Dodano: 15 kwietnia 2009 r., 00:11:23
Ostatnia aktualizacja: 15 kwietnia 2009 r., 00:11:23
Kto Ty jesteś? Polak mały. A w co wierzysz?
Spowiedź-Spotkanie Młodych Lednica 2009
Jak i w co wierzą młodzi katolicy? Czym kierują się w życiu? Jaką rolę pełni w nim Kościół?
Buntownicy z wyboru
Marlena (17 lat), Łukasz (19 lat) i Karol (20 lat) mówią otwarcie o swoim-jak go nazywają -„wymuszonym ateizmie”. Nie chodzą do kościoła ze względu na księży, na wszechobecny przymus, na dewotki z Klubu Przyjaciół Radia Maryja. Czy wierzą w boga? Nie zastanawiają się nad tym. Nie praktykują, bo po co to komu? Marlena z rodzicami uczęszczają jedynie na świąteczne msze, tak dla spokoju. Wiara jest niemodna, niewygodna, męcząca. Dla starych bab. Księża potrafią tylko narzekać na młodzież, opowiadać, jaka jest zepsuta i zdegenerowana. I brać wielką kasę. Oni widzą, jak proboszcz zmienia samochody na nowsze modele, zawsze w tym samym kolorze, by się babcie nie zorientowały. Mają dość obłudy na co dzień, przynajmniej niech niedziela będzie od niej wolna.
Seks przedmałżeński, In-vitro, prezerwatywy, aborcja. Komu to przeszkadza? Nie popierają zabijania dzieci, ale przecież zgwałcona 16-latka nie może urodzić dziecka przestępcy. Nie może, bo zwariuje. Eutanazja? Gdyby nie postęp techniki i medycyny bóg dawno już zabrałby tych, którzy się jej domagają, więc to sztuczne podtrzymywanie życia jest przeciw jego woli. Kościół jest sto lat za Murzynami i jeszcze teraz chce tych biednych Murzynów wykończyć mówiąc, że antykoncepcja to zło. Zabobony.
Pokolenie JP2
W życiu Agnieszki (16 lat), Martyny (16 lat), Dominika (18 lat) i Roberta (20 lat) Bóg zawsze pełnił ważną rolę-nic dziwnego, że śpiewają w scholii i biorą aktywny udział we wszystkich kościelnych wydarzeniach. Pytani o największy autorytet bez namysłu odpowiadają: Jan Paweł II. Czują się Jego pokoleniem. Chcą żyć Jego mądrością. Nie są święci, ale wiara jest przecież dla grzeszników. Po co czystemu kąpiel? Księża są, jacy są, nie dla nich chodzi się na mszę. Nie można ich utożsamiać z Bogiem. Oni mają szczęście, ich opiekun ks. Tomek jest młody i pełen niekonwencjonalnych pomysłów. Wszystko, co im pokazuje odnosi do współczesności- nauki Jezusa, Drogę Krzyżową, Zmartwychwstanie. Dzięki niemu zrozumieli, że Biblia to nie mity. Aborcja? To zabijanie. Jak można zabić dziecko? Z gwałtu? To też dziecko, a w dodatku niczemu nie winne. Nikt nie może decydować o życiu innych. Nie można bawić się w Boga. Eutanazja? Przecież ten Świtaj nie wołał o śmierć, tylko o lepsze życie. Zabić jest łatwiej niż pomóc, ale to hitlerowska praktyka. Antykoncepcja? Nie z wszystkim muszą się zgadzać. O tym przecież nic w Biblii nie ma.
No future
Napisz bug. Tak, przez u zwykłe. Ja nie chce nawet wiedzieć jak to się pisze. Dla mnie on jest bugiem. Olga (18 lat) nie wierzy w istnienie jakiejkolwiek siły wyższej, nie uznaje żadnej wspólnoty religijnej, dla niej każda jest sektą. I każdej chodzi tylko o pieniądze i władzę. Ludzie nasłuchają się w kościele, że ci są „aja”, a ci „be” i już mają receptę na życie. Ksiądz myśli za nich. Ta metafora owieczki-bardzo trafna. Ludzie idą za kościołem, jak te bezmyślne owce. A przecież nie ma nie nieba, piekła i czego tam oni nie wymyślą. Gdyby był bug nie pozwoliłby cierpieć swoim dzieciom. Czy wy nie widzicie, że kościół ma na wszystko usprawiedliwienie? Zło-szatan, śmierć-lepsze życie, ból-próba, niesprawiedliwość-pierwszeństwo w kolejce do raju. Te wszystkie zasady są tylko po to, by utrzymać ludzi w ryzach. By nie robili tego co nie jest złe, ale jest niemoralne. A co robi kościół? Pali czarownice. A islam? Święte wojny. A… I gdzie tu miłosierdzie? Olga wierzyła w bajki, gdy była dzieckiem, wierzyła w Kopciuszka, świętego Mikołaja i Jezusa. Teraz jest już za duża by wciskać jej kit. Eutanazja, aborcja? Nie potrzebuje przemądrzałego teologa by wiedzieć, że to zło. Każdy ma prawo żyć i to jak najdłużej, bo później to już nie ma nic. No future.
Większość
Asia (15 lat), Magda (18 lat), Adrian (19 lat), Michał (22 lata), Ewa (24 lata) … Jak zawsze najtrudniej określić jest większość-ona sama nie potrafi tego zrobić. Ewa jest dorosła, ale na mszę chodzi ze względu na rodziców by nie robić im przykrości. Adrian w czasie nabożeństwa myśli o tym, co będzie robił przez resztę dnia. Nie potrafiłby jednak nie iść wcale, przyzwyczajenie drugą naturą człowieka. Michał jest tak zwaną „dwurazówką”- pasterka i rezurekcje. Poza tym nie chce mu się tam siedzieć. Czy wierzą? Większość zdecydowanie odpowiada „tak”, inni „chyba” lub „nie wiem”. Tak, płakali, gdy umarł papież, byli na mszy, modlili się. Tak, mówili o sobie pokolenie JP2. Kupili bransoletki i nosili je jakiś czas. Ktoś był nawet na Spotkaniu Młodych w Lednicy -fajnie było. Są wierzący-niepraktykujący albo nieuznający zasad Kościoła. Aborcja i eutanazja są i złe, i dobre. Są i zabijaniem, i wolną wolą. Antykoncepcja? To zależy. Każdy ma inne zdanie, ale większość jest za-zapobiega aborcji. Czasem lepiej jest nie myśleć o Bogu, o życiu po śmierci-to strasznie trudne. Martwić będą się, gdy będą starzy. No chyba, że nie doczekają.
Komentarz autora:
Wszelkie wątpliwości proszę kierować do mojego korektora... :)