Dodano: 20 marca 2010 r., 14:57:51
Ostatnia aktualizacja: 21 marca 2010 r., 20:39:33
Zawsze lubiłam Kochanowskiego!
Agnieszka chodzi do II F. Zajęła piąte miejsce w eliminacjach okręgowych Olimpiady Wiedzy o Prawach Człowieka. Zapytałam ją o to, co sądzi o życiu.
Elf: Co jest dla Ciebie najważniejsze?
Agnieszka: Na pierwszym miejscu jest moja rodzina na równi z moją przyszłością. Zawodową przyszłością.
E: Kim chciałabyś być?
A: Prokuratorem. Alternatywą pozostaje anglistyka.
E: Dlaczego przyszłość jest dla Ciebie tak ważna?
A: Bo jestem młoda i dobrze wiem, że jak sobie pościelę tak się wyśpię. Lubię mieć wszystko poukładane i chce mieć zapewniony godziwy zawód, żeby nie wegetować na marginesie społecznym.
E: Gdzie chciałabyś studiować?
A: W Warszawie albo w Krakowie, Lublin to ostateczność.
E: Dlatego, że to zbyt małe miasto?
A: Nie wiem dlaczego, ale nie przepadam za tym miastem
E: Jak wyobrażasz sobie siebie za piętnaście lat?
A: Mam dobrze płatną pracę, kochającego męża, dziecko. Na pewno będę pracować. Nie zniosłabym gdybym miała być uzależniona finansowo od męża.
E: Powiedziałaś, że ważna jest dla Ciebie rodzina. Jak wyobrażasz sobie utrzymanie kontaktu z najbliższymi po wyjeździe na studia?
A: Będę wracać do domu jak tylko będę mogła, są telefony, jest Internet…
E: Nie boisz się nowego życia? Sama w obcym mieście…
A: Wiem, że muszę poznać życie w wielkim mieście, przystosować się do obecnych zasad przetrwania w społeczeństwie. Zdaję sobie sprawę, że albo mi się to uda, albo nie. Nie będę tam sama… Może ktoś znajomy też wybierze się na studia do Warszawy… Będę nawiązać nowe kontakty. Całkiem nieźle mi to wychodzi.
E: Jakie jest Twoje zdanie na temat tolerancji?
A: Myślę, że bezsensu oceniać ludzi poprzez pryzmat narodowości, czy koloru skóry. Ja oceniam ludzi poprzez ich zachowania.
E: Co Cię najbardziej denerwuje u ludzi?
A: Najbardziej? Mozolność i ślamazarność. Użalanie się nad sobą.
E: Pracujesz szybko.
A: Staram się. Nie lubię być bierna. Nie jestem taka jak Werter, który nie robił nic prócz naprzykrzania się swojej ukochanej i podziwiania przyrody. Przyroda jest piękna, ale bez przesady…
E: Byłaś kiedyś nieszczęśliwie zakochana?
A: Chyba każdy był, ale dla mnie cierpieć nie oznacza siedzieć i ciągle płakać, a wypełniać czas innymi rzeczami: pracą zawodową, nowymi zainteresowaniami, poznawaniem nowych ludzi.
E: Masz jakiś autorytet?
A: Nie mam wzoru, biorę mnóstwo cech z różnych ludzi i łączę.
E: Widzę, że kierujesz się czymś na kształt filozofii złotego środka.
A: Można tak powiedzieć. Nigdy nie przesadzam.
E: Swoją przyszłość wiążesz z prawem. Powiedz, jaki Twoim zdaniem ustrój jest dla państwa najlepszy?
A: Nie ma idealnego ustroju, ale myślę, że najmniej niekorzystna jest republika. Władza psuła monarchów. Słabości ludzkie świadczą o tym, że władza nie może być skupiona w rękach jednej osoby. Najlepiej byłoby połączyć kilka ustrojów.
E: Wracamy do metody złotego środka…
A: Zawsze lubiłam Kochanowskiego!
Komentarz autora:
Wywiad pierwszy. Jako film dołączyłam ulubiony utwór Agnieszki, "Love me" (Yiruma).