Kategoria: Sport > Siatkówka
Rodzaj: News
Dodano: 07 stycznia 2010 r., 02:34:46
Region: Świat > Europa
Ostatnia aktualizacja: 07 stycznia 2010 r., 08:49:22
Środowe sukcesy naszych siatkarzy w LM i Pucharze CEV
fot.: http://www.assecoresovia.pl
Fani męskiej siatkówki nie mieli dzisiaj powodów, by narzekać. Środa dopisała nie tylko pod względem ilości rozegranych meczy, ale również pod względem zwycięstw. Po laur zwycięstwa sięgnęli dzisiaj: Jastrzębski Węgiel, Asseco Resovia Rzeszów, PGE Skra Bełchatów i ZAKSA Kędzierzyn-Koźle.
W dzisiejszych zmaganiach Ligi Mistrzów do walki stanęły aż trzy polskie zespoły. I chociaż każde z nich odniosło zwycięstwo, to na słowa pochwały najbardziej zasługuje Resovia, która pokonała Mistrzów Turcji w trzech setach, zapewniając sobie tym samym awans do kolejnej rundy LM.
Również dzisiaj mogliśmy śledzić dalsze dokonania Zaksy w rozgrywkach Pucharu CEV. Siatkarze z Kędzierzyna bez większych problemów pokonali w trzech setach drużynę z Belgradu.
Wiwat! - pierwsze zwycięstwo Jastrzębian
fot.: http://www.ksjastrzebskiwegiel.pl
Kolejny raz hala sportowa w Jastrzębiu wypełniła się po brzegi. Na trybunach zasiedli kibice, przyodziani w pomarańczowe barwy, gotowi wspierać swoją drużynę. Spotkanie Jastrzębskiego z niemieckim Vfb Friedrichshafen, bez wątpienia, nie należało do łatwych. Gospodarze wystąpili w swoim najmocniejszym składzie, z Igorem Yudinem na czele.
Ostatnie piłki pierwszego seta były bardzo emocjonujące. Jastrzębianom udało się obronić kilka setboli, ostatecznie wygrywając 34:32. Na początku drugiego seta nic nie wróżyło, że naszym siatkarzom uda się również w nim odnieść zwycięstwo. Genialna zagrywka Grozera doprowadza do wyniku 10:5 dla drużyny z Niemiec, mimo to Jastrzębianie potrafili się pozbierać, skutkiem czego pokonują Friedrichshafen 25:23. Trzeci set należał jednak do gości (23:25). I to właśnie po nim obudził się w nich wielki smak na zwycięstwo w całym meczu. W czwartym secie rozgromili naszych siatkarzy. Trener Santilli widząc sytuacje, ściągnął z boiska Yudina, by atakujący mógł złapać oddech przed tie-breakiem. Finalnie Jastrzębski przegrywa czwartego seta dosyć znacznie, bo 20:25. Nasi siatkarze dzielnie walczyli w tie-breaku, skutkiem czego wygrywamy go 15:13.
Jest to pierwsze zwycięstwo Jastrzębskiego w Lidze Mistrzów i, bez wątpienia, zwycięstwo wymęczone, albowiem mieli szansę, by zakończyć to spotkanie w trzech setach.
Asseco Resovia w 12 najlepszych drużyn w Europie
Podopieczni Ljubomira Travicy w wyśmienitym stylu pokonali B.Sehir Belediyesi Istambuł 3:0 (25:18, 25:17, 25:21), zapewniając sobie tym samym udział w kolejnej rundzie rozgrywek Ligi Mistrzów. Rzeszowianie zaprezentowali nam po raz kolejny dobrą dla oka siatkówkę, a na szczególną pochwałę dzisiaj zasługuje Miko Oivanen oraz Tomasz Głód, grający w zastępstwie Krzysztofa Ignaczaka na pozycji libero.
Tomasz Głód to bardzo młody zawodnik (za parę dni kończy 18 lat), który dzisiaj miał swój wielki debiut. O zastępstwie Ignaczaka, który nabawił się kontuzji mięśnia czworogłowego, dowiedział się na krótko przed meczem. Na pewno był to dla mnie wielki stres. Przed meczem bardzo się denerwowałem. - przyznał Tomasz. Nie ma jednak wątpliwości, że na swojej pozycji sprawdził się bardzo dobrze i godnie zastąpił "Igłę".
Forma Resovii z tygodnia na tydzień wzrasta. Niedawno podopieczni Travicy wyeliminowali z Pucharu Polski Skrę Bełchatów, a dziś awansowali do grona dwunastu najlepszych drużyn na Starym Kontynencie.
Stara siatkarska maksyma: kto nie wygrywa 3:0, ten przegrywa
Oczywiście, nie zawsze powyższa maksyma się sprawdza, jednak w dzisiejszym spotkaniu siatkarze ze Skry Bełchatów udowodnili, że w ich wypadku, jak najbardziej, tak. Podopieczni Nawrockiego przegrali pierwsze dwa sety 25:22 i 25:19 z drużyną Knack Randstad Roeselare, jednak po wejściu na boisko Wlazłego i Bąkiewicza w miejsce Kurka i Novotnego, gra odżywa na nowo. Skra w kolejnych dwóch setach zdeklasowała swojego rywala, ostatecznie wygrywając 13:25 oraz 13:25. W tie-breaku siatkarze z Belgii wykazali wielką waleczność, jednak nie udało im się rozstrzygnąć spotkania na swoją korzyść. W ostatniej partii meczu, dodatkowe emocje wzbudziła decyzja sędziego, który uznał atak Wlazłego po bloku, jako atak autowy. Mimo wszystko Bełchatowianie wygrywają piątego seta 13:15.
Kolejne zwycięstwo ZAKSY
Siatkarze z Kędzierzyna, pod dowództwem Krzysztofa Stelmacha, odnieśli kolejne zwycięstwo w nowym roku, tym razem w rozgrywkach Pucharu CEV. ZAKSA zmierzyła się dzisiaj z drużyną Crvena Zvezda Belgrad. Był to mecz wyjazdowy i ... bardzo krótki. Nasi siatkarze bez większych problemów pokonali zespół z Belgradu 3:0 (23:25; 21:25; 18:25). Szczególna pochwała należy się Jakubowi Jaroszowi, który wykazał się świetną zagrywką, powodującą ogromne problemy w odbiorze przeciwnikom.
Komentarz autora:
cytat zaczerpnięty z : reprezentacja.net źródło fot. Skry: siatkówka.net proszę o litościwe opinie - tekst powstał późno i (dosłownie) na kolanie ;)
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
07 stycznia 2010 r., 08:49:22
interpunkcja
2.
07 stycznia 2010 r., 02:37:45
'zjadłam słowo' ;)
3.
07 stycznia 2010 r., 02:36:56
literówka :(
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(08 stycznia 2010 r., 23:42:27)
Zostań naszym fanem :D Nie mamy jeszcze żadnego, bo jesteśmy zepsute do szpiku kości :P Poważnie mówiąc: lubię prowokować, więc i prowokowana lubię być :) Ciesze się, że zebrałeś się na szczerość i powiedziałeś, że niekiedy przeginamy,. Wezmę to pod uwagę. Nie wiem jak Ania :D Postaram się także coś napisać. Wywiad już masz. Zamierzam przeprowadzić i zamieścić całą serię. W okolicach marca zapewne ;) Trzymaj się! :)
(07 stycznia 2010 r., 23:07:11)
Jak ja kocham prowokować yeppy... Chyba zostanę twoim fanem. :) Może nawet twojej koleżanki anki86 też :)

Powiem wyraźnie: czasem przeginasz. Przeginasz, jak również twoja koleżanka anka86. Dlaczego? Bo tak to widzę. Nie każda krytyka pomaga, nie każdy o nią prosi i nie zawsze warto skupiać się na detalach. Merytorycznie macie rację i owszem, ale traktujecie ten portal moim zdaniem jak miejsce waszej krucjaty. Bez urazy, ale myślę, że to niekoniecznie pomaga innym.

Wykażcie się też jakimś ciekawym tekstem, może zmienię zdanie...

(07 stycznia 2010 r., 22:29:31)
Czeszesz koleżanko. Właśnie chłopakom mięknie rura i robi się im głupio, że dzień w dzień trzaskasz w sporcie. Ja zamawiam u Ciebie jeszcze tekst o dzisiejszym kolarstwie torowym... może przy okazji ktoś mi wyjawi w dwóch zdaniach magię zasad tego szalonego sportu.
(07 stycznia 2010 r., 21:46:47)
CD: mówcie, jeśli przeginam. Jesteśmy tylko ludźmi i każdemu ma prawo zrobić się przykro, kiedy usłyszy potok nieprzyjemnych słów skierowanych w stronę tego, nad czym sumiennie pracował. Zdaje sobie sprawę z tego, że nie jestem łatwym człowiekiem. Mam cholernie ciężki charakter i czasem potrafię zaleźc za skórę. Upominajcie mnie jeśli poczujecie się dotknięci.Przecież nie gryzę!:D Bywam złośliwa, ale mam tak mega ogromne poczucie humoru, że wszystko co piszę - piszę z uśmiechem na paszczy ;) Kurcze...ale powiem Ci Reactorze, że aż się rozmarzyłam przez Ciebie :P Chciałabym już pracować jako dziennikarka :) Zdecydowanie jednak zajmę się wywiadami, felietonami, komentarzami i tego typu gatunkami ;) (jak już wcześniej wspomniałam:P) Trzymajcie się tam ciepło :)
(07 stycznia 2010 r., 21:40:20)
Kurcze czy ja piszę mało wyraźnie czy to Ty masz problemy z odbiorem? :) Mówię, że na studiach mnie uczyli, nie w pracy. Konstruktywna krytyka jest dla twardzieli tylko czy jak? Chyba po to ten portal powstał, żebyśmy mogli doskonalić siebie, prawda? Zatem każdy powinien być otwarty na krytykę. Ja jestem. Bardzo otwarta. Uwielbiam krytykę, bo doskonali. Ty jednakże skrytykowałeś mnie, a obraziłeś. Twierdząc, że niby w "Fakcie" miałam jakieś szkolenie, co jest absurdalne. Reactorze, tak więc chciałabym zakończyć tą jałową dyskusję i uspokoić Cię: mam wysypkę nie tylko na chłam, jakim jest ten pseudo-brukowiec, ale nawet i na papier, na którym go drukują :P Nie tykam tego chłamu ani nie pozwalam, by moje oczy utkwiły choćby i na tytułowej stronie. Brzydzę się takim gównem, jakim jest "Fakt" stąd moje poirytowanie. Wybacz, poważnie. Nie powinnam :) Co do krytykowania innych: sądziłam, że robię to na tyle łagodnie, że nie dotyka ono nikogo. Moja prośba: (CDN)
(07 stycznia 2010 r., 21:09:35)
taaaak yeppy... jak ty kogoś krytykujesz, to to jest krytyka i masz takie prawo... a jak ja, to niby cię obraziłem. Nie manipuluj mną, bo i tak ci się to nie uda. :) Może nam powiesz zatem w jakiej prasie robisz, żebyśmy cię nie posądzali o kontakty z Faktem... W której prasie żądają od ciebie, żebyś tłumiła swój intelekt i pisała dla tłuszczy.
Moja dobra rada. Zmień redakcję.
Co do jednego - masz rację... Zupełnie cię nie rozumiem. Z komentarzy wyglądało mi, że jesteś kobietą, o silnej osobowości, potrafiącą jasno sprzedać swoje zdanie...
(07 stycznia 2010 r., 20:01:40)
ojej, ile komentarzy! :)
co do mięśnia czworogłowego - kompletnie nie zastanawiałam się, czy jest to słowo ogółowi znane, bo po prostu założyłam, że dla interesujących się sportem (a możliwe, że nie tylko :P) jest to pojęcie znane. często ta nazwa się przewija, jeśli chodzi o kontuzje.
swoją drogą, to ciekawe, co napisała yeppy odnośnie pisania tekstów przyswajalnych dla każdego. studiuję filologię polską ze specjalizacją dziennikarską (teraz możecie linczować mnie mocniej za stylistykę i interpunkcje ;)) i tam nas tresują, aby używać języka typowo naukowego, wyszukanych pojęć itp. efektem tego jest to, że jak czytam swoje prace semestralne, to nie widzę w nich w ogóle odzwierciedlenia siebie, a tekst z nadmiarem "obcego" i trudnego słownictwa generalnie odpycha od czytania. takie też dają nam artykuły do czytania, dlatego rozumiem yeppy.
aha, i dziękuję za opinie i komenty, pozdrawiam :)
(07 stycznia 2010 r., 17:04:10)
Mam! PETRYFIKACJA! Nie sądzicie, że to dziwne? Niestety wielou zapytanych ludzi nie wiedziało co to słowo oznacza. Przykre, ale prawdziwe. Załamałam ręce i zamilkłam. Wydało mi się to bardziej wymowne. PS.Odczepić się proszę od Profesora już. Jego zadaniem jest przekazać nam jakie panują reguły w tym bezlitosnym świecie. To czy będziemy żyć w zgodzie z nimi czy wyjdziemy nim na przekór to już osobna sprawa :) Zamierzam zająć się wywiadami, felietonami i komentarzami, więc będę te reguły naginać. Reportaże jednak muszą się ich trzymać i już :P Nic na to nie poradzimy :P Społeczeństwa na siłę nie doedukujemy :P (matko dlaczego podkreśla mi to słowo?:D)
(07 stycznia 2010 r., 16:54:58)
* co nie znaczy, że mam taką władzę. Panowie! :) Mam podobne zdanie do Waszego, więc nie wiem o co cała ta polemika. GW jest na szczęście portalem, gdzie wolno mi będzie pisać tak, jak zechcę, a profesor nie zgani mnie za użycie słowa mniej używanego. Wszyscy tutaj bowiem będą je znali, bądź zechcą sprawdzić co ono znaczy, bez czepiania się o jego pojawienie się. Dam znać jeśli przypomni mi się słowo, którego użył ktoś z mojej grupy i został upomniany o to, że powinien był tego robić :P
(07 stycznia 2010 r., 16:50:31)
Mnie obraziłeś wysuwaniem teorii na temat mojego szkolenia w "Fakcie". Nie wciskam ciemnoty - mówię jakie są zasady. Stosować się do nich muszę, co nie znaczy, że jest to dla mnie jakaś rozkosz. Nie pachnę komunizmem. Uwierz. Są po prostu reguły, do których stosować się trzeba, jeśli chce się utrzymać stanowisko. Zawsze byłam przeciwniczką takiego rodzaju schematów, co n znaczy, że mam taką władzę by je zmienić buntem. Nie dałam wciągnąć się w pułapkę inna aniżeli ta rozmowa z Wami, która i tak niczego nie zmieni. Nie rozumiesz mnie widzę, więc dalsza dyskusja jest tu mało sensowna :P Nie wstydzę się, po prostu nie zamierzam wkładać Jego nazwiska do tej dyskusji. Zawsze wszyscy przecież wiedzą lepiej :P Nie martw się, ja już się z nim w tej sprawie zdążyłam pokłócić :P Nie myśl, że jak ta owca - poszłam za całym stadem. To nie w moim stylu :P Depech: uwierz, że tak, jak ja idę pod prąd czasem - mało kto by się odważył. i nie spinam się! :) Wręcz przeciwnie :)
(07 stycznia 2010 r., 16:32:47)
yeppy: obraziłem jakiegoś redaktora? To dość ciekawe, bo nie pisałem o redaktorze, a o sprawie. Zapewne trafiłem w punkt, że gość był opłacany z "Faktu" :). Jeszcze raz. Skoro sama w coś nie wierzysz, to po co starasz się wciskać ludziom ciemnotę? Toć pachnie mi to komunizmem, gdzie uczono tak jak chciała władza, a i tak nikt w to nie wierzył. Dzięki takim właśnie teoriom, mamy w prasie niestrawną papkę, którą nas karmią. I gdzie tu jakaś misja społeczna? A w to, że absurdów edukacji jest sporo, nie tylko w dziennikarstwie, możesz mi wierzyć na słowo. Jeśli nie chcesz daleko szukać, zerknij na dotychczasowe dokonania pani minister edukacji! Nie we wszystko trzeba wierzyć i nie każdemu. Dałaś się złapać w pułapkę autorytetu, ale widzę, że późniejsze wnioskowanie jest w miarę poprawne. Jeszcze tylko otwórz się na "nowe idee" i będzie dobrze.
A tak w zasadzie - wstydzisz się podać kto cię tak ciekawie edukował?? :)
(07 stycznia 2010 r., 16:10:26)
yeppy: świat dzieli się na dwa typy ludzi, no może więcej, ale mnie chodzi o te dwa dokładnie. Pierwszy, z którym identyfikuję tego profesora, który płynie z prądem i przyjmuje wszystko, jak jest, było i dla niego będzie. Drugi, z którym ja się identyfikuję, który płynie pod prąd, przeciwstawiając się regułom, bo są po to, by je łamać, oczywiście w granicach rozsądku, moralności i człowieczeństwa. Łam czego rozum nie złamie, nawet jeśli już ktoś kiedyś wyważał drzwi, ja wyważę je ponownie, bo nie liczy się fakt samego wyważania, ale to, w jaki sposób to wyważanie nastąpiło. No, ale ja zawsze byłem na przekór, zresztą tego już pewnie doświadczyłaś :).
(07 stycznia 2010 r., 16:08:29)
yeppy: nie spinaj się, to tylko dysputa i moje zdanie :)
(07 stycznia 2010 r., 15:51:11)
Fakt, braki merytoryczne widać wówczas jak na dłoni. Ciężej je jednak wychwycić w ciągu tych kilku sekund, jeśli ktoś niewiele wie o temacie, na który jest reportaż, a reporter mówi wszystkie bzdury bardzo pewnym tonem. Czytelnik ma czas na przemyślenia i wyłapywanie błędów, widz ma go zdecydowanie niewiele. Kurcze...zauważyłam właśnie podpis pod tym newsem i godzinę, o której był pisany. Dziewczyno (wybacz poufałość), jeśli tak właśnie piszesz na kolanie, to nie zmieniaj pozycji! :)
(07 stycznia 2010 r., 15:35:58)
mięśnia czterogłowego, czy uda?
(07 stycznia 2010 r., 15:34:08)
Pytanie: czy artykuły maja być przystępne to pytanie retoryczne. Chodzi o granice zdrowego rozsądku, jasno pokazałem to na poniższych przykładach.
Mnie jedynie chodzi o to, aby dziennikarze nie zakłamywali rzeczywistości. Trójkąt i kwadrat to figury geometryczne, ale nie da sie z kwadratu zrobić trójkąta. Jeśli dziennikarz pisze, ze policja aresztowała X, to być może kłamie, albowiem X został zatrzymany, wpłacił poręczenie majątkowe i poszedł do domu.
Najgorzej wypadają dziennikarze telewizyjni, bo "jadą" na żywo, więc braki merytoryczne wychodzą natychmiast. Ku uciesze polityków zresztą, których rażąca niekompetencja nie wychodzi na jaw, a powinna bo społeczeństwo dzięki wam mogłoby sie dowiedzieć np. czy Zbigniew Ziobro wie o czym mówi obrażając profesorów prawa czy pieprzy bzdury. W jakim sensie często żyrowany jest w ten sposób populizm. Odpowiadacie za język i wiedzę ludzi. Odnośnie profesora to ma on racje, problem pojawia się jednak wówczas, gdy ktoś ma kontuzje
(07 stycznia 2010 r., 14:56:31)
Depech przecież to nie On ustalił takie zasady. On jedynie się do nich dostosował i od nas wymaga tego samego. Na żadne zmiany nie mamy co liczyć i tyle. Artykuły mają głównie informować. Kurczę... Wysiadam przy Was! :P Sama mam dziesiątki argumentów w tej kwestii. Jednakże są one nie do przebicia w tym wypadku, więc po co je w ogóle wysuwać? Reguła to reguła. Depeeech! :P Matko! Nie Ty jeden chciałbyś zmienić zasady pisania. Nie zdziałasz nic jednak w tej sprawie. Ani ja nie zdziałam. Niestety. Smutna nasza rzeczywistość ;)
(07 stycznia 2010 r., 14:48:05)
yeppy: z całym szacunkiem dla tego profesora, to on chyba miał społeczeństwo za debili. Artykuły mają być przystępne, to oczywiste, ale mają też uczyć, tak jak czytanie książek. Zgadzam się z Tobą po części, nie obrażam się i nie obrażam Ciebie, ale na całe szczęście, nie musimy się stosować do uwag tego profesora. Zawsze przychodzi czas na zmiany, reguły się zmieniają, i dobrze, bo tylko dzięki takim zmianom świat idzie do przodu. Dzięki temu możemy teraz stukać w klawisze, a nie dłutem w kamienną tabliczkę.
(07 stycznia 2010 r., 14:41:13)
Kochani.. Dodam jeszcze tyle od siebie, że jeśli na drzwiach widnieje napis: 'NIE WCHODZIĆ W BUTACH!', to nie wejdziecie tam mówiąc 'ale ja mam czyste!'. Wiem tyle, że są pewne reguły i choćby obalało się je tysiącami fajnych, rzeczowych argumentów, to nie ulegną one zmianie. W tym przypadku - niestety.
(07 stycznia 2010 r., 14:33:29)
Takie są jednak zasady i trzymać się ich trzeba pisząc dla ogółu społeczeństwa. Gdyby to była gazeta tematyczna (sportowa, medyczna, etc.) - co innego. Sama byłam zdziwiona taką koleją rzeczy. Musiałam się jednak dostosować. Pozdrawiam również ;) Nie gniewam się przecież. Liczę także, że nie odebraliście mojej 'uwagi' źle czy kąśliwie. Miała na celu coś zupełnie innego. Jestem przecież zwolenniczką wszelakiej terminologii, bo uczy, a o to przecież w życiu chodzi, żeby edukować się do grobowej deski! :)
(07 stycznia 2010 r., 14:30:11)
Reactorze: obraziłeś nieprzeciętnego redaktora, który nas o tym informował. Czytacie w ogóle co piszę? Gdzie tu niekonsekwencja? Podzieliłam się tym, o czym mnie uczono dodając jednocześnie, że nie zgadzam się z tym wcale. Uważam, że powinno się używać terminów dotyczących dziedziny, w której się poruszamy pisząc artykuł. Każdy szanujący się człowiek powinien znać kilka podstawowych określeń z różnych dziedzin życia. Mięsień czworogłowy podkreśla Wam na czerwono, co znaczy, że nie każdy musi wiedzieć co to jest ;)Także nie byłam orłem z biologii, ale takie okreslenie nie jest mi obce. Jednakże wielu znajdzie się takich, dla których będzie to czarna magia :P Niestety takie realia pracy w prasie, że nie wolno takich określeń używać. Profesor informował nas o tym dość często. Torquemada: powtórzę raz jeszcze - UWAŻAM, ŻE ARTYKUŁ POWINIEN PRZYCISNĄĆ CZYTELNIKA DO POSZERZANIA SWOJEJ WIEDZY. Ubolewam nad tym, że nie wolno nam było użyć przy pisaniu wielu znanych nam słów czy określeń.
(07 stycznia 2010 r., 14:26:20)
Dla wszystkich czyli dla nikogo. Nie ma szamponu do wszystkich rodzajów włosów. Autorce artykułu życzę pracy w G.W. albo Rzepie, albowiem to tytuły nie dla wszystkich patrząc na to, co ludzie kupują.
(07 stycznia 2010 r., 14:06:24)
Ja też Cię uwielbiam torquemada za ten komentarz. Taki rzeczowy i faktycznie pełen argumentów po brzegi. Super. A odnośnie tych specjalistycznych nazw. Fajnie, że Yeppy się z nami podzieliła czego uczą na studiach, warto to wiedzieć nawet jako czytelnik, ale zgadzam się z chłopakami i nie sądzę żeby ktoś nas za to linczował. A tak na marginesie - nie wiedziałam, że "mięsień czworogłowy" jest dla czytelników specjalistyczną nazwą. Orłem z biologii nie byłam, ale bez przesady :P A dla Karoliny PLUS:)
(07 stycznia 2010 r., 13:54:53)
torquemada: jesteś moim idolem, twoja światłość mnie ogarnia :), argumenty powalają i nie odpowiedziałbym na nie, chociaż z pewnością odpowiedź dostaniesz :). Jednym pewnie będzie to, że tutaj piszę się dla wszystkich, a nie dla specyficznej grupy. Aczkolwiek zgadzam się z Tobą i Reactorem i już widzę nas zlinczowanych. Ja już od dawna, a Wy dwaj pewnie do mnie dołączycie :). Jak pisałem, wyznaję zasadę, że czytelnik musi wytężać swoje szare komórki, a nie dostać wszystko na tacy :). No, ale ja również dziennikarzem nie jestem i nie zamierzam być, a jedynie rejestratorem codzienności, w dodatku tej w najprostszym wydaniu.
(07 stycznia 2010 r., 13:52:18)
robić profesjonalnie, musicie również uczyć się języka oraz przyswajać sobie wiedzę z innych dziedzin, niż dziennikarstwo. Ja również pisząc pozew np. o zapłatę odszkodowania, z tytułu popełnienia błędu lekarskiego muszę zapoznać się z wiedzą medyczną. W jakimś sensie nasze zawody są do siebie podobne, bo ciągle musimy się dokształcać. Pozdrawiam Ciebie yeppy z uśmiechem i mam nadzieję, że tak już zostanie.
P.S. Jeśli chcesz poczytać obrzydliwie nieprzystępny artykuł ,ze względu na język (interpunkcję - dzięki Anka :) to zapraszam do "Śmierć królom", z czystej Twojej przekory spróbuj znaleźć zamienniki dla słów, których w nadmiarze tam użyłem.
1 - 25 z 35 komentarzy12Następna
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
27 grudnia 2009 r.
25 września 2010 r.
677
Inne z sport
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Świat