Dodano: 01 marca 2010 r., 17:22:27
Ostatnia aktualizacja: 01 marca 2010 r., 17:27:32
Znany raper miał atak serca i zapadł w śpiączkę
Guru (fot. thesource.com)
Bardzo smutna informacja dla wszystkich fanów czarnych dźwięków rodem ze Stanów Zjednoczonych. Guru - bostoński raper, pionier amerykańskiej sceny i członek legendarnego duetu Gang Starr - doznał ataku serca i obecnie znajduje się w śpiączce.
Jak podaje portal hiphopwired.com, powołując się na osoby bliskie muzykowi (mówi się o siostrze Tricii oraz koledze z duetu Gang Starr, DJ'u Premierowi), prawdopodobnie na początku minionego weekendu Guru doznał ataku serca. Obecnie chory przebywa w jednym z nowojorskich szpitali. Zdaniem opiekujących się niem lekarzy, stan leżącego w śpiączce rapera jest poważny.
Guru, a właściwie Keith Edward Elam, urodził się w 1966 roku w Bostonie, lecz słuchaczom rapu kojarzy się z brooklyńską sceną i współpracą z DJ'em Premierem, z którym, jako Gang Starr pomiędzy 1987 a 2005 rokiem, nagrał wspólnie osiem płyt. Raper ma również na swoim koncie kilka solowych projektów (m.in. znaną serię krążków noszących tytuł "Jazzmatazz", na których łączył on brzmienia ulicznego rapu z jazzem) oraz gościnne występy na płytach takich artystów, jak: Haouse of Pain, Group Home i M.O.P.
Guru, oprócz muzyki, udziela się również na dużym ekranie, a za najlepsze zagrane przez niego role uznać należy postać Lorenzo w filmie "Kim jest ten facet?" i Little B. w drugiej części "Belfra".
Komentarz autora:
W komentarzu autorskim mogę napisać tylko tyle: Guru budź się, ta scena Cię potrzebuje!