Rodzaj: Recenzja
Dodano: 06 lipca 2011 r., 08:22:25
Region: Świat > Europa
Ostatnia aktualizacja: 06 lipca 2011 r., 08:22:25
Radio Massacre International - „Startide”
okładka płyty
Radio Massacre International znałem głównie z dokonań z kręgu rytmicznej „szkoły berlińskiej”, ale spotkanie z dwupłytowym wydawnictwem „Time & Motion” (2010) wzbudziło we mnie zainteresowanie, czy przypadkiem zespół nie stworzył w przeszłości czegoś podobnego, równie eksperymentalnego. Moje poszukiwania szybko zostały uwieńczone sukcesem.
Płyta Startide z 2001 zawiera tylko dwa utwory. Kompozycje zamieszczone na krążku pochodzą z 1993 (czyli powstały przed oficjalnym debiutem R.M.I. z 1995 w postaci Frozen North). Płyta ujrzała światło dzienne jako oficjalny CDR wydany przez zespół i zgodnie z polityką grupy zawiera zapis muzycznych spotkań, na których królowała swobodna improwizacja. W opisywanym przypadku mocno osadzona w krautrockowych klimatach.
No właśnie, co to takiego ten krautrock? Termin został ukuty przez prasę muzyczną Wielkiej Brytanii i miał zabarwienie obelżywo-humorystyczne. Oznaczał dosłownie „szwabski rock” i pierwotnie sygnował eksperymentalną odmianę rocka progresywnego powstałą na terenie Niemiec w latach 60-tych XX wieku. Nazwa rozpowszechniła się dopiero w latach 70-tych. Utraciła wtedy swoje pejoratywne zabarwienie i na trwałe przylgnęła do psychodelicznej, awangardowej (rozbudowane, o mechanicznym brzmieniu kompozycje) i w dużej mierze improwizowanej muzyki elektronicznej. W dzisiejszej powszechnej i nieco spłyconej terminologii krautrock może być omyłkowo zaliczany jako jeden z nurtów ambientu (ze względu na rozbudowane struktury dźwiękowe). Trzeba jednak pamiętać, że ambient (jako termin i gatunek) pojawił i upowszechnił się później i bazuje na odmiennej technice tworzenia.
Wróćmy do Startide. Otwierający Monstrous Tides to tylko nieco udziwnione (m.in. zapętlona gitara, melodyczne i atonalne efekty, głosy) preludium do niemal godzinnego Startide, który (przy odpowiednim nastawieniu) zabierze słuchacza w niecodzienną, mistyczną wręcz podróż. Już na samym początku powita nas morze dźwięków. Z tego ogromu muzycy wyławiają poszczególne barwy i nieśpiesznie tkają swoiste dźwiękowe gobeliny. Tak powstałe „obrazy” albo to rozlewają się w nieprzewidywalnych kierunkach, albo to gęstnieją niespodziewanie stawiając przed oczami fragmenty galaktyk, blask gwiazd, czy też opuszczone pojazdy międzygwiezdne. Abstrakcyjne struktury snują się leniwie niczym gazowe obłoki, a umysł od czasu do czasu wychwytuje szczątkowy rytm (albo tylko tak mu się wydaje). Samotny mellotron zimituje gdzieniegdzie flet, a my płyniemy po elektronicznych fakturach wśród chrupania elektronów. I tak aż do końcowej kulminacji, w której wszystko znika w tchnieniu nicości.
Nie jest to płyta łatwa w odbiorze. Nie ukrywam, że najgłębsze doznania uzyska się w ciemnym pokoju ze słuchawkami na uszach. Muzyka wtedy jest lepiej wchłaniana (być może to dziwnie zabrzmi, ale nie tylko uszy mają w tym udział). Pracuje wyobraźnia, a wpływ na podświadomość nie jest bez znaczenia. Takie narkotyczne karmienie głowy doznaniami dźwiękowymi zamiast stosowania różnego rodzaju substancji chemicznych i ziołowych.
Ocena autora:
Komentarz autora:
artykuł pochodzi z portalu Wywrota.pl - komuna internetowa
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
14 lipca 2009 r.
Wczoraj
3726
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat