Dodano: 11 marca 2011 r., 00:26:38
Ostatnia aktualizacja: 11 marca 2011 r., 00:30:44
Polski nacjonalizm bez ubarwień
Nacjonalizm w Polsce rośnie w siłę co jest niepokojącym stanem. Nacjonalizm często jest błędnie nazywany patriotyzmem, błędnie gdyż z patriotyzmem nie ma nic wspólnego. Nie ma też nic wspólnego z rozsądnym działaniem na korzyść Polski za to wiele go łączy z nienawiścią i problemami dla kraju.
Nacjonalizm z definicji nie jest niczym złym, jednak ta definicja wyraźnie zaznacza że nacjonalizm może mieć różne formy, w tym bardzo skrajne i niestety takie skrajne formy nacjonalizmu stanowią problem współczesnej Polski. Obserwując tendencje nacjonalistyczne w Polsce można stwierdzić iż mają one bardzo pejoratywny charakter, destrukcyjny i zbliżony do tych form nacjonalizmu, jakie zniszczyły niemal Europę w XX w. Wiele osób, które bazują na informacjach o polskim nacjonalizmie zawartych na stronach samych nacjonalistów, nie wie że forma jaką przybrał ten nurt w Polsce, zbliżona jest bardzo do nazizmu czy faszyzmu. Można to udowodnić w kilku prostych faktach o polskich nacjonalistach. Większość nacjonalistów przejawia postawy ksenofobiczne, nacjonalizm w swojej definicji sięgającej źródła, nie odznacza się ksenofobią a tylko stawianiem interesów własnego narodu na pierwszym miejscu. Owa ksenofobia to już nie tylko niechęć ale wręcz nienawiść do cudzoziemców znajdujących się w naszym kraju. Pierwszym powodem dla którego nasi "patrioci" tak bardzo zioną niechęcią do obcych jest rzekome odbieranie nam pracy przez tych obcokrajowców, warto przy tym zaznaczyć że wielu nacjonalistów nigdy nie podjęło się pracy bądź nawet nie próbowało podjąć się tej samej pracy, jaką "zabierają" nam emigranci. Do tego dochodzi także celowe zaniżanie wartości innych narodów względem Polaków, po prostu szowinizm. Kolejnym faktem zbliżającym naszych kochanych „patriotów” do nazizmu jest silne odium do przeciwnych opcji politycznych i ugrupowań zajmujących inne stanowiska w niektórych kwestiach takich jak np aborcja czy homoseksualizm. Czysty nacjonalizm charakteryzuje to, iż domaga się on jedności wszystkich grup społecznych w dążeniu do ulepszenia i umocnienia państwa i jedności narodu, bez względu na pewne ich (tych grup) przekonania o ile nie godzą one w interes narodowy. Trudno zatem, grupy takie jak Narodowe Odrodzenie Polski czy Młodzież Wszechpolska nazwać nacjonalistami. Ich celem jest wyniszczanie opozycji wewnątrz własnego narodu. Wymyślają oni przy tym totalnie absurdalne powody swoje postępowania jak np.: szkodliwość społeczna homoseksualizmu, gdyż ta orientacja ma doprowadzić ich zdaniem, do wymarcia Polaków i polskiej kultury, a w jaki sposób? Nie wiadomo. Być może mocno niedoinformowani nacjonaliści nie wiedzą że homoseksualizm nie jest to jakaś zakaźna choroba a osób homoseksualnych jest bardzo mało a także, że każdy gej i lesbijka tak samo może kultywować polskość jak i osoby heteroseksualne. Nacjonaliści spierają się praktycznie z każdą inną opcją, czy to z homoseksualistami, czy liberałami, czy nawet centroprawicą. Dialog w ich wykonaniu to jedynie tworzenia atmosfery strachu i ciągłego zagrożenia ze strony innych narodów czy grup interesu, propaganda, przekrzykiwania się i mącenie spokoju publicznego. Czy to jest działanie na korzyść Polski? Polscy nacjonaliści, często rzucają rażąco zafałszowanymi informacjami w celu pokazania że są jedyną drogą do poprawy sytuacji w kraju, obsmarowując przy tym każdego kto im się nie podoba. Najczęstszym wrogiem poza homoseksualistami, są organizacje lewicowe, liberalne i mniejszości narodowe, głównie mniejszość Żydowska. Żydzi przez nacjonalistów kreowani są podobnie jak za czasów Adolfa Hitlera czyli- pazerni, niegodziwi, psujący imię Polski, kierujący naszym rządem na naszą szkodę, wprowadzający demoralizację. Naziści również dążyli do niszczenia opozycji politycznej i światopoglądowej a także do narzucenia swoich poglądów jako jedynych, słusznych i mających odbudować kraj. Wybierali sobie najsilniejszą wtedy mniejszość do roli kozła ofiarnego, po drodze kosili również komunistów i ludzi zachowujących się inaczej niż tego wymagała "społeczna norma" a wszystko za pomocą manipulacji informacjami i stwarzania napięcia społecznego. Nacjonalizm zatem nie na tym polega ale nazizm czy faszyzm już tak.
