Dodano: 01 lutego 2010 r., 17:52:35
Ostatnia aktualizacja: 01 lutego 2010 r., 17:52:35
Z wizytą u Solomosa - Zakynthos, Grecja
W ciągu ostatnich lat Zakynthos jako jedna z wysp greckich stała się ważnym ośrodkiem turystycznym. Niestety (choć dla niektórych stety) na każdym kroku możemy spotkać ludzi wszelkich narodowości - z wyjątkiem tubylców.
Na Zakynthos tubylcy bywają jedynie w lecie - w zimie uciekają na kontynent, którego klimat i dostęp do komunikacji ściągają wyspiarzy. Zostają tylko samotnicy, bowiem poza sezonem wysepka świeci pustkami. Choć w sezonie ciężko przecisnąć się do balkoniku, z którego można zrobić zdjęcie Zatoki Navagio z lotu ptaka, warto pojechać tam z nastawieniem na poszukiwanie miejsc mniej znanych, za to pięknych i dziewiczych. Ogrom dzikich plaż daje nam pewność, że nawet kilkanaście kilometrów od naszego miejsca pobytu znajdziemy skrawek plaży, na którym nie przeszkodzi nam nikt. Natomiast jeśli jakimś cudem uda nam się natknąć na tubylca (i nie będzie to kierowca naszego autokaru ;-) ), z pewnością możemy liczyć na jego otwartość i gościnę. Wspaniała kuchnia, czyste i ciepłe wody Morza Jońskiego oraz niezliczona ilość drzew oliwnych - to tylko niektóre z powodów, dla których warto się tam znaleźć.