Dodano: 31 grudnia 2009 r., 13:29:54
Ostatnia aktualizacja: 05 stycznia 2010 r., 12:27:24
Zażywasz, przegrywasz w Sądzie
Prokuratura natchniona nałogiem senatora Piesiewicza oznajmiła, iż zamierza postawić mu zarzut posiadania i udzielania narkotyków. Pierwszy raz członek elity politycznej padnie ofiarą idiotycznego prawa, które zakłada, że zażywanie narkotyków jest przestępstwem.
Zbigniew Ziobro, autor poselskiego uzasadnienia do nowelizacji ustawy, wprowadzającej karalność posiadania środków odurzających, wskazywał iż: „ z doświadczenia policyjnego wynika, że dealerzy rozprowadzający środki odurzające często posiadają przy sobie tylko niewielkie ilości. Jednoznacznie stwierdzić należy, że zapis art.48 ust. 4 nie ułatwia walki z handlarzami i dealerami. W związku z powyższym proponowana zmiana ustawy o przeciwdziałaniu narkomanii zmierza do zaostrzenia odpowiedzialności za udział w handlu narkotykami”. 1
Widać, że praktyka polskiego wymiaru sprawiedliwości jest w tej materii świętsza od samego Zbigniewa Ziobro, albowiem orzekane kary za posiadanie znikomych ilości narkotyków nijak mają się do wojny ze zorganizowaną przestępczością. Puchnie jedynie statystyka prokuratorsko-policyjna.
Bywa zabawnie, gdy sprawca był już karany za przysłowiowego "grama" na karę pozbawienia wolności z jej warunkowym zwieszeniem i w czasie okresu próby zostaje złapany z jointem. Zgodnie z przepisem art. 75 § 1 K.K., popełnia przestępstwo podobne, co obliguje Sąd do zarządzenia wykonania kary pozbawienia wolności.
Sądy nie widzą problemu, zasłaniając się polityką karną, nie są skłonne do umarzania postępowań ze względu na niska społeczną szkodliwość czynu. Sprawy te rozpoznają sądy rejonowe, gdzie orzekający sędziowie oczekujący na awans do sądu okręgowego unikają wydawania kontrowersyjnych orzeczeń. Mógłby na nie krytycznie spojrzeć sędzia wizytator. Być może niezawisłość sędziowska w Polsce zaczyna się dopiero na poziomie sądu apelacyjnego?
Istnieje odosobniony pogląd Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu (II AKa 347/06 ), który wskazał, że:
„skoro zważy się, iż na podstawie przepisów ustawy z 29 lipca 2005 r. o przeciwdziałaniu narkomanii (Dz.U. Nr 179, poz. 1485) nie są karalne zachowania polegające na używaniu środków odurzających i substancji psychotropowych, tym samym nie do pogodzenia z zasadami pragmatycznej interpretacji przepisów prawa jest przyjęcie, że za karalne może być uznane na podstawie art. 62 tej ustawy posiadanie tych środków trwające w czasie ich zażywania.” 2 Dysponowanie narkotykiem w czasie jego zażywania, prowadzi do jego bezpowrotnej utraty, a więc do utraty samego posiadania.
Polska prokuratura ma w tej materii jednak odmienne zdanie zasypując polskie sądy lawiną spraw, które powinny być umarzane na etapie postępowania prokuratorskiego. Wszyscy umywają ręce ku uciesze Policji, która zawzięcie walczy z konsumentami narkotyków złoszcząc się, że Ci niechętnie zeznają przeciwko ludziom zajmującym się ich dystrybucją.
Stosowanie ustawy w takim kształcie ma fatalne skutki społeczne, ludzie tracą pracę - są karani, trafiają do wiezień zamiast na terapie. Ponadto koszty prowadzonych postępowań nie są małe: wynagrodzenie sędziów, prokuratorów, biegłych (zawsze przeprowadza się opinię by potwierdzić fakt posiadania narkotyku, koszt ok 1000zł), adwokatów najczęściej opłacanych przez Skarb Państwa. Przemnożone przez ilość spraw dają na pewno pokaźną kwotę.
Mam nadzieję, że znajdą się w końcu trzeźwo myślący posłowie, którzy na przekór opinii publicznej pójdą po rozum do głowy i zgłoszą dobrze zredagowany projekt nowelizacji ustawy. Ostatnio dyskutowany był pomyłką.
Komentarz autora:
1 Sejm Rzeczypospolitej Polskiej , III kadencja, druk 631
2 Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu ( II AKa 347/06 ), publ. Orzecznictwo Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu 2008/2/87