Dodano: 26 kwietnia 2009 r., 19:16:21
Ostatnia aktualizacja: 26 kwietnia 2009 r., 19:16:21
GP Bahrajnu: Kubica na 18. miejscu, 3 zwycięstwo Buttona
Fot. Hassan Ammar AP Robert Kubica
Tak słabego wyścigu stajnia BMW Sauber jeszcze nie miała. Robert Kubica 18., Nick Heidfeld jedno oczko dalej. Rewelacyjny Jenson Button z Brawn GP znów pierwszy. Czyżby rodził nam się nowy lider? Formuła 1 wywróciła nam się do góry nogami! Podwójne dyfuzory i KERS wniosły nową jakość do F1!
W zeszłym roku Robert na tym torze uzyskał pierwsze w karierze Pole Position a wyścig zakończył na 3. miejscu. Dziś był bardziej beznadziejny niż podczas poprzednich wyścigów.
Teren, na którym znajduje się tor jest terenem piaszczystym, a łapanie pobocza może się skończyć zgaszonym silnikiem i końcem wyścigu. Temperatura osiągała dziś 37 stopni Celsjusza, wczoraj podczas kwalifikacji było tak gorąco, że na karoserii bolidu Kubicy zapaliło się paliwo.
Kwalifikacje Robert zakończył na 13. miejscu. Co zawiniło tym razem? Silnik? niee! Skrzynia biegów?? nie! ... radio! Polak nie mógł konsultować się z mechanikami, przez co ciśnienie w oponach było dopasowywane na tzw. "czuja".
"Dzięki" końcowym pozycjom startowym Polaka i jego kolegi Nicka Heidfelda zespół BMW zdecydował się na jedno tankowanie. Oba bolidy wystartowały jako chyba najcięższe, zatankowane do pełna. Ci dwaj kierowcy już na początku wyścigu zetknęli się przednimi skrzydłami, co skończyło się ich wymianą w Pit Lane i spadkiem na końcowe pozycje wyścigu.
Prawdziwa rewelacja początku tego sezonu - Jenson Button dzięki sprytowi swoim inżynierom i szefa zespołu Rossa Brawna ukończył wyścig na pierwszym miejscu. Zatankował później niż Glock i Trulli - i to było kluczem do sukcesu. Brytyjczyk jest w chwili obecnej niespodziewanym faworytem do zwycięstwa w klasyfikacji kierowców i do przyprawienia bukmacherów o ból głowy.
2. miejsce zajął Sebastian Vettel z teamu Red Bull Racing dzięki późnemu tankowaniu. Przez zbyt szybkie założenie opon z twardej mieszanki Włoch Trulli zakończył wyścig na 3. miejscu, był po prostu wolniejszy od kierowców kończących wyścig na miękkich oponach.
Mistrz Świata Lewis Hamilton ukończył wyścig na 4. miejscu. Wie jak umiejętnie korzystać z KERS, ale jego McLarenowi czegoś brakuje. 5. był Rubens Barrichello, a 6. Kimi Raikonnen, który zdobył pierwsze punkty dla Ferrari w tym sezonie.
Rozczarował Robert, rozczarowali także Nick Heidfeld i Felipe Massa.
Robert będzie musiał pomyśleć o zmianie stajni, jeżeli chce być jednym z najlepszych kierowców w F1, a potencjał ma olbrzymi
10 maja GP Hiszpanii w Barcelonie.