Dodano: 29 stycznia 2010 r., 01:35:51
Ostatnia aktualizacja: 30 stycznia 2010 r., 22:31:09
Myśl między rymami
http://www.babble.com/CS/blogs/famecrawl
Wysoki, przystojny, fajnie krzyczał i nosił długie włosy. Był inny niż wszyscy. Różnie można interpretować jego teksty. Kurt Cobain. Człowiek, bez którego Nirvana by nie istniała.
Urodził się 20 lutego 1967 w Aberdeen i miał ciężkie dzieciństwo. Rodzice się rozwiedli, a młody Kurt tułał się po wujostwie i często nocował pod mostem. W wieku siedemnastu lat zainteresował się muzyką i stał się „najgorszy w tym, co robił najlepiej”.
Zdania na temat Nirvany są podzielone…
- Świetny zespół, często ich słucham. Zwłaszcza „Dumb”. To moja ulubiona piosenka.
- To nie muzyka tylko krzyk. Nie słucham takich rzeczy. Cobain pisał teksty, z których nic nie wynika. Naprawdę pomyłka…
Czy rzeczywiście nic z nich nie wynika? Wielu młodych ludzi „Smells like teen spirit” traktuje jako hymn wszystkich zbuntowanych nastolatków. „Here we are now. Entertain us” - to takie charakterystyczne i typowe dla młodzieży. Są tacy, którzy za wszelką cenę próbują zinterpretować teksty Cobaina, są jego przeciwnicy oraz ci, którzy uważają, że jego piosenki to splot całkowicie luźnych, niepowiązanych ze sobą myśli, do których dodano podkład muzyczny. Trzeba powiedzieć, że ci ostatni mają trochę racji - układając teksty Cobain często sięgał do „Dzienników”, które przypominały takie właśnie lapidarium nieskrępowanych intencji, przeróżnych planów i koncepcji. Stąd problemy z interpretacją.
- Z jaką interpretacją? - pytają przeciwnicy. - Jak można interpretować coś, co powstało tylko po to, by wypełnić muzykę słowami? Miało się tylko rymować.
- Niemożliwe, żeby Kurt pisząc o swojej nostalgicznej duszy w „Dumb” czy o zbuntowanym świecie hymnie nastolatków, nie kierował się żadnych konkluzji - protestują fani.
Dla słuchaczy Cobaina liczy się przesłanie, choć na forach poświęconych artyście pojawiają się także głosy przeciwko nadinterpretacjom.
- Wnikliwa analiza każdego wersu piosenki mija się z celem. Kurt na pewno nie byłby zadowolony z szumu, jaki tworzy się wokół jego tekstów. Interpretacja to prywatna sprawa każdego odbiorcy i nienależny jej uzewnętrzniać - twierdzi Adam, jeden z uczestników forum.
Pewnie ma w tym trochę racji, zwłaszcza, że sam Kurt pisał w „Liście pożegnalnym”:
(…) Kiedy stoimy za sceną, gasną światła i w ciemności rozlega się maniakalny wrzask tłumu, nie robi to na mnie takiego wrażenia jak na przykład na Fredziem Merkurym, który kochał uwielbienie mas i rozkoszował się nim. To coś, co bezgranicznie podziwiam i czego zazdroszczę innym. Chodzi mi o to, że nie potrafię was oszukiwać. Nikogo z was. Nie byłoby In fair, ani w stosunku do was, ani wobec mnie samego.
Jednak sam styl tego doświadczonego prostaka, który zdecydowanie wolałby być zniewieściałym, infantylnym wiecznie niezadowolonym typem zmusza do refleksji. Kurt musiał być człowiekiem bardzo wrażliwym, sentymentalnym i… nieszczęśliwym. Jak więc nie analizować jego tekstów?
Tekst piosenki "Smells like teen spirit":
Load up on guns and bring your friends.
It`s fun to lose and to pretend.
She`s over bored and self assured.
Oh no, I know a dirty word.
Ref:
Hello, hello, hello, how low? x3
Hello, hello, hello.
With the lights out it`s less dangerous.
Here we are now. Entertain us.
I feel stupid and contagious.
Here we are now. Entertain us.
A mulato, an albino,
A mosquito, my libido. Yeah.
I`m worse at what I do best
And for this gift I feel blessed.
Our little group has always been
And always been until the end.
(Ref.)
And I forget just what I taste.
Oh yeah, I guess it makes me smile.
I found it hard, it was hard to find.
Oh well whatever, never mind.
Komentarz autora:
W tekście użyłam tytułów kilku piosenek Nirvany, których teksty dostępne są w internecie.