ARTYKUŁ POLECANY
19 kwietnia 2011 r.
Komunikat: artykuł o tym numerze nie istnieje lub jest niedostępny
Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Felieton
Dodano: 18 kwietnia 2011 r., 23:39:52
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 19 kwietnia 2011 r., 13:20:53
POPe super star
Ośmielam się mówić prawdę o człowieku, o którym prawda jest cenzurowana. Mam czelność skrytykować masowe szaleństwo i wyrazić słowami swoją trwogę, widząc paranoję ogarniającą rzesze ludzi. Przyczyną nie jest Jan Paweł II, ale osoby nie umiejące uszanować pamięci po tym człowieku.
Beatyfikacja już tuż, tuż! Polskę ogarnia szał jak blondynkę przed wyprzedażami (przepraszam za ten stereotyp, ale nie mogłam się powstrzymać). Ktoś wpadł na pomysł wykonania wielkiego obrazu Jana Pawła II złożonego z setek tysięcy zdjęć, nadesłanych przez zachwyconych ludzi. Jan Paweł II miga w reklamach między proszkami do prania, maszynkami do golenia i podpaskami. Brak mi jeszcze reklamy lalek - podobizn papieża. Historię jego pontyfikatu wciskają nam wydawnictwa wszelkiej maści, przeganiając się w pomysłach- dołączając płyty, drukując na najdroższym papierze, dzieląc pontyfikat na serię gazetek z historyjkami niczym komiks. No tak, komiksy mają to do siebie, że występuje w nich super bohater a takim się stał polski papież... super papież. Problem w tym, że w życiu realnym nie ma bohatera bez wad, tacy istnieją tylko w komiksach. Słowa krytyki wymierzone w tą postać, mogą się spotkać z wyzwiskami a nawet rękoczynami- tak przecież postępuje wychowane w miłości do bliźniego (o którą to, ten papież prosił) pokolenie JPII. JP- skrót też znaczy coś innego, w sumie tłum agresywnych "katolików" bardziej pasuje do JP zastępującego z dresiarską dumą CHWDP, niż do Jana Pawła II. Jana Pawła można krytykować, ba! Nawet trzeba, bo nie był idealny - nikt nie jest. Ta krytyka to tak naprawdę nie krytyka tylko prawda, ale dla tłumu zakochanego w postaci tak dobrze rozreklamowanej to ponoć chamstwo.
Jan Paweł II nie taki idealny
Czy bałwochwalcze masy stosują się do wszystkich wskazówek JPII? Żyją tak jak on pragnął by żyli? Czy nie stosują antykoncepcji? Czy nie uprawiają przedmałżeńskiego seksu? Czy nie zdarzały im się homoseksualne motywy? Czy faktycznie miłują bliźniego swego? Czy są patriotami czy tylko nacjonalistami bardziej podobnymi do neonazistów? Czy patrzą na duszę i umysł czy na narodowość, płeć i kolor skóry? Jan Paweł II godził w homoseksualistów jako ludzi, godził w ich uczucia, ranił ich serca. Jan Paweł II bardziej miłowałby zygotę niźli kobietę w nieszczęściu i jej prawo do wolności. Jan Paweł II wolał, by rozprzestrzeniał się HIV, niż gdyby ludzie mieli stosować prezerwatywy. Jan Paweł II wolał, by rodziny żyły na skraju nędzy mnożąc się, niż gdyby kobieta miała stosować antykoncepcję. Jan Paweł II wolał, by kobieta pozostawała w domu rodząc taśmowo dzieci, niż żeby pracowała i cieszyła się życiem. Jan Paweł II przymykał oko na pedofilię w Kościele, nie powiedział o niej ani słowa. Jan Paweł II nie przeprosił kobiet, za poniżenia ze strony Kościoła chociaż był o to pytany, odpowiedział tylko "Jeszcze nie teraz" Jan Paweł II kategorycznie sprzeciwiał się kapłaństwu kobiet i zniesieniu celibatu, by księża mogli żyć normalnie kochając się ze swoimi żonami a nie dziećmi, gdy już zupełnie sfiksują. Oczywiści człowiek, jakim był Karol Wojtyła był skromny, wychowany w czasach, gdy poglądy takie a nie inne były w modzie. Karol Wojtyła nie wychylał się, nie był wcale typem reformatora więc nie dziwię się, że nie zechciał zmieniać Kościoła od środka, że nie chciał spisać od nowa zasad wiary, łamiąc pewne stereotypy i przekonania. Gdyby to zrobił pełniąc swój urząd, być może, ta instytucja straciłaby wiele swoich trybików- pospolitych ludzi, system by się rozchwiał co byłoby niebezpieczne nie tylko dla wiary, ale też dla ogólnego porządku. Karol Wojtyła mówił "Antysemityzm jest grzechem przeciwko Bogu i ludzkości" wyobrażacie sobie teraz grupę katoli (proszę nie mylić z katolikami) pod pałacem prezydenckim, którzy po katastrofie smoleńskiej odwołują się do jego osoby, przyjmują go na swoje tarcze krzycząc, że zamach to spisek, za którym stoją "cholerni Żydzi"? Co za ironia. Mówił "Bogatym nie jest ten, kto posiada, ale ten, kto rozdaje, kto zdolny jest dawać" Czy takie słowa pasują do duchowieństwa? Do tego pazernego duchowieństwa? Czy takie słowa pasują do wściekłego tłumu, który nie jest zdolny by dać odrobinę ludzkiego odruchu współczucia czy litości, nie wspominając o miłości? Ale cóż, Karol Wojtyła też nie zawsze zdolny był do tego, o co sam prosił. "Nienawiść, fanatyzm i terroryzm profanują imię Boga i zniekształcają prawdziwy wizerunek człowieka" A to ciekawe słowa, gdyż wiele z jego poglądów- skamielin jest dziś niczym innym, jak odbiciem fanatyzmu a nie wartości prowadzących do miłości. Oczywiście on nie był wojującym fanatykiem, potrafił prowadzić dialog, umiał rozmawiać, czego wielu jego "czcicieli" nie potrafi i już nigdy się nie nauczy. Karol Wojtyła to nie był człowiek bez wad, to po prostu był człowiek, który został papieżem i jako papież pozostał człowiekiem. Miał charyzmę, potrafił rozmawiać z wyznającymi inną religię, nie patrzył na kolor skóry, nie brakowało mu poczucia humoru nawet, gdy uciekało z niego życie, był skromną osobą. Teraz to jednak nie ważne, jego "wyznawcy" profanują jego osobę poprzez swoje zachowanie, może i niektóre jego poglądy pasują do poglądów zawistnego tłumu, ale on cały, jako osoba, nie pasuje do nich i absolutnie nie pasuje do komercyjnego produktu religijnej pop kultury.
Gwiazda na maksa
Gdy patrzę na to masowe szaleństwo, spowodowane postacią zmarłego papieża zaczynam powątpiewać, że ten naród kiedykolwiek będzie się wspinać wyżej. Tłum ludzi, powtarza te same historyjki, klepie te same zdania, bezrozumnie cytuje słowa JPII niczym bezmózgie zombie. Większość z tych zombie, za życia papieża Polaka, nie znała ani grama z jego nauk a teraz? Teraz płynie razem ze stadem narkotyzując się kultem JPII. Ludzie kochają obnażać swoje emocje, to jest zapewne piękne przeżycie być niesionym w tłumie takich emocjonalnych ekshibicjonistów i robić to samo. Sztachać się modłami i pieśniami, wciągać tą ekscytację umysłem niszcząc jego zdrowe obszary do krzty. Jan Paweł II stał się teraz "Wielkim" i "Wspaniałym"...bożkiem mas. Uczestniczenie w jego kulcie pozwala się identyfikować z grupą, która czci dobroć, miłość do bliźniego, wspaniałomyślność... a tym samym jego niechęć do niektórych bliźnich, ograniczenie i upór by trwać w archaicznych poglądach. Niestety, ale taka jest prawda, jednak to prawda nie do przyjęcia dla wielu. Jeśli odejmie się jego wady pozostawiając wyolbrzymione i upiększone zalety, powstaje nam nadczłowiek bez skazy a zrazem narzędzie- jedno z wielu- za pomocą którego, pewne osoby związane z konkretną instytucją mogą sterować ludźmi i zapędzać ich umysły w pułapkę jak wilki zapędzają bezbronne owieczki. Po co używać własnego umysłu skoro można się dać ponieść bez wysiłku? Tak przecież jest łatwiej, wygląda na to, że to nic nie kosztuje a daje same plusy, jednak tylko pozornie, bo płycizna umysłowa to nie jest plus, to olbrzymi defekt. Wielu osobom, wybiórcza miłość papieża jest na rękę. Te osoby to ludzie, którzy szczerze nienawidzą np: homoseksualistów, kobiet i mężczyzn prowadzących życie po swojemu, z dala od wzorców, gdzieś mających średniowieczne rozumowanie. Skoro nienawidzą to, jakim cudem ich serce ma wypełniać miłość? Tam gdzie jest wrogość, nienawiść nie ma miłości, ona nie koegzystuje z takimi uczuciami, jest jak ziarno rzucone na twardy, zimny beton- nie wyrośnie na nim. Miłość wg Jana Pawła II staje się domeną toczących pianę bezmózgowców. "Wstyd mi. Prezydent stoi, kardynał stoi – a ja siedzę. "- Powiedział kiedyś JPII a dziś jest bożkiem, czy to by było w jego stylu? Doda powiedziała kiedyś "Czuję się na maksa gwiazdą. Powiem więcej – czuję się ikoną pop kultury, magicznym zjawiskiem i wszystkim tym, co najlepsze.” Znając poczucie humoru Karola Wojtyły, być może- patrząc na to masowe szaleństwo, na tego bzika na jego punkcie- powtarza sobie słowa Dody śmiejąc się, ale też martwiąc przyszłością ziemi...tej ziemi.
Komentarz autora:
źródło cytatów: http://pl.wikiquote.org/ źródło zdjęcia: http://godlesswonder.blogspot.com
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
19 kwietnia 2011 r., 13:20:53
2.
19 kwietnia 2011 r., 13:11:57
3.
19 kwietnia 2011 r., 13:06:40
4.
19 kwietnia 2011 r., 09:12:09
5.
19 kwietnia 2011 r., 00:53:39
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(29 kwietnia 2011 r., 21:52:11)
problem z oceną Jana Pawła II polega na tym, że uświęcono go już za życia. Był postrzegany jako gwiazdor, nie pielgrzym którym starał się być.
Tłumy go słyszały, ale nie słuchały. Większość z nas Polaków entuzjazmowała się tym, że to nasz człowiek został papieżem.
Niestety,słabością Jana Pawła II była zbytnia wyrozumiałość i chęć niesienia dobrej nowiny przy czym drugorzędną kwestią było, komu ją niesie.
Potraktowanie mahometan jako równorzędnych partnerów do dyskusji było co najmniej błędem. Przyzwolenie na stawianie meczetów i szariat w Europie zasługuje na mocniejsze określenie. Nikt nie próbowałby wybudować kościoła katolickiego np. w Arabii Saudyjskiej. Tam kobieta nie może prowadzić samochodu..
Nasz błogosławiony Jan Paweł II całkowicie i najzupełniej świadomie zignorował problem pedofilii wśród kapłanów. Odwrócił się od tej drażliwej kwestii mimo, że wielokrotnie był informowany o jego skali. To tabu. Próba obiektywnej oceny powoduje histerię, świętości kalać się nie godzi.
(19 kwietnia 2011 r., 23:30:16)
Nie Klio, rozchorowałam się przez twoje komentarze :(
(19 kwietnia 2011 r., 21:56:31)
Dlaczego się nie godzi? Nie godzi się mówić faktów na temat człowieka, którego chcą wynieść na ołtarze? No, w sumie to już normalne. Nie wielu bowiem wie, że wielu świętych i błogosławionych, było nieco "niestabilnych" psychicznie z medycznego punktu widzenia. A papież, cóż... ja go nie lekceważę. Nie mogę lekceważyć, kogoś kto podtrzymywał zakaz używania prezerwatyw np. w Afryce, gdzie setki i tysiące osób chorują na Aids. Nie lekceważy się takiego ludobójstwa. I tak oto z jednej strony mamy okrzyki, że papież przyczynił się do upadku komunizmu (to jest przecież cacy), z drugiej mamy przemilczanie, że przyczynił się do rozprzestrzeniania się Aids (to już nie jest cacy). Pozostaje pytanie tylko, na co miał większy wpływ. Wg mnie na upadek komunizmu - zerowy. Na rozwój Aids - znaczny. Znaczny dlatego, że nawet jeśli 1, 100, 1000 osob go gorliwie "poważało" i zachorowało na Aids, to jest to o 1000, 100, 1 za dużo.
(19 kwietnia 2011 r., 21:55:52)
Klio a Ty dobrze się czujesz? Też pozdrawiam z wielką troską...
(19 kwietnia 2011 r., 21:51:44)
Mario, dobrze się czujesz? Pozdrawiam z troską:)
(19 kwietnia 2011 r., 21:45:16)
Nikt w tym artykule JPII nie lekceważy, pokazuje tylko to o czym się nie mówi i całą szopkę jaka powstałą wokół beatyfikacji.
(19 kwietnia 2011 r., 21:44:28)
Klio:
Ty za to wszędzie widzisz wirusy. Czy to aby normalne? Wszystko ci infekują podli zboczeńcy. Walcz o godność, walcz kobieto, bo to się nie godzi :D
Jestem wolnym człowiekiem i mam prawo lekceważyć kogo mi się tylko podoba i... lekceważę!!! :D
(19 kwietnia 2011 r., 21:41:56)
Wybacz Klio ale tylko katol pisze mi takie rzeczy, katolik jakoś to przetrawi poza tym inaczej nie umiem, jak czytam Twoje artykuły (może nie powinnam) Poza tym nie zwróciłam się do Ciebie per katol a zapytałam czy nim jesteś...
(19 kwietnia 2011 r., 21:35:58)
Jadziohal: Autorka w swoim komentarzu do mojego wpisu, użyła wobec mnie pogardliwego zwrotu "katol".
Ponadto insynuuje mi coś czego nie zrobiłam. Nie zwykłam zadawać się z tego typu ludźmi.
Co do artykułu, to nie mam siebie za oszołomkę katolicką, ale nie godzę się na lekceważenie Jana Pawła II w przeddzień jego beatyfikacji.
To się, po prostu, nie godzi!
(19 kwietnia 2011 r., 21:18:36)
Klio: jesli tak wielu Polakow krytykuje papieża, to skąd taki szum i uwielbienie dla JP2? Krytykujacy dziela sie na oszolomow, ktorzy krzycza na wszystko i wszystkich, wiec na papieza rowniez, oraz na takich, kotrzy staraja sie trzezwo oceniac sytuacje i obiektywnie ustosunkowywac sie do tego co sie dzieje. Oszolomem nie jestem. Chrzescijanstwo staram sie brac na trzezwo, a co za tym idzie moglbym powiedziec do ciebie za Chrystusem: "Jeżeli źle powiedziałem, udowodnij, co było złego. A jeżeli dobrze, to dlaczego Mnie bijesz?".

(19 kwietnia 2011 r., 21:05:13)
Ja w tym artykule nie widzę krytyki w stronę Papieża, jest tu pokazana po prostu druga strona medalu, o której się nie wie lub nie mówi. Co w tym złego?
(19 kwietnia 2011 r., 20:40:59)
Chętnie napiszę o judaizmie, bardzo chętnie ale nie będę w tym bić Żydów, zwróć uwagę na artykuł i słowa Jana Pawła o antysemityzmie, co najwyżej skrytykuję to co uważam za godne krytyki. Doczekasz się i judaizmu w moich artykułach, bez obaw:)
(19 kwietnia 2011 r., 20:38:59)
Uśmiałam się Klio, doprawdy uśmiałam:) Ja nie biję (Ty jak najbardziej, bijesz, gryziesz i jeszcze drapiesz jak to katol? Przepraszam ale tylko tyle mi się nasuwa na myśl czytając Twoje komentarze i te tzw artykuły) Ja tylko piszę prawdę tzn drugą część prawdy, to już nie wolno pisać prawdy bo to jest bicie? Oj żenada ale czego można się spodziewać po kimś, kto na forum potrafi napisać, że Żydzi zostawiają na Gazecie Wirtualnej wirusy pod Twoimi artykułami... Poza tym jeśli już, to nie jestem odosobnionA a nie odosbnionY, to raz a dwa jakim cudem mam bić siebie? Dla mnie papież nie jest super bohaterem ani nikim ze mną związanym, nie jestem opętana pope- szaleństwem więc? To może chodzi Ci o to, że godzę w Polaka? A no krytykuję jak i Ty krytykujesz innych Polaków:) Więc Klio, myśl więcej pisz mniej a będzie może lepiej;)
(19 kwietnia 2011 r., 20:35:13)
" Żydzi"? Naprawdę ? Wiesz coś o tym?
Artykuły co prawda ich dotyczyły, ale...żeby zaraz zawirusować?

Oczywiście żartuję :))
Spokojnie, a dla równowagi napisz coś o Judaizmie i będzie s p r a w i e d l i w i e !
(19 kwietnia 2011 r., 19:07:27)
Nie jesteś odosobniony w krytykowaniu Papieża. Nie jesteś oryginalny, bo wielu Polaków tak robi.
Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Biją, bo nikt nie odda.
Dlaczego nie odda? Ponieważ biją w siebie samych. Ot i cała filozofia.
(19 kwietnia 2011 r., 15:43:43)
Krotko i tresciwie... ale oczywiscie zwolennicy supermana w bialej szacie stwierdza, ze to marginalny fragment jego olbrzymiego, gigantycznego dorobku. Tak marginalny i mały, że mozna go pominac i nie martwic sie o bledy statystyczne. Bledy statystyczne, ktore maja przeciez konkretne imiona i nazwiska.
(19 kwietnia 2011 r., 07:03:10)
Świetny artykuł, wreszcie ktoś, kto nie boi się rzucić trochę światła na 'ciemną stronę mocy'. Nie ma tylko 'białych' albo tylko 'czarnych' ludzi, a każdy medal ma dwie strony. Ludzie za często ślepo podążają za stadem, a media tylko podsycają ten cały sezonowy pseudo patriotyczny zryw. PSEUDO, bo większość ludzi o Papierzu myśli i mówi wiele, ale tylko w pewnych wielkich momentach. Bo większość ludzi Papierza zna, z mszy na błoniach i okna kurii, a nie z jego nauk. Bo większość ludzi stara się za wszelką cenę kreować skromnego człowieka na kolejną ikonę popkultyry...
1 - 17 z 17 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
08 lutego 2011 r.
27 stycznia 2012 r.
770
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska