Dziennikarstwo obywatelskie
Fotograf ślubny z Lublina
Komunikat: nie jesteś zalogowany!
Kategoria: Na gorąco
Rodzaj: News
Dodano: 13 kwietnia 2010 r., 21:54:45
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 14 kwietnia 2010 r., 23:44:51
Redaktor Michnik bije się w piersi?
Adam Michnik
- Prezydent RP Kaczyński był często ostro krytykowany, także przeze mnie. Będę musiał sam sobie zrobić rachunek sumienia, czy w moich krytykach nie bywałem niesprawiedliwy, czy nie bywałem brutalny – wyznaje Adam Michnik.
Redaktor Naczelny Gazety Wyborczej nagrywa krótki film, w którym mówi o zmarłym Lechu Kaczyńskim. A mówi w sposób dla niego nietypowy. Przedstawia Prezydenta jako swojego przyjaciela, erudytę, wielkiego patriotę. - To był człowiek rozumny, to był człowiek prawy, uczciwy. To był człowiek bardzo życzliwy ludziom – mówi Michnik.
Z filmu dowiadujemy się, że obydwaj Panowie znali się długo. Kiedy mieszkali w Trójmieście, razem z synkiem Redaktora – małym Antosiem (urodzonym w drugiej połowie lat 80tych ), chodzili na spacery, rozmawiali o Polsce, o tym co dobrego można zrobić dla ojczyzny. Wtedy na pewno nie wiedzieli, że obydwaj zrobią dla niej wiele.
- Boli mnie serce i strasznie jest mi przykro i żal, że już nigdy z Leszkiem nie pójdę na spacer w Sopocie i nigdy sobie nie pogadamy jak przyjaciele o tym, co lepszego wspólnie możemy zrobić dla Polski – kontynuuje.
Adam Michnik nigdy nie był zwolennikiem PiS-u. (Przypomnijmy, że Lech Kaczyński był współzałożycielem tej partii.) „Przez dwa lata patrzyliśmy - sparaliżowani niczym królik przez węża - na proces stopniowej konfiskaty państwa polskiego przez Jarosława Kaczyńskiego i jego sojuszników” – pisał dla GW w 2007. Rzeczywiście, częściej krytykował Jarosława, brata Prezydenta, zarzucał mu współpracę z Radiem Maryja, która doprowadzić miała do „Bezprawia i Niesprawiedliwości”. Ale o Prezydencie też potrafił mówić źle.
W grudniu 2005 roku, niedługo po wyborach prezydenckich, w których Lech Kaczyński wygrał, Michnik w Auditorium Maximum Uniwersytetu Warszawskiego, w ramach cyklu "Wykłady na Nowe Tysiąclecie" wypowiadał się na temat szeroko pojętej korupcji. Mówił wtedy : „Zwracam się doń z tego miejsca: Niech Pan skończy, Panie Prezydencie, ten smutny spektakl śledztw i procesów odwetowych. Niech Pan wystąpi z aktem abolicyjnym, który sprawi, że Polska stanie się godna swej wielkiej tradycji - państwa bez stosów, bez procesów politycznych, państwa tolerancji i kompromisu. Niechaj taki będzie znak rozpoznawczy Pańskiej prezydentury. Dajmy szansę samym sobie, żeby stać się lepszymi.”
Praca dziennikarza bywa niewdzięczną. Musi on bowiem publicznie demonstrować swoje poglądy, dokonywać oceny często nie mając wiele czasu na zastanowienie. Trudno jest mu nie ulegać presji, trudno pozostać biernym. Ale czy trudno też o bycie obiektywnym? Może to pytanie często zadają sobie dziennikarze właśnie teraz, po tragedii, jaka dotknęła Polskę i i Polaków. Niewątpliwie ostatnie dni były czasem refleksji, nie tylko dla dziennikarzy, nie tylko dla polityków. Idąc w ślady za Adamem Michnikiem, bijmy się i my w nasze piersi.
* Film można zobaczyć na stronie Gazety Wyborczej, w zakładce "Komentarze"
Autor: petryna
Komentarz autora:
Cytaty pochodzą z Gazety Wyborczej.
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
14 kwietnia 2010 r., 23:44:51
akapity ałt.
2.
14 kwietnia 2010 r., 08:32:29
tropem sutry
3.
13 kwietnia 2010 r., 22:14:37
Komentarz autorski
4.
13 kwietnia 2010 r., 22:10:39
LK i dobro ojczyzny"
5.
13 kwietnia 2010 r., 22:01:06
i na ę itp. itd.
6.
13 kwietnia 2010 r., 21:58:20
plus dodanie slowa.
7.
13 kwietnia 2010 r., 21:56:21
dodanie zagubionego słowa.
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(18 kwietnia 2010 r., 00:26:51)
pet: jestem sportowcem-intelektualistą-tradycjonalistą i daleko mi do petów, a fe :), co innego pięćdziesiątka czy setka czystej :). Tak jak często, prawie zawsze, albo nawet zawsze nie zgadzam się z Yeppy, tak teraz się zgodzę. Pozostańmy z tym skrótem związanym z małym zwierzątkiem :).
(17 kwietnia 2010 r., 10:50:49)
mi ze słodkim, małym papieroskiem, widocznie głodnemu chleb na myśli.
(17 kwietnia 2010 r., 09:58:25)
Pet kojarzy się ze słodkim małym zwierzątkiem, więc mnie się akurat ta skrótowość spodobała :)
(17 kwietnia 2010 r., 01:08:41)
pet: cóż mnie skrócono do dep, to ja skracam do pet :), a co.
Gość: Władek
(17 kwietnia 2010 r., 00:12:34 | IP: 79.139.14.105)
NIE , NiE ,NIE - Pochówek WAWELSKI - Kaczynskich.-
(15 kwietnia 2010 r., 10:46:01)
Mnie też. Przeraża mnie też to, że nazywasz mnie petem hehe ;p
(15 kwietnia 2010 r., 00:48:58)
pet: my, to mały pikuś, po to ten portal powstał i po to tu jesteśmy, by dyskutować. Robimy to jak widzisz w sposób kulturalny. Zadaj sobie pytanie, co robi się w kuluarach sejmowych? Mnie to już przeraża.
(15 kwietnia 2010 r., 00:25:14)
Ten "jeden z Kaczyńskich" też pewnie myślał, że po tej tragedii ludzie się wyciszą w krytyce. On też się mylił. Rozumiem Cię dep, ale ja sama czuję, że stanęłam po drugiej stronie w tym przypadku. Mam do tego prawo, a wy do komentowania. Sprzeciwiam się tylko temu, że już 4 dni po wypadku takie rozmowy prowadzimy.
(15 kwietnia 2010 r., 00:14:43)
Politycy wyborem Wawelu na miejsce pochówku stworzyli precedens. Żyjemy w wolnym kraju, wszyscy oddajemy hołd umarłym, ale sprzeciwiamy się głupocie. Rozsądnie korzystamy z praw jakie daje nam konstytucja. Nikogo nie obrażamy, a wyrażamy siebie. Myślałem, że PiS po tej tragedii odejdzie w zapomnienie, wyciszy się, jakże się myliłem. Dopiero teraz machina nabierze rozpędu. Boję się, co będzie w trakcie wyborów. Patrząc na zachowania braci Kaczyńskich, które miały miejsce przed tą tragedią obawiam się, że śmierć jednego z nich stanie się kartą przetargową do rządzenia tym krajem. Sacrum znowu wygra ze zdrowym rozsądkiem, bo widać jak silne jest oddanie dla PiS-u. Pozostaje jedynie mieć nadzieję, że do czas wyborów społeczeństwo się z tego otrząśnie, tak jak to zrobiło w ostatnich wyborach do parlamentu.
(15 kwietnia 2010 r., 00:11:53)
Czytałam. Ja Cię doskonale rozumiem i na pewno wspomnę Twoje słowa. Ale po niedzieli, ok? I możesz mnie nazwać konformistką. W tym tygodniu mogę być konformistką z czystym sumieniem, pozwalającą sobie na zadumę, szanującą wymiar tragedii i przede wszystkim osoby w niej poległe. A w następnym tygodniu znów będę opozycjonistką i buntowniczką. Dobrze jest się kilka dni w roku po prostu wyciszyć, przygryźć wargę. I obserwować.
(15 kwietnia 2010 r., 00:04:51)
Moja droga chodzi właśnie o Ciebie, o mnie, milcząc przyzwalamy na sakralizację i mitologizacje, której cel jest polityczny. Wspomnisz moje słowa, jak zobaczysz przyszłą konwencję PiS. NIe czytałaś mojego tekstu, wyszedłem tam z siebie i stanąłem obok. Tylko po co?
(14 kwietnia 2010 r., 23:54:02)
Torq- Tak naprawdę nie chodzi mi ani o Ciebie, ani o innych tutejszych. Generalizuję. Mnie też te tematy bulwersują. Tudzież ten temat. Ale najstosowniejszym będzie zamilknąć w czasie żałoby narodowej. Mówmy o tragedii, a nie o świństwach. Póki co.
(14 kwietnia 2010 r., 23:48:22)
Jak obserwuję tak świat wokół z dystansu, to z jednej strony cieszę się,że wychowana zostałam w umiejętności samodzielnego ,krytycznego myślenia,a z drugiej strony żałuję, bo "bzdurność" tego świata czasem mnie przytłacza.Fakt,że zginęła w tragicznych okolicznościach "głowa państwa" jest niezaprzeczalny.Niezaprzeczalny jest również fakt,że były to warunki bardzo specyficzne.Należałoby się jednak w tym punkcie zatrzymać.Oddać hołd należny prezydentowi z urzędu oraz ofiarom katastrofy i tyle.Człowiek ten przecież nie był jakimś wybitnym politykiem, ani wybitnym prezydentem.Nawet, na nieszczęście trzeba przyznać,że jego rządy oscylowały w stronę zupełnie odmienną.Nie rozumiem zbiorowej histerii jakiej jesteśmy świadkami.Kobieta krzycząca we łzach "I kto teraz będzie bronił Polski" uderza w intelekt myślącego człowieka.Trzy dni rozmów o niczym na wszystkich kanałach tv były nie do zniesienia!Sami rozmieniamy istotne gesty na drobne.To, co zarezerwowane powinno być dla" najbardziej znaczących" staje się chlebem powszednim.Skoro tak "nikłego" człowieka traktuje się jak największego bohatera, to jak potraktujemy tych naprawdę bohaterskich?
(14 kwietnia 2010 r., 23:47:57)
To nie ja złamałem żałobę, jeśli czytałaś mój ostatni tekst. Zrobiono świństwo, szantażując moralnie tych, którzy są temu przeciwni. Nie zamierzam siedzieć cicho.
(14 kwietnia 2010 r., 23:43:36)
Odnośnie dyskusji poniżej, a konkretnie Wawelu... Utrzymajmy żałobę do poniedziałku. W zasadzie tyle w temacie, bo wszystkie te krytyczne opinie internautów i tak nie zmienią kolei rzeczy. A pozwalanie sobie na pełne krytycyzmu komentarze jakoś z żałobą w parze nie idzie... Jak zwykle?
(14 kwietnia 2010 r., 21:36:35)
Sutra, nie masz problemów ze wzrokiem. Albo mamy je oboje. ;)
Co do rozmowy Torquemady i Depechmaniaca - wiadoma sprawa. Śmierć śmiercią, tragedia jest, ale nie popadajmy ze skrajności w skrajność - wcześniej krytykowany na każdym kroku, teraz pochowany na Wawelu. Lekka przesada. Myślę, że Powązki byłby bardzo odpowiednie (ale to moje zdanie).
(14 kwietnia 2010 r., 14:43:56)
Dep: wybieram się dziś na demonstrację. Mam dość tej farsy. Schowałem swoje poglądy, aby uszanować poglądy i pamięć innych uczestników życia publicznego. Wielka naiwność z naszej strony, "dasz palec wezmą rękę". Poczuli się pewni, a mając wrodzony tupet chcą nam wejść na głowę. Bohaterska śmierć? Jego śmierć nie była wynikiem świadomego poświęcenia tylko zdarzenia losowego nie związanego z żadnym jego wyrzeczeniem.
Decyzja polityczna Jarosława Kaczyńskiego, aby mieć męczennika na sztandarach PiS- u, żenująca mitologizacja i sakralizacja, podszyta doraźnym politykierstwem. Decyzja rodziny to jakaś kpina. Klan Kaczyńskich nową dynastią? Nawet Król nie miał wpływu na biskupów. Nieszczęsny kard. Dziwisz żyruję ten nonsens. Tonem nie znoszącym sprzeciwu oznajmił mi, że dobro wspólne, zaszczyt na miarę królów, jakim jest Wawel, ma przypaść Prezydentowi, który za życia budził wielkie kontrowersje (wielu uważa go za najgorszego prezydenta w dziejach RP). Książę Kościoła, a my to takie owce.
(14 kwietnia 2010 r., 11:49:18)
Przepraszam wszystkich, ale u mnie w dniu wczorajszym wystąpiło zmęczenie materiału. Dorabianie ideologii na potrzeby chwili, bohaterska śmierć, patriotyzm. Wszechobecna hipokryzja i jeszcze ten nieszczęsny Wawel. To nie społeczeństwo będzie się dzielić, to nietrafione decyzje polityków, ich przerośnięte ambicje będą dzielić społeczeństwo. Ktoś zadecydował na górze OK, mogę się nie zgadzać, ale przyjmuję do wiadomości, protestował nie będę. Szkoda jednak gadać. Skończy się żałoba, może ktoś zacznie logicznie myśleć. Z pewnością po niej staniemy się pośmiewiskiem, choćby przez fakt, że prawdopodobnie to przez ułańską fantazję i naciski lecących głów doszło do tragedii. Dla mnie temat się skończył, jeszcze tylko zamieszczę artykuł na GW i koniec z wypowiadaniem się, bo już za dużo.
(14 kwietnia 2010 r., 00:53:30)
Dep: zgadzam się z Twoim poglądem. Bohaterstwo, to jakiś nonsens. Geremek też jest bohaterem? Wawel to tragiczny pomysł, który rozpali jedynie nowy ogień nienawiści. Zważywszy na komentarz Klio: "Polska husaria ruszająca do ataku: nikt nic nie wie, a prowadzi ją nikt znikąd. Wszyscy czują jednak, że racja, a ściślej Pan Bóg jest po ich stronie."
(13 kwietnia 2010 r., 23:47:07)
Nie rozumiem tego. Po co przeprasza, wiem, że katastrofa, śmierć, ale trzeba się trzymać swoich poglądów, ciekaw jestem czy Prezydent okazałby skruchę, w przypadku śmierci tych, którzy teraz kruszeją.

Co do Wawelu, to z całym szacunkiem dla prezydenta i jego małżonki nie uważam, że właśnie tam powinni spocząć. Ich miejsce jest w Warszawie, tam gdzie ich bliscy. Przychylę się do większości, jeśli tak chcą, aczkolwiek nie sądzę, by można stawiać na równi Lecha Kaczyńskiego i Piłsudskiego, czy też Narutowicza. Problem Polaków jest taki, że popadają w jednej skrajności w skrajność.

Do tego jeszcze te wszystkie niefortunne porównania tej śmierci do bohaterstwa. Ta śmierć jest tragiczna, a nie bohaterska. Oddać honory, jak najbardziej, bo tak trzeba, ale nie popadajmy z jednej skrajności w drugą.

Czekam na lincz.
(13 kwietnia 2010 r., 22:53:52)
Bardzo ciekawa wiadomość. Michnik - kolejny skruszony opiniotwórca.
Niestety. Sprawy zaszły za daleko i na odkręcenie przekłamań nie ma już czasu.
Na ulicach gęstnieje atmosfera, a fora już płoną... Przyczyniła się do tego sama Gazeta Wyborcza rzucając prowokacyjnie "Wawel" jako zarzewie sporu, który może rozpętać pożogę...

(13 kwietnia 2010 r., 22:06:27)
O!
Zapomniałabym: chwalę za zakończenie.
Bo ja lubię mocne wejścia i porządne, silne zakończenia.
(13 kwietnia 2010 r., 22:04:29)
1. 'o tym co można zrobić dla Ojczyzny dobrego' - stylistycznie poprawne, ale zdecydowanie lepiej byłoby napisać 'co dobrego można zrobić dla Ojczyzny'

2. 'których LK wygrał' - niefajnie to wygląda (LK)

Przesyt tematu mam.
Już Axunowi dziś napisałam,
że dość mam tej niekończącej się historii.
News jednak bardzo dobry.
Na poziomie.
Tak trzymać Kobieto.
1 - 23 z 23 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
09 kwietnia 2010 r.
10 czerwca 2010 r.
172
Inne z na gorąco
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska