Dodano: 20 lutego 2010 r., 14:36:09
Ostatnia aktualizacja: 20 lutego 2010 r., 14:36:09
ZIO: Drugie złoto dla Bjoergen. Kowalczyk (tylko?) trzecia
Justyna Kowalczyk (fot. picapp.com)
Justyna Kowalczyk zdobyła wczoraj (19.02.) brązowy medal Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Vancouver. Polka była trzecia w biegu łączonym 2x7,5 km. Jest to drugi laur narciarki w Kanadzie.
Polka cały dystans, zarówno w pierwszej (technika klasyczna), jak i drugiej części biegu (technika dowolna), nie tylko utrzymywała się w liderującej grupie, ale przez większą część biegu, razem z Marit Bjoergen, nadawała tempo całej stawce. Przełomowy okazał się jeden ze zjazdów, na którym triumfatorka
biegu sprinterskiego na 1,4 km objęła wyraźne prowadzenie. Dystans pomiędzy Bjoergen a rywalkami sięgał momentami nawet 100 metrów. Po tej ucieczce Norweżka do samego końca niezagrożona mknęła po swój drugi na tych igrzyskach złoty medal.
Wiele emocji przyniosła ostatnia prosta. O dwa pozostałe miejsca na podium walkę stoczyły: Kowalczyk, Norweżka Kristin Stoermer oraz Szwedka Anna Haag, która po wjeździe na stadion nabrała jakby całkiem nowych sił i to ona niespodziewanie ukończyła zawody na drugiej pozycji. O tym, której z zawodniczek zostanie przyznany medal brązowy, zadecydowała fotokomórka. O milimetry lepsza okazała się Polka.
Po zakończeniu biegu doszło do niemiłej sytuacji. Ekipa norweska złożyła protest, zgłaszając rzekomy błąd techniczny, jakiego Kowalczyk miała dopuścić się podczas pierwszej części rywalizacji. Sędziowie, po konsultacjach i obejrzeniu zapisu wideo, oskarżenia uznali za bezpodstawne. Brązowy medal przyznano ostatecznie Polce. "To, że znalazłam się na dywaniku u jury wzięło się stąd, że Norwegowie złożyli protest i trzeba było go rozpatrzyć. Pokazano mi na ekranie miejsce, w którym miałam popełnić błąd. Uznali jednak, że nie był to aż taki duży błąd i nie zostałam zdyskwalifikowana. Protest został odrzucony. To była dla mnie bardzo trudna chwila" - powiedziała po zawodach polska narciarka.
Przed Kowalczyk jeszcze jeden ważny start w Vancouver. W najbliższą sobotę, 27 lutego, Polka stanie przed szansą wygrania biegu masowego techniką klasyczną na 30 km.
Komentarz autora:
Cytat za sport.onet.pl