Dodano: 02 stycznia 2010 r., 15:22:32
Ostatnia aktualizacja: 02 stycznia 2010 r., 15:39:23
Patriates, współczesna nostalgia
Zadając pytanie o dzisiejszy patriotyzm, możemy popaść w refleksje, ówcześnie era Polski Jagiellonów, czy Rzeczpospolitej Obojga Narodów, współcześnie Unii Europejskiej.
Na osi czasu narosła dychotomia, która sponiewierała historyczne ideały i zasługi, celem wspólnych interesów ongiś spierającej się Europy. To co kiedyś było suwerenne, dziś jest wspólne. Wspomniany podział rodzi różnorodność interesów i poglądów, dzieli społeczność na grupy, czy organizacje. Rodzi brak przywiązania do własnej Ojczyzny, rodzi przywiązanie do walorów kosmopolityzmu.
Nagłówek pewnego periodyku brzmiał " O taką Polskę walczyliśmy ? ", a tuż obok pędził husarz z europejską chorągwią na kopii. Akcesja Polski do Unii Europejskiej w 2004 roku, czy podpisanie Traktatu Lizbońskiego roku bieżącego, nadaje wyrazistego i dosadnego brzmienia, kiedy to polscy możnowładcy przewracają się w grobach. Dla niektórych taka decyzja wiąże się z oddaniem sterów własnego państwa, pozbawienia się polskiej suwerenności, za którą przelano ogrom krwi, dla innych zaś jest to krok ku lepszej przyszłości, krok ku wspólnej Europie. Stary Kontynent chce grać w jednej drużynie, budować wspólną kulturę, internacjonalizować wszystkich, a takie dążenie przyczynia się do pomniejszenia znaczenia narodowego patriotyzmu. Bo czy kosmopolitę można nazwać patriotą? Oczywiście, że nie!
Traktowanie świata, czy kontynentu europejskiego jako własną ojczyznę, może wydawać się nader abstrakcyjne, no bo gdzie tu doszukiwać się fundamentu.
" W jednolitej Polsce poluzowały się szeregi, trzeba je złączyć, inaczej się rozpadniemy ", tak na jednym z wykładów mawiał Ks. Adam Boniecki. Jeżeli przypatrzyć się temu od podszewki, miał rację, a romans Polski z Europą można nazwać mezaliansem, w którym ten pierwszy sceduje własne prawa, wobec drugiego. Problem tkwi w tym, że UE lubi "poligamie" i z każdym państwem prowadzi inny flirt. Mówiąc połowicznie, współczesny patriotyzm nie posiada już zakodowanych wartości, jak honor, czy chęci poświęcenia życia za Ojczyznę (być może czasy się zmieniły), co gorsza brakuje nawet zwykłego umiłowania wobec narodu, czy pielęgnowania własnej tradycji i kultury, co też zostało podmyte przez zachodni multikulturalizm i zasadę internacjonalizacji. Nic dziwnego, że młodzież wybiera inne ścieżki, w których dostrzec można hedonizm, czy kosmopolityzm. Taka postać rzeczy, musi być po prostu bardziej atrakcyjniejsza. Jak wiadomo, istnieje także druga strona medalu, a zatem równie liczne grono konserwatystów, czy nacjonalistów, którzy znacznie inaczej rozumieją patriotyzm. Patriotyzm pod banderą nacjonalizmu, często jest błędnie spowinowacany z złowrogimi ideologiami, które ongiś katowały i zdezelowały Polskę. Wynikać to może z konfliktu stron, który następuje wraz z migracjami, a zatem kiedy jedni chcą wspólnej Europy, a inni nie. Kosmopolityzm wiąże się z pluralizmem, co budzi nastroje ksenofobii, bądź niepokoju dotychczas jednolitego kulturowo państwa. Ponadto konserwatywne środowisko znacznie się sprzeciwiało przystąpieniu Polski do Unii Europejskiej, w obawie o suwerenność narodu. Współczesne pojęcie patriotyzmu jest bardzo względne i podzielone, czego nie można ukrywać. Na koniec, odniósłbym się do fragmentu utworu "Psalm rodowodowy", w którym Jacek Kowalski śpiewa:
"I miej wiecznie przed oczami, kimżeś między narodami. Patrz tam, gdzie Sarmacja jest żyzna, tam to była Twoja Ojczyzna ". Myślę, że takie słowa budzą we mnie świadomość, gdzie się urodziłem i jak wielką pozostanie moja Ojczyzna.
Poprzez czasy świetności, a następnie okres zaborów, kiedy to o przyszłości państwa polskiego mówiono w kategorii utopia. Na domiar złego, krwawy XX wiek i jego druga połowa pod banderą realnego socjalizmu. Dopiero w 1989 roku, kiedy powstała III Rzeczpospolita Polska i na głowę naszego orzełka ponownie powróciła korona, poczuliśmy się wolni.
Pytaniem jest, co może budzić pewien dyskurs, czy współczesna martyrologia polega właśnie na tym, aby zrzec się przeszłości i zacząć nowy etap w historii państwa ?