Kategoria: Społeczeństwo
Rodzaj: Felieton
Dodano: 16 lutego 2010 r., 19:58:51
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 18 lutego 2010 r., 13:48:25
Przy herbacie: Synonim człowiaka przegranego
fot. tieve
Herbata i sposób jej parzenia to w niektórych zakątkach świata wręcz obrzęd sakralny. Łyk tej prawdziwej pozostaje w pamięci na długo. Jaśminowa, zielona, z dzikiej róży i ta zwykła, czarna - uwielbiam każdą. Nie wyobrażam sobie świata bez herbaty i herbaty bez świata. Przy herbacie pisze mi się najlepiej.
W Polsce nie docenia się statusu Parlamentu Europejskiego. Nie robią tego nie tylko obywatele, ale nawet ci, którzy startują w wyborach i walczą o "europejski stołek". Nad Wisłą przyjęło się bowiem, że do Strasburga wysyła się tych, których na miejscu ma się już serdecznie dość - Senyszyn, Kurskiego, Ziobrę... Polityczna banicja? Można to tak umownie nazwać.
Pewien Analityk sceny politycznej, który także na taką banicję został zesłany, ponad miesiąc temu udzielił wywiadu jednemu z dzienników o zasięgu ogólnopolskim. Porównał w nim Premiera RP do Adama Małysza i w sumie nie byłoby w tym nic zdrożnego, gdyby nie kontekst jego wypowiedzi. "W przypadku przegranej Tusk straci wszystko. Pokaże się jako człowiek niewybieralny, wieczny przegrany - grzmiał Analityk. - Jak Adam Małysz ze świetną formą w maju, a w grudniu już skaczący gorzej."* Kilka dni później, na swoim blogu, próbował prostować swoje słowa, nie unikając przy tym zgryźliwego komentarza - "Najlepsze było to, że właśnie odbywał się kolejny konkurs z udziałem ‘orła z Wisły’ i nie wiadomo było jaka będzie jego forma. On skakał, a na pierwszej stronie WP wciąż dumnie widniał ten donosik na mnie (…)."** Skoczek zajął 18. miejsce, news informujący o niesmacznym porównaniu Analityka sceny politycznej został przez administrację portalu zdjęty. "Co by się stało, gdyby Adam wygrał ten konkurs - moja kariera polityczna byłaby złamana raz na zawsze!"*** - ironizował Analityk, który na tamten moment mógł czuć się wygrany.
Dźwiganie ciężarów po pewnym czasie odbija się na zdrowiu - i fizycznym a i pewnie psychicznym też. Przekonał się o tym pewien Siłacz, którego ambicja chciała dorównać mięśniom, czyli również być przerośnięta. Tanecznym krokiem doprowadziło to Siłacza do ringu, bowiem od pewnego czasu noszenie 300 kilogramów stało się dla niego noszeniem 300 kilogramów w sensie ścisłym, a nie jak wcześniej, przyniesieniem dwóch worków ziemniaków z jarzyniaka na rogu. Siłacz robi więc wszystko, by w mediach zaistnieć. Na kilka dni przed rozpoczęciem Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver stwierdził, iż polski skoczek, o którym była już mowa w akapicie wcześniejszym, powinien powiedzieć sobie dość, gdyż "nie można non stop mamić ludzi, że jeszcze tydzień, jeszcze dwa."**** Nie zdawał sobie sprawy z tego, co mówi.
Pewien Siłacz i pewien Analityk sceny politycznej zesłany na banicję do Parlamentu Europejskiego, aby być ciągle na szczycie, czyli w mediach, musieli niejako zmienić profesje. Siłacz nie przestał być silny, ale siłę swoją wykorzystuje teraz w innej dyscyplinie sportu. Zesłany na banicję Analityk dokonuje badań na środowisku politycznym od wewnątrz, będąc jednym z tych, których wcześniej poddawał analizie. By przetrwać, obaj panowie zmuszeni zostali do robienia czegoś innego.
A Małysz? Małysz robi swoje od lat. W miniony weekend kolejny raz stanął na podium, kolejny raz pokazał klasę, kolejny raz zdobył medal. Nie wierzyłem w sukces polskiego skoczka na tych igrzyskach. Srebrny medal był dla mnie miłym zaskoczeniem. Nie wypowiadałem się jednak o nim, jako o symbolu człowieka przegranego, starego, niepotrzebnego światu z jednego ważnego powodu - bo to nie przystoi.
Sytuacja ta pokazuje, jak ważyć trzeba słowa. Nie wiemy przecież nigdy, czy to, co powiedzieliśmy w danym momencie za dzień lub dwa nie obróci się przeciwko nam samym. Panie Siłaczu, Panie Analityku - i kto tu jest teraz synonimem człowieka przegranego?

* link 1<BR> ** link 2
*** link 3
**** link 4
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
18 lutego 2010 r., 13:48:25
Wprowadzenie źródeł cytatów.
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(18 lutego 2010 r., 14:22:11)
a co do naszych eurodeputowanych, to niestety możemy się za te gwiazdy jedynie wstydzić, ciekawe jestem czy pod koniec swojej kadencji będą umieli się choć przedstawić w innym języku niż ojczysty?
(18 lutego 2010 r., 14:19:26)
teraz zasłużony plusior :). Niestety tak to już jest, wszystko dobrze, jak jest się na szczycie, potem każde kolejne miejsce jest porażką i przyczyną kpin. Nie doceni wysiłku nikt, kto nie spróbuje swoich sił w danej dziedzinie. Szkoda, że język szybszy jest od mózgu w przypadku niektórych osób.
(18 lutego 2010 r., 13:41:00)
Co racja, to racja. Ukłonik.
(18 lutego 2010 r., 13:40:09)
wiesz, nie każdy śledzi internet, jak my :). Ale jak napisałem, Ty możesz spać bezpieczny podając źródło, z którego pochodzi ta informacja, nawet w felietonie :). A siłacz Ci nie zarzuci, że WKŁADASZ SWOJE CZY INNYCH PORTALI SŁOWA W JEGO USTA :).
(18 lutego 2010 r., 13:34:21)
Owszem, owy Siłacz na swojej stronie www oświadczył, w jakże elokwentny sposób (cytat dosłowny z caps lockiem: "TO NIE SĄ MOJE SŁOWA NIE LUBIE JAK KTOŚ WKŁADA MI COS W USTA!!!!"), że to nie są jego słowa. Ale zaraz zaraz, to co, kilka portali to wymyśliło? Jeden opublikował, reszta kopiowała - tak było na 100%. Czemu więc Siłacz nie zażądał natychmiastowego usunięcia wpisu pod groźbą skierowania sprawy do sądu? Przecież gdyby owy ogólnopolski portal miał świadomość tego, że nie ma racji (co równa się ze świadomością poniesienia kary w ewentualnym procesie sądowym), usnąłby news i byłoby "po jagodach". A tak prawda jak zwykle zapewne leży po środku.
(18 lutego 2010 r., 13:14:21)
axun: istnieje coś takiego jak domniemanie niewinności. Nie bronię tutaj siłacza, który podobno, z naciskiem na podobno, takie słowa wypowiedział. Gdzieś czytałem, iż odniósł się do tych słów, niby wypowiedzianych przez niego, że nigdy nic takiego nie powiedział o naszym Adamie. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale na Twoim miejscu podałbym źródło, z którego korzystałeś umieszczając taką informację, tak dla własnego bezpieczeństwa :).
(18 lutego 2010 r., 12:25:31)
Kunsztowna forma nie rzucania czytelnikowi treści centralnie "w oczy" ;) PLUS
(17 lutego 2010 r., 18:35:34)
Najlepsza herbata w Twoim wykonaniu. Niebezpiecznie się robi mój drogi Redaktorze, bowiem nie wypada juz podawać słabszej:)
(16 lutego 2010 r., 22:05:43)
Przedwczesne, radykalne wyrokowanie zwykle miewa takie skutki. Artykuł "ku przestrodze" :)
(16 lutego 2010 r., 21:49:59)
Muszę Ci powiedzieć, że rozpędzasz się z tymi felietonami. Dzisiejszy, nader bardzo przyjemnie mi się czytało. Jest pikantnie, jest puenta, fajnie wybrane i połączone fakty. Prawda jest taka, że chłopaki wykraczają poza swoje kompetencje. Co taki podrzędny Siłaczo-Dancerz może wiedzieć o skokach? Taki Analityk też jest zerem jeśli pluje w narodowego bohatera, który nieraz już niszczył Niemców :) W sumie szkoda, że nie ma na polityków jakiegoś bata za takie publiczne chamstwo... Siłaczowi można karę wymyślić, ale kto odważy się wykonać :)
1 - 10 z 10 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
21 kwietnia 2009 r.
28 kwietnia 2012 r.
6743
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska