Rodzaj: Felieton
Dodano: 07 maja 2010 r., 08:59:19
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 07 maja 2010 r., 08:59:19
Przygoda z fotografią cz.1
fot. Grzegorz Skwarliński
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." - Don McCullin
Na dobry początek
Zanim zacznę cokolwiek "bazgrolić" powiem, że nie jestem zawodowym fotografem. Moja pasja zrodziła się w dzieciństwie i trwa do dziś. Po drodze oczywiście były przerwy, często wynikające z braków sprzętowych, ale... to nie aparat robi zdjęcia.
Może zdziwić niejednego czytelnika, że ucząc się fotografii (a uczę się ciągle) nie korzystałem prawie z żadnych poradników. Niemal wszystko nabyłem mozolną drogą doświadczeń i eksperymentów. Nie jest to ścieżka ani łatwa, ani krótka. Pozwala jednak (w pewnej mierze oczywiście) na spoglądanie na świat i fotografowanie w sposób jak najmniej skażony przez przyjęte kanony. Taka droga ma oczywiście wady, bo oprócz wymienionych wyżej, często można spotkać się z zarzutami o dyletanctwo fotograficzne, nie mówiąc o braku uznania. Tym jednak nie należy się zbytnio przejmować, tylko robić swoje, publikować dorobek (w necie, konkursy, itp.) i czytać opinie i krytyki. Radziłbym jednak udzielanych wskazówek nie stosować bezkrytycznie w swej twórczości. Lepiej odpowiedzieć sobie (i ewentualnie sprawdzić fotografując) czy dana rada/wskazówka jest użyteczna czy też nie. Oczywiście nie odradzam korzystania z literatury specjalistycznej. Szeroka wiedza jest bardzo pomocna. Jednakże sztywne stosowanie zasad nie jest dobrym rozwiązaniem. Powstawać będą wprawdzie dobre fotografie, ale powalać raczej nie będą. Starajmy się też nie tworzyć "pod publiczkę", bo uleganie wyrównującemu walcowi opinii publicznej, to klęska dla artysty.
Syndrom "Mam aparat, ale fajnie... "
Kupiłeś/aś (dostałeś/aś) aparat, robisz zdjęcia, publikujesz w internecie i nagle kilka osób zwraca uwagę (czasami niezbyt mile), że twoje zdjęcia nie są dobre. "No jak to" oburzasz się, "Przecież wszyscy znajomi mówili, że zaje...", itd. itp. W tym momencie można powiedzieć, że cierpisz na syndrom "mam aparat, ale fajnie..."
Twoje zdjęcia nie są dobre z czterech powodów:
1. Dla większości oglądających (mających większe pojęcie o fotografii) są przypadkowe.
2. Są niezgodne z zasadami kompozycji. Zasady te nie zostały stworzone sztucznie. Nazywają to, co każdy obdarzony jakimkolwiek zmysłem artystycznym czuje instynktownie. Nie można ich sztywno stosować ale zawsze się przydają.
3. Są źle zrobione technicznie, np. rażą zbyt jasnym (przepalonym) niebem.
4. Brakuje im właściwej obróbki (jak jest przesadzona, to też niedobrze).
Można jednak temu zaradzić. Poznaj jakiś program do obróbki zdjęć np. GIMP (całkowicie darmowy). Pobaw się, potestuj, poeksperymentuj. Każdy może pstryknąć zdjęcie z krzywym horyzontem, ale każdy może je poprawić. Kup, (pożycz, poproś o prezent) jakąś książkę, a jeszcze lepiej - jakieś książki. Przeczytaj, raz, drugi nawet trzeci. Poważnie. Porównaj podejścia autorów, przemyśl. Pooglądaj zdjęcia innych twórców w albumach, w galeriach internetowych. Zanalizuj, przypomnij sobie, co czytałeś/aś o dobrych i złych zdjęciach. Oceń je sam/a. Popatrz też jakie komentarze pojawiają się pod wybranymi zdjęciami, porównaj oceny ze swoimi. Nie zauważyłeś/aś, że horyzont przekrzywiony? Wiesz już, że musisz o tym pamiętać. Nie zauważyłeś/aś rozpraszającego uwagę elementu? Wiesz już, że trzeba na to uważać przy fotografowaniu. Nie przeszkadzało ci przepalone niebo, za które zdjęcie zostało później rozjechane przez krytykę? Pamiętaj też, że tych, którzy oglądają twoje zdjęcia, nie było w momencie ich robienia. Nie wiedzą, jak fantastycznie bawiły się psy, kiedy je uwieczniałeś/aś. Nie czują bólu nóg i piekących od mrozu policzków, nie słyszeli pięknie śpiewających ptaków. Dla ciebie te zdjęcia opowiadają jakąś historię, dla oglądających już niekoniecznie. To najtrudniejszy element przy fotografowaniu - odpowiednie przekazanie emocji.
Jaka jest droga? Nie jest wyraźnie wyodrębniona, ale wiadomo że nie można poprzestawać na jednym zdjęciu. Warto robić ich mnóstwo, zrzucać na dysk, przeglądać, kasować, wracać do nich, znów przeglądać, znów kasować te które uważasz za nieudane. Wybrać najlepsze i trzymać je w innym miejscu. Oczywiście publikować, czytać jakie wywołują emocje, nie obrażać się o byle co. Większość użytkowników tak naprawdę chce pomóc, choć sposób pomocy niekoniecznie musi się podobać.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(10 maja 2010 r., 08:01:41)
dep - ostrość można poprawić, niemal każdy użytkownik mniej lub bardziej zaawansowanego programu graficznego wie, że po zmniejszeniu zdjęcia należy je wyostrzyć np. przy pomocy maski wyostrzającej, dla chcącego nic trudnego :) Inna sprawa, że większość portali gdzie można wgrywać zdjęcia skaluje je do swoich potrzeb, a właśnie skalowanie powoduje częściową utratę ostrości. Nic jednak nie pomoże jak oryginał jest nieostry. O tym jednak więcej w innej części "serii"
(10 maja 2010 r., 00:32:27)
jadzio: powiem Ci, że jeśli chodzi o IDEĘ, to nie ma, po prostu jestem zauroczony jaskrawością i tak jak podoba mi się obraz Kryminalne zagadki Miami, tak moje fotki, które są przesycone, też mi się podobają, na nieszczęście dla innych i nich samych, bo tracą na ostrości :). Tak już mam. Uwielbiam kolory, na najbardziej czarny i biały :)
(08 maja 2010 r., 10:07:57)
Fajna dyskusja - biorąc pod uwagę pomniejszone wersje fotek... spieracie się o ich ostrość... ciekawe... Ale... wstawiajscie fotki minimum 800x600, a lepiej 1024x768 i wtedy patrzac na ich podglad na form mozna oceniac ich jakosc techniczna. Poza tym Depeche... przesyacanie przesycaniem ale zabijanie zdjęć to akurat tu w kilku przypadkach wyszlo. Wyjaśnij mi tylko, bo piszesz o tym, że to efekt zamierzony a nie uboczny - co nim chciałeś wyrazić, albo co chciałeś wywołać u widza? Pytam z ciekawosci bo mnie niszcząca zdjęcie nasyconość trochę odsuwa od fotki, ale może tylko dlatego, że w tym przypadku nie odbieram twojej idei.
(08 maja 2010 r., 01:01:53)
Dep.... potrafię odróżnić zdjęcia ostre jak żyleta zmasakrowane obróbką, od zdjęć nieostrych jak żyleta zmasakrowanych obróbką.... Rozumiem co czytam :) Jak zrobisz ostre jak żyleta (mówię Ci - zemdlejesz) to je zmasakruj i porównaj (chociaż mogę się założyć że wtedy zadbasz aby ostrości włos z głowy nie spadł!).
(08 maja 2010 r., 00:44:35)
Tieve: czytaj ze zrozumieniem to, co napisałem. Zdjęcie były ostre jak żyleta, przed obróbką. Straciły jej część po obróbce. Rozumiesz to, co czytasz? Chyba nie.
(08 maja 2010 r., 00:33:04)
Dep: "Po pierwsze zdjęcia były ostre jak żyleta." - Ty chyba sobie ze mnie kpisz. Polecam instrukcje obsługi aparatu, jak kiedyś zrobisz ostre jak żyleta to chyba zemdlejesz z wrażenia :)
(08 maja 2010 r., 00:18:07)
Zdjęcia może robić każdy, ale tworzyć sztukę, może tylko artysta :)
(07 maja 2010 r., 23:40:02)
A co do artykułu, to nadal na niego czekam. Chcę się dowiedzieć jak to ludzi przerasta technologia :)
(07 maja 2010 r., 23:38:40)
Przeglądając Twoje zdjęcia z Tatr, też można odnieść wrażenie, że są nieostre, a nie sądzę by tak było. Fotki mogą Ci się nie podobać, to normalne i zrozumiałe. Nie wszystkim podoba się serial Kryminalne zagadki Miami, bo kolory są przesycone, a mnie się podoba. Nie wmawiaj mi jednak, że mnie coś przerasta, bo tak nie jest. Używając stwierdzenie Yeppy: to zwykłe pieprzenie o chopenie. To tyle w temacie przerostu technologią.
(07 maja 2010 r., 23:29:56)
tieve: do Twojej szanownej wiadomości nic mnie nie przerasta. Nie mów o kimś, że go coś przerasta, jeśli nie wiesz co nim kierowało przy robieniu czegoś. Nie zakładaj. Nie skupiaj się na efekcie końcowym, bo wpływa na niego wiele składowych. Po pierwsze zdjęcia były ostre jak żyleta. Ostrość straciły w efekcie redukcji rozdzielczości bo ciężko podłączyć 6 MB zdjęcie. Jak również, a może przede wszystkim poprzez zamierzone przesycenie. Po drugie ostrość ustawiona była punktowo, a nie na cały kadr, więc o czym mowa? Punkt ostrości miał 6 mm, wpadłem na to dopiero po zrobieniu zdjęć? Oczywiście, że nie, zmniejszyłem go sam z 10 mm na te 6 mm, świadomie. Nie zachowuj się jakbyś pozjadała wszystkie rozumy, bo tak naprawdę chodzisz głodna. Nie oczekuj, że ktoś pokaże świat taki jaki chcesz, bo tak nie będzie, przynajmniej w moim przypadku. Pokazuje świat moimi oczami, tak jak chcę go widzieć, i tak jak chcę by został zobaczony. To zamierzone działanie, a nie przerost technologii.
(07 maja 2010 r., 23:01:22)
Dep mój artykuł miał być o tym jak ludzi przerasta technika, a nie jak Depa przerasta robienie zdjęć.
(07 maja 2010 r., 21:36:12)
Proszę osobę, która postawiła minus o przedstawienie swoich zarzutów. Chciałbym wiedzieć co jest "nie tak" :)
(07 maja 2010 r., 20:23:09)
Ode mnie duży plus. Znajdę Cię jak nie będziesz tego kontynuował CezAry. Moim zdaniem, największą krzywdę fotografii zrobiła Martynka W., która wmówiła wszystkim, że Sony robi dobre lustrzanki i że lustrzanka amatorska to...lustrzanka. Niestety te najtańsze są tak katastrofalne, że praktycznie nie ma najmniejszego sensu zakup takiego ciężkiego, wielkiego ustrojstwa. Zwłaszcza, że trudniej jest zrobić np. ostre zdjęcie lustrzanką niż małpką, bo matryce APS-C są większe i dają mniejsza głębię - tego Kowalski już nie wie, a mnie doprowadza to do gorączki.
(07 maja 2010 r., 17:55:57)
Widzicie, różnica pomiędzy mną, a Wami jest taka, że ja doceniam najmniejszy wkład tworzącego, bo przynajmniej się stara i coś robi, a Wy od razu oczekujecie profesjonalisty i dajecie minusy, chociaż widziałem tutaj większe gnioty do których się nie ustosunkowaliście. Nie to, żebym narzekał, płakał, pragnął aprobaty, bo z tego wyrosłem już dawno, a nawet bardzo dawno. Stwierdzam jedynie fakty :). Głowa do góry, mam się dobrze i nie znacie dnia ani godziny :) kolejnego fotoreportażu :).
(07 maja 2010 r., 17:51:03)
"Fotografia nie jest związana z patrzeniem lecz z czuciem. Jeżeli nie czujesz nic w tym na co patrzysz, nigdy nie uda ci się sprawić, aby ludzie patrząc na twoje zdjęcia cokolwiek odczuwali." - z całym szacunkiem dla Dona i jego zajebistych zdjęć nie mogę się zgodzić z jego opinią. Fotografia jest związana z patrzeniem, a potem dopiero z patrzeniem :). Don tak jak ja nie wierzy chyba w ludzi :).

Co do uszczypliwych komentów Cezarego i Tieve, to powiem Wam, że to, iż Cezary popełnił artykuł o standardach nie znaczy, że jest profesjonalistą :). Choć trzeba przyznać, że ma dużo racji i artykuł jest zgrabnie napisany, za co oczywiście plusior.

Tieve: tak na marginesie, to ten artykuł miał być napisany przez Ciebie. Dobrze, że Cezary jest Gentlemanem i uratował Twoją skórę :).

A tak na poważnie, to ilu ludzi tyle opinii. Jak mówiła moja św pamięci babcia: każda potwora znajdzie swego amatora. To powiedzenie odnosi się do wszystkiego :). Tak więc ja Waszymi się za bardzo nie przejmuję :).
(07 maja 2010 r., 17:28:30)
"Większość użytkowników tak naprawdę chce pomóc, choć sposób pomocy niekoniecznie musi się podobać" - święte słowa. Wielki plus.
(07 maja 2010 r., 14:24:36)
No co Ty. Po prostu zostaniesz okrzyknięty obrzydliwym profesjonalistą, a fuj!
(07 maja 2010 r., 13:56:51)
znając życie znów będzie próbował "obrócić kota ogonem" :):)
(07 maja 2010 r., 13:54:34)
Czekam na komentarz Dep'a... :):):)
(07 maja 2010 r., 12:17:38)
Tylko kilka przecinkowych spraw mi się nie podoba ;)
Ciesz się, że poruszasz to zagadnienie.
1 - 20 z 20 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
14 lipca 2009 r.
Wczoraj
3726
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska