Dziennikarstwo obywatelskie
Fotograf ślubny z Lublina
Dodano: 26 kwietnia 2010 r., 20:55:48
Region: Polska > lubuskie
Ostatnia aktualizacja: 27 kwietnia 2010 r., 08:34:14
Wieża żelaznego kanclerza w Słubicach
Otto von Bismarck
20 lutego b.r. minęła 65. rocznica zburzenia wieży Bismarcka w Słubicach. Wieży, o której historii nigdy nie słyszało wielu długoletnich mieszkańcy regionu. Na obrzeżach przedwojennego Frankfurtu nad Odrą znajdowały się aż trzy wieże wzniesione ku czci Ottona von Bismarcka.
Jedna z takich wież została wzniesiona na przełomie XIX i XX wieku na terenie dzisiejszych Słubic (pozostałe wznosiły się w dzielnicach Booßen i Lichtenberg). Jej dokładna lokalizacja to zalesione dzisiaj wzgórze kilkaset metrów na południe od linii kolejowej na odcinku pomiędzy ul. Powstańców Wielkopolskich i ul. Transportową, na północ od autostrady A2. Wzgórze to nosiło wtedy nazwę Schäfereiberg, czyli Wzgórze Owczarskie lub Owcze.
Inicjatorami budowy byli mieszkańcy miasta i studenci. Projekt Wilhelma Kreisa (1873-1955) nosił tytuł „Götterdämmerung” (Zmierzch Bogów) i w 1899 r. zdobył pierwsze miejsce spośród 320 projektów zgłoszonych w konkursie niemieckich środowisk studenckich. Paradoksalnie Frankfurt nad Odrą nie był wówczas ośrodkiem akademickim, ponieważ w dobie napoleońskiej Alma Mater Viadrina została przeniesiona do Wrocławia i połączyła się z tamtejszą Leopoldiną, zaś znaczna część kadry profesorskiej Viadriny współtworzyła Uniwersytet Humboldtów w Berlinie.
Niezbędne fundusze, tj. 11.000 reichsmarek, zebrano wśród mieszkańców miasta oraz sąsiedniego powiatu Weststerberg z siedzibą w Rzepinie. Miasto podarowało niezbędne materiały budowlane. Ostatecznie wieża miała 5,6 m szerokości, tyle samo długości i 14,5 m wysokości.
Za fundamenty posłużyły głazy narzutowe znalezione na pobliskich polach. Na ścianie od strony centrum miasta znalazła się pamiątkowa tablica wykonana z piaskowca. Na ścianie przeciwległej były natomiast drzwi do pomieszczenia ze stalową drabinką, która prowadziła do blaszanej misy paleniskowej o wymiarach 2,4 na 0,4 m. Do rozpalenia ognia potrzebne było 7 metrów sześciennych drewna nasączonego naftą i smołą.
Całością prac kierował Baurat Hesse. Wykonaniem wieży zajęli się mistrzowie ciesielscy z Frankfurtu: Friedrich Matzdorf i Otto Stumpf. Pierwszy z nich prowadził własny zakład budowlany przy Buschmühlenweg 40. Zmarł w schyłkowym okresie Republiki Weimarskiej, 5 grudnia 1930 r. Drugi natomiast, razem z Maxem Zänkertem, był współbudowniczym koszar im. Kleista w Dammvorstadt. Od 10 kwietnia 1900 r. przez 2 lata sprawował stanowisko pierwszego w historii przewodniczącego Izby Rzemieślniczej we Frankfurcie nad Odrą.
Uroczysta inauguracja wieży Bismarcka nastąpiła 1 kwietnia 1901 r., niecałe 6 miesięcy po odsłonięciu okazałego pomnika cesarza Wilhelma I w centrum Frankfurtu. Podczas uroczystości na wzgórzu Schäfereiberg obecni byli liczni oficjele z nadburmistrzem miasta Paulem Adolphem na czele.
Wieża nie doczekała nawet pół wieku swojego istnienia, ponieważ 20 lutego 1945 r., w obliczu nacierającej ze wschodu Armii Czerwonej, została wysadzona przez jednostkę niemieckich pionierów (saperów). Tym samym spotkał ją podobny los, jak opisywana przeze mnie wcześniej wieża Kleista.
Mimo że w wielu polskich miastach wznoszą się wieże Bismarcka, odbudowa wieży słubickiej praktycznie jest niemożliwa. Budziłaby bowiem zbyt duże kontrowersje ze względu na osobę jaką upamiętniała oraz stosunek tejże osoby do „sprawy polskiej”. Sądzę jednak, że warto przynajmniej pomyśleć o stosownym oznakowaniu tego wzgórza, bo to w końcu integralna część historii Słubic...
Przy pisaniu artykułu wykorzystano źródła:
* Akta Muzeum Viadriny we Frankfurcie nad Odrą.
* Artykuł Gute Aussicht von der Kleisthöhe, w: Märkische Oderzeitung z 03.06.2008.
* Stadtplan Frankfurt an der Oder 1909. Reprint des großformatigen mehrfarbigen historischen Stadtplanes. Guben 2005.
* Werner Greiling, Der Bismarckturm. Bürgerschaftliches Engagement und nationale Denkmalkultur, Hain, Weimar i Jena 2003.
* Bernhard Klemm, Frankfurter Denkmalgeschichte, erzählt anhand von Schicksalen einzelner Denkmäler, w: Mitteilungen - historischer Vereins zu Frankfurt (Oder) e.V., 1997 zeszyt 1.
* Sieglinde Seele, Lexikon der Bismarck-Denkmäler, Michael Imhof Verlag, Petersberg 2005.
* Bismarcktürme und Bismarcksäulen – Infoportal, Jörg Bielefeld [www.bismarcktuerme.de]
* Freundliches Frankfurt – strona domowa Rolanda Totzauera [www.rotofo.de]
Komentarz autora:
Powyższy tekst mojego autorstwa po raz pierwszy został opublikowany 22 lutego 2010 na słubickim portalu informacyjnym slubice24.pl
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
27 kwietnia 2010 r., 08:34:14
dodanie zdjęcia
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(27 kwietnia 2010 r., 01:11:36)
Klio: tylko Ty wiesz o co Ci chodzi. Najlepiej tak jak Gomułka założyć, że to ziemie piastowskie. Ot choćby taki zawsze polski Wrocław. Autor miał spolszczyć nazwiska, aby historia mieszkańców tej ziemi stał się warta Wawelu?
Dep: tylko w bitwie o Poznań zginęło 10.000 czerwonoarmistów
(27 kwietnia 2010 r., 00:53:40)
przydałoby się jakieś zdjęcie, nie zachowały się jakieś ryciny :), wzbogaciłoby to artykuł.
(27 kwietnia 2010 r., 00:52:58)
Ciekawe, myślę, że dobrze by było coś takiego odbudować. Że co, że to niemieckie? Kiedy my Polacy przestaniemy grzebać się w naszej historii i zaczniemy myśleć o tym, co może przyciągnąć turystów i pieniądze do naszego kraju. Nigdy nie zrozumiem dlaczego likwidowano cmentarze, raczej pomniki żołnierzy radzieckich w naszym kraju. Tak, wiem, okupanci-wyzwoliciele, ale przecież walczyli i ginęli za nas. Poza tym, to oddanie chwały ludziom, a nie systemowi.
(27 kwietnia 2010 r., 00:31:42)
Ciekawie piszesz.
Zastanawiam się tylko, czy te wszystkie historie, poprzetykane obcymi nazwami, nazwiskami Niemców, którzy je budowali, są interesujące dla mieszkańców na równi z zabytkowymi obiektami z innych części Polski.
Czy zabytek tego "szczególnego" typu, choćby najznakomitszy, jest w stanie emocjonalnie przewyższyć rodzimy Wawel?
Nie jestem pewna, czy wyraziłam się dość jasno... Zrozumiałeś, o co mi chodzi?
1 - 4 z 4 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
23 kwietnia 2010 r.
07 września 2010 r.
757
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska