Kategoria: Społeczeństwo > Prawo
Rodzaj: Felieton
Dodano: 25 sierpnia 2010 r., 02:25:44
Region: Polska
Ostatnia aktualizacja: 28 sierpnia 2010 r., 13:54:32
Uwag kilka na temat zdrady dyplomatycznej Donalda T.
adwokat Stefan Hambura
„Kto, będąc upoważniony do występowania w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej w stosunkach z rządem obcego państwa lub zagraniczną organizacją, działa na szkodę Rzeczypospolitej Polskiej, podlega karze pozbawienia wolności od roku do lat 10.”
Podmiotem określonego w art.129 KK nadużycia zaufania w stosunkach z zagranicą może być funkcjonariusz służby dyplomatycznej, a także każda inna osoba, która upoważniono do występowania w imieniu RP w stosunkach z rządem obcego państwa lub organizacji międzynarodowej.
Nadużycie zaufania polega na takim występowaniu w imieniu RP, które działa na jej szkodę - wyrządza szkodę jej interesom politycznym lub gospodarczym. Nie musi jednak dojść do skutku w postaci efektywnej szkody. Wystarczy, że sprawca sprowadzi realne zagrożenie interesów państwa, a jego działanie musi być obiektywnie szkodliwe. W grę wchodzi, w każdym razie takie działania, które podważają pozycję Polski na arenie międzynarodowej, podrywają zaufanie do jej stabilizacji politycznej.
Trudno uznać, że kwestia wyboru procedury wynikającej z konwencji chicagowskiej była działaniem bezprawnym i szkodliwym. Konwencja strasburska z 1959 oraz polsko- rosyjska konwencja z 1996 - zdecydowaną większość tych umów łączy zasada jurysdykcji terytorialnej. Nakazuje ona oceniać zdarzenia, jakie zaszły na terytorium państwa podług jego przepisów, w tym przypadku przepisów rosyjskich. W rezultacie wszystkie cytowane w mediach umowy przyznają więcej uprawnień państwu, na którego terytorium doszło do katastrofy, niż państwu, w którym samolot był zarejestrowany. Dotyczy to procedur badania przyczyn wypadków lotniczych, ale też umów o współpracy w sprawach karnych regulujących współpracę prokuratury, która działa na zasadzie pomocy prawnej. Reasumując: proces badania przyczyn i okoliczności katastrofy pozostaje w gestii komisji bających wypadki lotnicze (stałym przedstawicielem przy komisji rosyjskiej jest Edmund Klich), a do prokuratury zaś śledztwo mające na celu ustalenie osób, które mogą być pociągnięte do odpowiedzialności karnej.
Adwokat zarzuca: "rezygnację ze wspólnego polsko-rosyjskiego śledztwa w sprawie przyczyn smoleńskiej katastrofy, powołując się na informację ze strony
E. Klich, przewodnicząca Tatiana Anodina
internetowej premiera z 10 kwietnia 2010 r. Wynika z niej, że podczas rozmowy telefonicznej z Tuskiem prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew miał zapewnić, że śledztwo będą prowadzili wspólnie prokuratorzy polscy i rosyjscy. A o tym, że rząd polski zrezygnował z tych ustaleń, zdaniem mecenasa świadczą słowa płk. dr. Edmunda Klicha, pełnomocnika Polski akredytowanego przy rosyjskim Międzypaństwowym Komitecie Badania Wypadków Lotniczych, podczas posiedzenia sejmowej podkomisji ds. lotnictwa".
Widać wyraźnie, że to pomieszanie z poplątaniem. Nie ma związku pomiędzy śledztwem - czynnościami prokuratury czy to polskiej czy rosyjskiej, a dochodzeniem przed komisją badania wypadków lotniczych. Co ma Edmund Klich do ustaleń o powołaniu zespołów prokuratorskich?
Instytucja przekazanie stronie polskiej ścigania karnego, o którą zapewne chodzi Panu mecenasowi, jest możliwa, ale tylko wtedy i na tym etapie, kiedy zgromadzony materiał dowodowy pozwalał na przedstawienie zarzutu obywatelowi polskiemu lub osobie mającej miejsce stałego pobytu na terytorium Polski. Jak to się ma do naszej katastrofy, skoro główni podejrzani nie żyją?
Pełnomocnik syna Anny Walentynowicz - adw. Stefan Hambura wskazuje również na zapewnienia prezydenta Miedwiediewa o mających powstać polsko-rosyjskich zespołach prokuratorskich. Trudno obarczać winą premiera Donalda Tuska, że prezydent Federacji Rosyjskiej nie zna prawa, albowiem: możliwość powołania wspólnych zespołów śledczych przewidują: konwencja o wzajemnej pomocy prawnej w sprawach karnych pomiędzy państwami członkowskimi Unii Europejskiej z 29 maja 2000 r. oraz drugi protokół dodatkowy z 8 listopada 2001 r. do europejskiej konwencji o pomocy prawnej w sprawach karnych z 1959 r. Polska ratyfikowała oba te akty prawa międzynarodowego, a także implementowała decyzję ramową Rady Unii Europejskiej z 13 czerwca 2002 r. o powoływaniu wspólnych zespołów śledczych, wprowadzając do kodeksu postępowania karnego stosowne przepisy artykułów 589 b - 589 f.
Polskę nie łączą z Rosją stosowne porozumienia międzynarodowy i dlatego do prowadzenia śledztwa prokuratorskiego, właściwa jest zarówno prokuratura rosyjska (zgodnie z zasadą terytorialności), jak i prokuratura polska (na podstawie art. 109 kodeksu karnego). Oba postępowania są niezależne i prowadzenie jednego z nich nie wyklucza prowadzenia drugiego.
adwokat Rafał Rogalski
W związku z powyższym polska prokuratura zwróciła się do rosyjskiej odpowiedniczki z wnioskiem o udzielnie pomocy prawnej, który został zaakceptowany. Dopuszczenie do udziału w czynnościach oznacza w praktyce prawo do aktywnego uczestnictwa poprzez możliwość zadawania pytań świadkom, składanie wniosków, np. przy zabezpieczaniu dowodów itp. Nie jest natomiast możliwe samodzielne wykonywanie czynności procesowych przez polskich prokuratorów na terytorium jakiegokolwiek obcego państwa.
Mając powyższe na uwadze, nie można uznać, że działania premiera były obiektywnie szkodliwe dla interesów RP. Biorąc pod uwagę obowiązujące prawo, Polska zapewniła sobie pełen dostęp oraz udział zarówno w prowadzonych procesach karnych, jak w dochodzeniu prowadzonym przez komisję badań wypadków lotniczych.
Należy przypomnieć, że mecenas składał już nieuzasadnione wnioski o przeprowadzenie czynności procesowych w tej sprawie, a patrząc przez pryzmat jego zażyłych kontaktów z Gazetą Polską należy zadać pytanie: czy składane wnioski dowodowe nie stoją na granicy etyki zawodowej? Wartość merytoryczna składanych dotychczas wniosków dowodowych jest wyjątkowo miałka. Oddalono wniosek dowodowy adw. Stefana Hambury dotyczący przesłuchania premiera oraz ministra Bogdana Klicha. Zapewne wniosek adw. Rafała Rogalskiego zostanie również oddalony, albowiem wskazany dokument – decyzja nr 40 - jest nieprzydatny do stwierdzenia, czy smolt TU był bezpieczny - sprawny technicznie. Uważam, że również w przypadku komentowanego zawiadomienia o popełnionym przestępstwie, prokuratura wyda postanowienie o odmowie wszczęcia postępowania karnego, uznając, że czynu nie popełniono art.17 § 1 pkt 1 KPK.
Dwukrotne wydanie postanowienia o odmowie wszczęcia postępowania przygotowawczego, daje w przyszłości uprawnienie do wniesienia do sądu subsydiarnego aktu oskarżenia (art.330 KPK). W razie fiska - wyczerpania drogi krajowej - otwierają się drzwi przed skarga do ETPCz w Strasburgu. Jak widać jest wiele możliwości, aby adwokaci reprezentujący rodziny pokrzywdzonych mogli je reprezentować jak najdłużej...
Serwisy informacyjne wspominały również o złożonym pozwie, pamiętajmy, że to kwestia postępowania przed sądem cywilnym, a nie karnym. Kwestia odpowiedzialności Skarbu Państwa i zapłaty odszkodowania, zadośćuczynienia, jest w jakimś sensie już przesądzona.
Autor: torquemada
Komentarz autora:
Tekst opublikowany w Klubie Antypopulistycznym na Onet.pl w dniu 28.07.2010 r. http://www.rp.pl/artykul/406510,492382.html
Licencja artykułu:
Ten artykuł opublikowany został na licencji:
 
Historia edycji artykułu:
1.
28 sierpnia 2010 r., 13:54:32
sugestia yeppy
2.
25 sierpnia 2010 r., 11:19:42
literówki :)....
3.
25 sierpnia 2010 r., 11:15:42
literówki....
 
OCEŃ ARTYKUŁ:
Aby oceniać lub proponować zmiany musisz się zalogować. Jeśli nie masz jeszcze konta, załóż je!
Podziel się:
 
Dodaj komentarz:
Podpis:
Treść komentarza:
Pozostało 1000 znaków.
Przepisz kod z obrazka:
Komentarze czytelników:
(30 sierpnia 2010 r., 00:46:23)
buhahaha, tak PIS, jedyna partia, która dba o dobro narodu, jedynie ona może przywrócić moralność i sprawiedliwość. Teraz już nie tylko w Polsce, ale i na świecie :). Się uśmiałem. Lepiej by zrobili zajmując się reformami, pomocy rządowi, a nie tematami zastępczymi. Zginęli, tak, a my żyjemy do licha. Kabaret, myślałem, że większego niż za czasów Wałęsy nie będzie, a tu proszę. Można pokazać większy. Macierewicz i spółka, brzmi jak Potwory i spółka.
(27 sierpnia 2010 r., 17:21:03)
'szkody, wystarczy, że sprawca' ja bym dwa zdania zrobiła z tego, bo kiepsko się czyta :P

niewygodna sprawa, no ale ja na tematy polityczne nie lubię się wypowiadać i nawet nie zamierzam. amen.

miło tu wpaść na chwilę w wirze zajęć, pośpiechu i tych wszystkich gniotących spraw :)

pozdrawiam torq! :)
1 - 2 z 2 komentarzy
Zarejestrowany od:
Ostatnio zalogowany:
Suma punktów:
31 grudnia 2009 r.
18 kwietnia 2012 r.
1496
Zarejestruj się i na łamach serwisu, tworzonego przez grupę ludzi, którzy dociekają, poznają oraz starają się zrozumieć, a ponadto pragną podzielić się swoimi spostrzeżeniami z innymi, zamieszczaj artykuly na każdy temat:
Gazeta Wirtualna to kanał informacyjny, który nie opowiada się za żadną opcją polityczną, nie liczy zysków i strat z tytułu rozpowszechniania narzuconych treści.
Może stać się największym w Polsce serwisem informacyjnym. Jednak wyłącznie dzięki aktywności użytkowników, którzy dodają, oceniają i komentują nawzajem swoje artykuły.
Najnowsze artykuły
Inne z regionu Polska