn w całej lidze, która bardzo często rozstrzygała mecze na swoją korzyść dopiero w samych końcówkach. Kto wie, może w jednym lub dwóch meczach doczekamy się dogrywki? Przewidywany wynik serii - 4:2 dla Hawks.
Boston Celtics - Miami Heat
O ile mówi się, że Celtics są jednym z największych rozczarowań sezonu (dopiero czwarte miejsce w konferencji po fenomenalnym początku rozgrywek), to w rywalizacji z Miami Heat bostończycy wcale nie stoją na przegranej pozycji. W trzech rozegranych meczach bezpośrednich, to ekipa z Florydy nie zdołała pokonać swoich przeciwników ani razu. Za Celtics przemawia także bardzo duże doświadczenie (drużyna z najwyższa średnią wiekową w lidze). Jednak, czy weterani wytrzymają tempo gry, a Wielkie Trio (Allen-Garnett-Pierce) zdoła zagrać wreszcie na wysokim poziomie? Przewidywany wynik serii - 4:2 dla Celtics.
Konferencja Zachodnia
Los Angeles Lakers - Oklahoma City Thunder
Broniący tytułu gracze z Los Angeles już w pierwszej rundzie trafili na bardzo wymagającego rywala. Thunder z najlepszym strzelcem sezonu zasadniczego Kevinem Durantem w składzie (30,1 pkt/mecz) wcale nie muszą być w tej rywalizacji typowymi "chłopami do bicia". Wprawdzie Lakers wygrali trzy z czterech bezpośrednich spotkań w sezonie zasadniczym, ale rozgrywki play off rządzą się swoimi prawami, a powiedzenie "bij mistrza" staje się jeszcze bardziej aktualne. Ostatecznie jednak to Kobe i spółka powinni awansować do drugiej rundy. Przewidywany wynik serii - 4:1 dla Lakers.
Kidd vs Parker (fot. picapp.com)
Dallas Mavericks - San Antonio Spurs
Niewątpliwie najbardziej interesująca para. Już w pierwszej rundzie bowiem pożegnamy się z drużyną, która z powodzeniem mogłaby walczyć z LA Lakers o prymat w Konferencji Zachodniej. Teoretycznie na lepszej pozycji są gracze z Dallas. Wewnętrzną wojnę o pierwszeństwo w Teksasie wygrać mogą jednak Spurs. Od 2003 roku, kiedy to MAVS przegrali dopiero w finale ligi z Miami Heat, klub Marka Cubana aż trzykrotnie odpadał właśnie w pierwszej rundzie (w roku ubiegłym np. to ekipa "Ostróg" wyeliminowała Mavericks) - i właśnie w tym swojej szansy powinni upatrywać gracze z San Antonio. Przewidywany wynik rywalizacji - 4:3 dla Spurs.
Phoenix Suns - Portland Trail Blazers
"Słońca", jako trzecia siła Zachodu, nie powinny mieć większych problemów z awansem do kolejnej rudny rozgrywek. Gracze z Portland przed rozpoczęciem tej rywalizacji będą mieli jednak nad Suns przewagę psychologiczną. To oni bowiem w zakończonym właśnie sezonie dwukrotnie triumfowali w meczach bezpośrednich. Steve Nash, Amar'e Stoudemire, Jason Richardson i ich koledzy nie spłatają jednak swoim fanom psikusa i wygrają ową batalię. Przewidywany wynik serii - 4:0 dla Suns.
Denver Nuggets - Utah Jazz
Dwie drużyny, których największe gwiazdy zasiadają na ławce. Mowa oczywiście o trenerach: George'u Karlu (Nuggets) i Jerrym Sloanie (Jazz) mających niebywały wpływ na prowadzonych zawodników. Bez nich koszykarze pokroju Carmelo Anthony'ego i Derona Williamsa nie byliby w tym miejscu, w którym znajdują się obecnie. Rywalizacji obu ekip smaczku doda zapewne także pojedynek rozgrywających - wspominanego już, młodego Williamsa z Utah oraz bardzo doświadczonym Chauncey'em Billupsem z Denver (12 lat gry w NBA). Ostatecznie do drugiej rundy powinni awansować Nuggets. Przewidywany wynik serii - 4:1 dla Nuggets.
Pierwsze mecze fazy play off już w sobotę, 17 kwietnia.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(26 kwietnia 2010 r., 15:34:42)
cóż, play off to play off, w tej fazie trudno raczej trafić :)
(26 kwietnia 2010 r., 15:31:37)
Z pozostałymi już nie tak kolorowo. Na ten moment prezentuje się to tak:
CAVS - Bulls 3:1
Magic - Bobcats 3:0
Hawks - Bucks 2:1
Celtics : Heat 3:1

LAL - Thunder 2:2 (duże zaskoczenie!)
MAVS - SAS 1:3
Suns - Blazers 2:2
Nuggets - Jazz 1:3 (ale Nuggets grają bez swojego trenera, który przechodzi rekonwalescencję po nawrocie nowotworu).
(26 kwietnia 2010 r., 01:07:44)
Orlando Magic - Charlotte Bobcats: 3:0, Ty dawałeś 4:0, jesteś blisko. Co do pozostałych to nie wiem, bo nie śledzę :).
(17 kwietnia 2010 r., 13:21:59)
Zawsze jak typuję na poważnie (portale, jakieś artykuły, zakłady) to nigdy nie trafiam. Jak komuś powiem, że drużyna A wygra z drużyną B i ten ktoś tak postawi - 100% wygranej.
(16 kwietnia 2010 r., 23:17:33)
Axun: ja nie podniosę rękawicy, dawno wypadłem z gry, po odejściu Malona, kiedy jeszcze grał (grzał już ławę) w LAL już nie śledzę NBA, straciła dla mnie blask :(. Myślę jednak, że może Ci się udać z tymi trafieniami :).
(16 kwietnia 2010 r., 17:02:11)
Ta sobie teraz pomyślałem - może jakaś mała zabawa w typowanko? Przecież kilka osób tutaj się interesuje "enbiej". :) Tak dla odprężenia i odpoczynku od słownych starań (się) "Czarnego Rycerza". ;)
(15 kwietnia 2010 r., 21:47:13)
Pewnie, że może okazać się, że typy pójdą w zupełnie inną stronę. To jest w końcu sport. ;p
Co do meczu Magic - 76ers to skuteczność stała na dość dobrym poziomie (pomad 50% z obu stron). Inna sprawa, że Magic to 6 drużyna ligi pod względem zdobyczy punktowych, a 76ers dają się często wciągać w "szaleńczą" wymianę rzutową. Wszyscy grali poza tym już na luzie, o pietruchę. Sam fakt, że trener zaufał Gortatowi i ustawiał na niego nawet zagrywki.
(15 kwietnia 2010 r., 15:45:02)
co do Orlando i naszego rodzynka, to patrząc na wynik i zdobycze punktowe obu drużyn chyba żadna z nich nie przyłożyła się do obrony, taki wynik, to chyba nadal rzadkość. Dawno nie śledzę tej ligi. No chyba, że statystyki pokazują, że skuteczność rzutów z gry stała na wysokim poziomie :).
(15 kwietnia 2010 r., 15:41:15)
super artykuł, przyjemnie się czytało, przez wzgląd do zamiłowania do tej dyscypliny i jej uprawiania :). Mam nadzieję, że UTAH (przez pamięć do Malona i spółki z lat, kiedy zdobyli wicemistrzostwo ligi) pokona jednak Nuggets, co chyba jednak jest niemożliwe :). Cóż zobaczymy czy Twoje typy się sprawdzą. Okaże się czy znasz się naprawdę na NBA czy jedynie się wymądrzasz w swoich artykułach :). To jest oczywiście żart AXUN.
1 - 9 z 9 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
21 kwietnia 2009 r.
28 kwietnia 2012 r.
6743
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat