Dodano: 08 grudnia 2011 r., 11:37:24
Ostatnia aktualizacja: 08 grudnia 2011 r., 11:37:24
„Znów dzielna mona w morze szła..."
„Był 59 rok, pamiętam ten grudniowy dzień, gdy 8 mężczyzn zabrał sztorm…”. Dzisiaj jest rocznica tragedii statku ratowniczego Mona.
Tragedia "MONY"
Dokładnie 52 lata temu, po 3 nad ranem załoga Statku Ratowniczego Mona została wysłana do asystowania latarnicowi statkowi pełniącemu rolę latarni morskiej lub innego światła nawigacyjnego), który zgłosił zerwanie się z kotwicowiska i dryfowanie wraz z załogą po Zatoce Św. Andrzeja. Była bardzo zła pogoda… Niestety, MONA była wtedy jedynym statkiem ratowniczym w rejonie. Ostatni raz Monę widzialno, gdy odpływała z rzeki Tay biorąc kurs wzdłuż południowego brzegu Zatoki Św. Andrzeja. Ostatni vraz kontakt radiowy z Moną odbył się 4.48, niestety statek się rozbił. Łajbę odwróconą do góry dnem odnalazł helikopter podczas czynności ratowniczych. Cała 6 osobowa załoga (Alexander Gall, Ronald Grant, George Smith, John Grieve, George Watson, James Ferrier, John J. Grieve, David Anderson) utonęła. Ich nazwisko zostały wyryte na tablicy pamiątkowej, a załoga latarnica przeżyła. Została uratowana przez helikopter i na jego miejscu wybudowano latarnię morska.
Tragedia Mony przyczyniła się do wszczęcia oficjalnego śledztwa, podczas którego została określona w dniu wypadku jako w 100% zdolna do żeglugi.
"MONA" w piosenkach
Incydent został opisany w piosence The Lifeboat Mona wykonywanej przez zespół The Dubliners. Polską wersję szanty wykonuje zespół Packet:
R. Był pięćdziesiąty dziewiąty rok,
Pamiętam ten grudniowy dzień,
Gdy ośmiu mężczyzn zabrał sztorm
Gdzieś w oceanu wieczny cień.
1. W grudniowy płaszcz okryta śmierć
Spod czarnych nieba zeszła chmur,
Przy brzegu konał smukły bryg,
Na pomoc „Mona” poszła mu.
2. Gdy nadszedł sygnał, każdy z nich
Wpół dojedzonej strawy dzban
Porzucił, by na przystań biec,
By ruszyć w ten dziki z morzem tan.
3. A fale wściekle biły w brzeg,
Ryk morza tłumił chłopców krzyk,
„Mona” do brygu dzielnie szła,
Lecz brygu już nie widział nikt.
4. Na brzegu kobiet niemy szloch,
W ramiona ich nie wrócą już,
Gdy oceanu twarda pięść
Uderzy w ratowniczą łódź.
5. I tylko krwawy słońca dysk
Schyliło już po ciężkim dniu,
Mrok okrył morze, niebo, brzeg,
Wiecznego całun ścieląc snu.
6. Wiem dobrze, że synowie ich
Też w morze pójdą, kiedy znów
Do oczu komuś zajrzy śmierć
I wezwie ratowniczą łódź.
Także zespół BANANA BOAT wykonujący szanty a’capella w swoim utworze o tragedii innego statku umieścił także informację o Monie: „Znów dzielna Mona w morze szła, by nie dać ich śmierci ponieść. I jedna ocalała skra, co uszła, by o tym nam donieść… Trzeba żeglować, żeby żyć. Czuwaj, ahoj! Kurs – dzień!”.
Komentarz autora:
Na podstawie Wikipedii i wiedzy własnej, fot. latarniowiec „North Carr”.