Polscy nacjonaliści są bardzo przywiązani do religii katolickiej (nie wliczając grup nacjonalistów neopogańskich) czasami tak bardzo że dogmaty kościelne zmiksowane z nienawiścią do wszystkiego co inne, zastępują im zdrowy rozsądek i zmniejszają chyba inteligencję. Można to uznać śmiało za narodowy katolicyzm. Wiele grup nacjonalistycznych głosi, iż Kościół w Polsce powinien przybrać bardziej narodową i radykalną formę. Według polskiego NR (od Narodowy Radykalizm, na marginesie to też nurt nacjonalizmu) katolicyzm jest nieodłącznym elementem polskiej kultury i substancją wiążącą naród w całość. Oczywiście religia często wiąże w całość wszystkich swoich wyznawców, to dość oczywiste ale trudno powiedzieć by katolicyzm był najważniejszym elementem naszej kultury a już na pewno nie jest czymś, z czego należy czerpać prawa i uznać za jedyną słuszną drogę bo jako jedyna wiąże naród w silną grupę. Narodowy Radykalizm wywodzi się od Endecji. Ojcem tego odłamu nacjonalizmu jest Roman Dmowski, który bardzo zachwalał faszyzm i Mussoliniego, z resztą jego poglądy i droga jaką sobie wybrał była niczym innym jak faszyzmem właśnie. Antykomunizm, antysemityzm, ksenofobia, homofobia, religijność a nawet religijny fanatyzm, narodowy fundamentalizm, również seksizm (nacjonaliści nie podzielają zdania że kobieta może wykonywać wiele zawodów równie dobrze jak mężczyzna i że może sobie wybierać swoją drogę w życiu) są elementami dobrze znanymi bystrym ludziom. To są elementy dobrze opisujące faszyzm czy nazizm, oba te potwory to straszne alter ego nacjonalizmu, nie mające nic wspólnego z patriotyzmem. Patriotyzm nie oznacza nienawiści do innych ale miłość do kraju, tam gdzie jest nienawiść i wojna wewnątrz jednego narodu nie ma mowy o miłości do kraju bo tam nie ma dialogu a bez tego nie można dążyć do poprawy sytuacji i wzmacniania narodu.
Nacjonaliści tracą mnóstwo energii na tą nienawiść. Często nie mają pojęcia o czym mówią a jeszcze częściej nie myślą nawet nad tym co mówią. Homoseksualizm ich zdaniem niszczy rodziny heteroseksualne a wszyscy geje to pedofile, wszystkie przypadki pedofilii to sprawka gejów. Problem pojawia się wtedy gdy statystyki policyjne pokazują że połowa pedofilów to heteroseksualni mężczyźni a ofiarami są nie tylko chłopcy ale też dziewczynki, wtedy zamiast głosu rozsądku słychać od nacjonalistów wytłumaczenie iż statystyki są przekłamane bo to celowe działanie rządu, Żydów i Gazety Wyborczej. Nie jestem w stanie sobie wyobrazić tego jak homoseksualizm miałby zniszczyć rodziny heteroseksualne, jedyne co mi przychodzi do głowy i co ma sens w tym całym bezsensie, jest to, że być może wśród wielu przykładnych heteroseksualistów ukrywa się całe mnóstwo osób homoseksualnych, dobrze grając mężów i żony co niedziela chodzących do kościoła i podzielających skrajnie prawicowe poglądy, by schować to czego się boją tak bardzo bo mają to w sobie. Być może większa swoboda i tolerancja sprawiła by że zechcą wyjść z ukrycia. Nie rozumiem lęku przed Żydami, większość Żydów, i to znaczna większość, to przeciętni ludzie. Cechy jakie się im przypisuje często są cechami samych przypisujących. Żydzi na szczytach władzy to zupełnie inna bajka ale taka sama jak Rosjanie na szczycie władzy, Amerykanie, Niemcy, Francuzi, Czesi, Polacy i wszyscy inni, którzy mają pieniądze, olbrzymie możliwości i sieć kontaktów. Niszczenie polskiej kultury poprzez przyswajanie obcych elementów to kolejna zagadka jak dla mnie. Nikt nam nie wpycha na siłę tych elementów. Spośród wszystkich nacji Europy jesteśmy tym narodem, który chyba najbardziej kultywuje tradycję i jest bardzo przywiązany do swojej historii a przy tym doskonale adaptuje się w społecznościach zachodu, więc potrafi mądrze przyswajać jednocześnie nic ważnego nie tracąc. Aborcja to kwestia na osobny artykuł. Religijność w wykonaniu nacjonalistów nie ma nic wspólnego z postawą miłosiernego chrześcijanina dbającego o moralność (przede wszystkim własną) raczej więcej ma wspólnego z Inkwizycją i rozwiązłymi krzyżowcami w czasie krucjat. Dbanie o polskość sprowadza się zatem do wulgarnych manifestacji i krytykowania opozycji na poziomie poniżej zera. To Godzenie we wspólne interesy byle tylko podciąć opozycji nogi. To świadome nawoływanie do nienawiści na tle rasowym, narodowościowym, wyznaniowym i orientacji. To powielanie wzorów rodem z III Rzeszy i stwarzanie nowych konfliktów wewnątrz jednego narodu, jednej masy takich samych ludzi o wspólnym języku, kulturze, pochodzeniu, historii i terytorium. Żydzi, którzy zamieszkują Polskę również są już spolszczeni, to Polacy tylko o innym wyznaniu więc trudno mi zrozumieć to poszukiwanie problemów i zagrożeń tam gdzie ich nie ma i to w tak haniebny sposób bo zasłaniając się dobrem Ojczyzny.