Kategoria: Sport > Tenis
Rodzaj: News
Dodano: 01 lutego 2010 r., 00:12:49
Ostatnia aktualizacja: 01 lutego 2010 r., 10:25:23
Powrót Króla Rogera
Roger Federer, pierwszy raz od 2007 roku, został triumfatorem Australian Open (z pulą nagród 22,14 mln dol. australijskich), tenisowego turnieju Wielkiego Szlema. W tegorocznym finale Szwajcar wygrał ze Szkotem Andym Murrayem 6:3, 6:4, 7:6 (11).
Była to czwarta turniejowa wygrana Federera na twardych kortach tenisowych w Melbourne, która jednocześnie jest jego szesnastym wielkoszlemowym „skalpem” w dotychczasowej karierze sportowej. Tegoroczny zwycięzca Australian Open bez wątpienia zasłużył na medialny tytuł Króla Rogera XVI.
Mimo, że Federer zakończył pojedynek w trzech setach, w dzisiejsze niedzielne przedpołudnie czasu polskiego w Rod Laver Arena, wizytówce Melbourne Park, emocji było co niemiara. Piętnaście tysięcy kibiców oglądało tenis na najwyższym światowym poziomie, który został im zafundowany przez pierwszą rakietę świata, Rogera Federera i Brytyjczyka Andy Murraya. Warto dodać, że obaj zawodnicy w wielkim stylu wywalczyli awans do finału. W ciągu dwóch tygodni zmagań na australijskich kortach, Murray przegrał zaledwie jednego seta, a Federer dwa. W dzisiejszym pojedynku Murray postawił rywalowi trudne warunki, ale w decydujących momentach górę brało opanowanie i doświadczenie szwajcarskiego tenisisty. Szkot miał problemy z udźwignięciem ciążącej na nim presji kibiców z Wysp Brytyjskich. Próbował przełamać wieloletnie fatum brytyjskiego tenisa. Bowiem reprezentant Zjednoczonego Królestwa po raz ostatni sięgnął po tytuł w turnieju Wielkiego Szlema w 1936 roku. Przed finałem żartobliwie nawiązał do tego nawet sam Federer, który mówił, że "Murray ma szanse zostać pierwszym Brytyjczykiem, który wygra szlema po 150 tysiącach lat".
Od początku spotkania Król Roger grał perfekcyjnie. Miał więcej kończących uderzeń, grał agresywny tenis, nie dając się wciągać w długie wymiany, które „proponował” Szkot. Murray miał olbrzymie kłopoty ze swoim pierwszym podaniem. To wszystko sprawiło, że Federer wygrał pierwszego seta do trzech, a drugiego do czterech. Trzeci set, na pomeczowej konferencji został określony przez Geoffa Pollarda, szefa australijskiej federacji tenisa, jako najładniejszy set całego turnieju. I trudno się z tą opinią nie zgodzić. Murray po kilku wygranych piłkach z rzędu wygrywał już 5:2 i mógł odwrócić losy spotkania. Jednak geniusz Federera dał w tym momencie szybko o sobie znać. Postawiony pod ścianą Federer wygrał trzy kolejne gemy, doprowadzając do emocjonującego tie-breaka. Mimo pięciu setowych piłek dla Murraya, Federer rozstrzygnął całą rywalizację na swoją korzyść.
Geniusz Federera budzi podziw i uznanie na całym świecie. Nie małe pochwały należą się też Brytyjczykowi. Pokazał, że drzemią w nim wielkie możliwości. Już teraz przez fachowców z dziedziny tenisa nazywany jest „mistrzem taktyki”. Jednak dziś został przechytrzony przez perfekcyjnego Szwajcara i na swoje pierwsze zwycięstwo w turnieju Wielkiego Szlema będzie musiał jeszcze trochę poczekać.
A czy w tym roku Król Roger zgarnie całego Wielkiego Szlema? U panów tenisowy rok 2010 zapowiada się niezwykle interesująco.
Autor: qlqu
Komentarz autora:
źródła: www.australianopen.com
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
01 lutego 2010 r., 10:25:23
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
20 stycznia 2010 r.
14 stycznia 2012 r.
2278
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat