Dodano: 17 września 2010 r., 10:16:48
Ostatnia aktualizacja: 17 września 2010 r., 10:37:07
To Rococo Rot - "Taken From Vinyl"
Niemiecki zespół To Rococo Rot tworzą bracia Lippok i Stefan Schneider.
Na twórczość grupy zwróciłem uwagę stosunkowo niedawno. Wprawdzie dokonania artystów nie wzbudziły we mnie szczególnego entuzjazmu, ale muszę przyznać, że mają przedziwną właściwość "wciągania" słuchacza w budowane nastroje. Nie ominęło i mnie, nie tylko za sprawą płyty "Taken From Vinyl" z 2006.
Na krążku zostały zamieszczone wszystkie te utwory, które na przestrzeni lat 1996 - 2006 ukazywały się na wszelkich singlach, epkach, limitowanych wydawnictwach, itd. (wszystkie na winylowych płytach). Muzycy TRR zebrane kompozycje odświeżyli i zmiksowali w jedną całość. Powstała ciekawa i zaskakująco spójna składanka (co rzadko się zdarza w przypadku "sklejanych" wydawnictw), choć to tylko kilka wspominek i sentymentów. Czego możemy się spodziewać podczas słuchania? Napotkamy trochę mechanistycznych zabiegów o minimalistycznych ciągotach, trochę subtelnych industrialnych sugestii, kilka ambientowych plam, "świdrujące" pętle, nieco transowej "oscylatorowej" rytmiki, gustowne analogowe "chuchnięcia" (fortepianowe barwy) i pulsujące linie basu. Do tego szumy i trzaski czarnej płyty (nie należy tego uznawać za wady, stanowią raczej dodatkowe i wbrew pozorom nieprzypadkowe elementy kilku kompozycji), jakby połamana harmonia i otrzymujemy intrygujący obraz zbudowany dźwiękami rodem z nowej elektroniki. Nasuwa się nieodparte skojarzenie z Future Sounds of London, choć to żadna inspiracja ani tym bardziej naśladownictwo, tylko własna niezależna ścieżka twórcza.
Muzyka dość trudna w odbiorze ale może wywoływać niezatarte wrażenia (szczególnie podczas słuchania w trakcie jakiejś miejskiej wędrówki, dźwięki jakie przedostaną się z otoczenia przez słuchawki mogą być zaskakującym elementem uzupełniającym kompozycje). Nad wszystkim unosi się ulotny duch elektronicznego pionierstwa znanego z przedcyfrowej historii muzyki elektronicznej.