Dodano: 09 kwietnia 2011 r., 21:59:40
Ostatnia aktualizacja: 11 kwietnia 2011 r., 22:31:13
Rocznica masowej schizofrenii
źródło: http://jakimem.blogspot.com
Jutro rocznica katastrofy smoleńskiej, dla wielu rocznica zamachu. Zamach to słowo wypowiedziane z zamachem na zdrowy rozsądek. Wszelkiej maści wielbiciele teorii spiskowych i ćwiczenia płuc krzykiem, zjawią się jutro pod pałacem demonstrując swoją głupotę i pokazując, jak bardzo "kochającym się" narodem jesteśmy.
Na niedzielę 10.04 zapowiedziano pięć demonstracji i jeden przemarsz (przynajmniej oficjalnie) Przypominając sobie letni komedio-dramat sprzed pałacu prezydenckiego, gdzie powodem kłótni stały się dwa patyki czyli krzyż, na myśl przychodzi mi hasło z reklamy piwa Lech (zimnego) "Będzie się działo" Absolutnie nie uderzam tutaj w godność tragicznie "zamordowanego" w katastrofie prezydenta. Po prostu nie potrafię znaleźć lepszego określenia dla cyrków ulicznych, jakie będą miały jutro miejsce (a pewne jest, że będą to cyrki). Kolejny raz ta katastrofa, w której zginęło wiele osób i która powinna naród łączyć, stanie się pokarmem dla idiotów. Rzesze ludzi w szale obrzucać będą innych najgorszymi epitetami, a władze wyzywać od zdrajców, bolszewików, zomowców i żydowskich pachołków. Inni za to, będą robić sobie z rocznicy tragicznej śmierci serię niesmacznych żartów tylko z uwagi na poglądy polityczne swoich oponentów, którzy niestety sami się proszą o takie a nie inne traktowanie. Już dziś odbyła się demonstracją przed ambasadą rosyjską, której uczestnicy domagali się przekazania Polsce, istotnych dowodów w śledztwie smoleńskim. Rozumiem tą polską nieufność wobec Rosji, jednak demonstracja mogła się odbyć bez haseł takich jak "Putin morderca, Tusk zdrajca". To jest dowód masowego obłędu u zahipnotyzowanej masy. Zbałamucony tłum nie myśli racjonalnie, wierzy w to co przedstawią mu ulubieńcy z sejmowych salonów tacy jak Jarosław Kaczyński. Ludzie ci są przeciwnikami PO a więc taka forma zachowania jest im wręcz na rękę, dlatego bez namysłu łykają przynętę jak rybki. Aktem galopującej głupoty, którą powoduje nadmiernie odkładający się jad, jest przychodzenie na demonstrację z transparentem "Pamięci nie gaście.Mord katyński 1940. Mord smoleński 2010" Mord? Jaki mord? To jest katastrofa, to nie jest mord dokonany w czasie wojny na tysiącach żołnierzy. Katastrofą pozostanie chyba, że jakimś cudem fakty okażą się inne, póki co nie są a porównywanie katastrofy do obrzydliwego mordu z czasów II wojny jest równie idiotyczne jak porównywanie aborcji do holokaustu. Palenie kukieł pod ambasadą przypomina mi akty nienawiści w krajach niestabilnych, palenie flag przywodzi mi na myśl akty agresji muzułmańskich ekstremistów. Zachowanie zdziczałego tłumu miłosiernych katolików, którzy w przypływie swej miłości do bliźniego potrafili bić krzyżami- jakie ze sobą przynieśli- niewinnych ludzi, przeraża mnie najbardziej. To się działo latem podczas akcji "krzyż" ,co się będzie działo jutro? Niektórzy obawiają się, że jeszcze więcej, nawet konserwatyści piszą na pewnym portalu, iż apogeum nienawiści spodziewają się jutro twierdząc, że poleje się krew i będą kolejne ofiary głupoty, głównie głupoty Jarosława Kaczyńskiego i innych polityków PiS.
Jutro można się spodziewać barwnych tłumów przed pałacem prezydenckim, gdzie falować na wietrze (dość silnym tej wiosny) będzie morze transparentów z hasłami wyraźnie mówiący nam, że w Polsce źle się dzieje, źle bo lud oszalał... przynajmniej częściowo. Znowu będzie można usłyszeć te wspaniałe historie fantasy o Polsce jako kolonii Żydowsko- masońskiej, o Tusku spotykającym się potajemnie z Merkel i Putinem by oddać Polskę i Polaków w niewolę. Słowa: Żyd, mason, komunista, bolszewik, zdrajca, spisek, zamach, lewak, polaczek, katol, oszołom- będą padać tak gęsto jak ściele się trup na wojnie, ale to właśnie jest wojna i to wojna domowa. Mam nadzieję, że obchody dostarczą mi trochę powodów do śmiechu jak bitwa o krzyż, ale nie dostarczą mi powodów do zmartwień.
Komentarz autora:
wspomniany portal: http://www.konserwatyzm.pl