Dodano: 17 marca 2010 r., 22:42:48
Ostatnia aktualizacja: 17 marca 2010 r., 22:42:48
To absurd jest
Co innego mogłem odpowiedzieć na pytanie o zmiany szkoleniowców w dwóch - bądź co bądź - najlepszych polskich zespołach ostatnich lat? To jest absurd.
Bo, że polityka prowadzenia klubu jest jaka jest, czyli żadnej nie ma, to się już oswoiłem. Że trzy mecze się przegra i „do widzenia”, to też mnie nie zdumiewa. Że piłkarze, w czasach dzieciństwa prawdziwi bohaterzy mojej fascynacji futbolem, dziś, jak - przepraszam za szowinizm - panienki obrażają się na trenera, który prawdę w oczy powie, też normalka. Ale, że jednego słabego trenera zmienia się na drugiego słabego trenera? Absurd.
Ile to już razy Waltery i Cupiały kwiliły o nowej filozofii tworzenia drużyny; o konstruowaniu zespołu, a nie handelku piłkarzami; o potrzebie dopasowania gracza do pomysłu i na miarę koncepcji trenera itd. A potem przychodzi taki jeden z drugim, Bronowicki Piotr, Smoliński Marcin, czy Pawełek Mariusz. To ja się nie dziwię, że trzeba zmienić trenera, dziwie się, że nie zrobiono tego dziesięć miesięcy temu, czy ponad rok temu.
Zrozumiałbym jeszcze zmiany na lepsze, w tym wypadku i w kontekście Smudy-selekcjonera, mam już na myśli tylko fachowca zza granicy. Bo co taki Białas i Kasperczak są w stanie zrobić? Jedyny pozytyw, choć i tak nad wyraz krótkotrwały, to spodziewany efekt nowej miotły. W Legii już wczoraj jakąś różnicę było widać. Może i techniki Białas zawodnikom nie poprawił, ale przynajmniej powiedział, żeby biegali trochę szybciej i nieco bliżej bramki rywala. Co jak co, ale proste słowa czasami dają najwięcej korzyści i w meczu z Ruchem, mimo że do strzelenia gola wciąż było daleko, to jednak o niebo bliżej, niż jeszcze choćby kilka dni temu w lidze.
W ten oto sposób, za kilka meczów, Białas z Kasperczakiem zostaną okrzyknięci szkoleniowcami - dopiero co rozpoczętej - dekady, a prowadzeni przez nich piłkarze - gwiazdami i bohaterami. Tylko jak długo nowa miotła będzie rzeczywiście „nowa” i skuteczna? Jeżeli przypomnę sobie flegmatyczny głos Stefana Białasa, wstępującego ostatnimi czasy w roli komentatora-eksperta stacji Canal + Sport, to obawiam się, że niezbyt długo. Zaczynam również współczuć zawodnikom odpraw przedmeczowych. Za przeproszeniem, ale takich „mądrości”, jakie mogłem usłyszeć podczas kilku meczy z udziałem Białasa, nie słyszałem dawno.
Do lektury dalszej części felietonu zapraszam na bloga (link poniżej).
Komentarz autora:
Czytaj całość: http://kopnij.blox.pl/2010/03/To-absurd-jest.html